Facebook Google+ Twitter

Znamy zwycięzców plebiscytu "Serce dla Zwierząt"!

Jeden z ważniejszych konkursów we współczesnych mediach został rozstrzygnięty, a zwycięzcami ex aequo są Adam Buczyński i Ewa Grabowska.

„Serce dla Zwierząt” / Fot. „Serce dla Zwierząt” Plebiscyt „Serce dla Zwierząt” organizowany jest przez miesięcznik „Mój Pies”, który od lat jest bez wątpienia ulubioną lekturą miłośników czworonogów. W tym roku miała miejsce już VII edycja plebiscytu. Od samego początku, konkurs miał wyłaniać i honorować osoby, które najbardziej przyczyniały się do poprawy często bardzo złego czy okrutnego traktowania zwierząt w naszym kraju.

W tym roku osobami o największym sercu dla zwierząt, okazali się Laureaci VII edycji plebiscytu „Serce dla Zwierząt” - bohater Adam Buczyński (z psem Baltic) i Ewa Grabowska, z przyznanymi statuetkami w rękach / Fot. Celestyna Król pan Adam Buczyński - dowódca łodzi ratowniczej, inspektor TOZ, który pod koniec stycznia uratował psa dryfującego na spękanej krze w stronę otwartego morza, gdzie czekałaby go pewna śmierć oraz pani Ewa Grabowska - fryzjer dla psów, właścicielka Psiego Salonu i szkoły groomingu w Łodzi.

Uroczystość wręczenia nagród odbyła się w warszawskiej restauracji Belvedere. Zwycięzcy otrzymali pamiątkowe statuetki, przedstawiające kobietę niosącą złote serce i towarzyszącego jej psa, coroczny symbol plebiscytu „Serce dla Zwierząt”.

Do nagrody nominowanych było również kilku naprawdę wspaniałych ludzi, którzy bez wątpienia przyczyniali się w ostatnim roku do poprawy życia niejednego czworonoga, a mianowicie: dziennikarz Michał Olszański, który w programie „Pytanie na śniadanie” w TVP 2 założył „Kącik adopcyjny” - na antenie pojawiają się potrzebujące czworonogi z całego kraju, a wiele z nich dzięki temu programowi znalazło nowy dom, Ośrodek Dla Kotów Miejskich „Koteria” w Warszawie, modelka Joanna Krupa - twarz kampanii PETA „Bądź aniołem dla zwierząt”, lider zespołu „Wilki” Robert Gawliński - honorowy ambasador wilków, człowiek zaangażowany w działania WWF, organizacji działającej od ponad 50 lat w 150 krajach na rzecz środowiska naturalnego, Polski Klub Psa Rasowego oraz twórca Pogotowia Jeżowego, Andrzej Kuziomski.

Trudny wybór..

Jak mówią organizatorzy plebiscytu - „Wybór był naprawdę trudny, wszyscy robią coś wspaniałego”. Zgadzam się, wszyscy Ci ludzie niesamowicie przyczynili się do pomocy i polepszenia życia wielu zwierząt, wszyscy oni zasługują na duże uznanie i stanowią przykład dla ludzi, którzy na co dzień nie widzą lub nie chcą widzieć cierpienia tych istot. A jak został wyłoniony zwycięzca? Tu decydowaliśmy my, czytelnicy, internauci.. głosów było wiele.. „Ja zagłosuje na Andrzeja Kuziomskiego”, ”Panowie Gawliński i Buczyński. Którego wybrać? Może mój Kajtek podpowie”, „Koteria z Warszawy”, „Robert Gawliński ratuje także konie idące na rzeź, na stałe współpracuje z Przystanią Ocalenie”, „Ja przyznałabym nagrodę panu Adamowi Buczyńskiemu, bo jako jedyny z w/w kandydatów ryzykował własnym życiem i zdrowiem, by uratować kundelka...” i takich wpisów internautów było najwięcej, nazwisko Buczyński powtarzało się jak mantra..

Bez wątpienia bohater

Przypomnijmy.. o panie Adamie Buczyńskim pod koniec stycznia rozpisywały się niemal wszystkie dzienniki polskie i zagraniczne, jednak nie bez powodu, czyn jego bowiem był naprawdę bohaterski! Pan Adam to dowódca łodzi ratowniczej, inspektor TOZ, który podczas jednej z wypraw badawczych uratował psa dryfującego na spękanej krze w stronę otwartego morza, jak podaje Morski Instytut Rybacki w Gdyni - 15 mil morskich od brzegu (w okolicach Wisłoujścia). Pies przebywał na krze wiele godzin, zsuwał się do wody i ponownie na nią wdrapywał. Był w stanie prawie całkowitego wyczerpania, a mimo to dzielnie walczył o życie. Kapitan Jerzy Wosachło zarządził akcję ratunkową, a p. Adam Buczyński, jako WOPRowiec i inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, mimo ogromnych niedogodności podpłynął wraz z załogą do zwierzaka pontonem i po wielu wysiłkach i podjętych próbach, psiak za jego sprawą w końcu trafił na pokład. Pan Buczyński nie tylko uratował mu życie, ale i po wyciągnięciu przestraszonego psiaka na pokład, profesjonalnie zaopiekował się nowym pasażerem. Piesek został osuszony, ogrzany, po pewnym czasie nakarmiony. Całą noc przebywał pod czujnym okiem Pana Adama. Po wejściu do portu, piesek został zawieziony na badania weterynaryjne, a kiedy już zadbano o jego zdrowie, rozpoczęto poszukiwania rodziny psiaka, niestety bezskutecznie. Pozostawało jedno wyjście.. jak mówi p. Ewa Baradziej - Krzyżankowska, rzecznik prasowy Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni - „Piesek uratowany przez R/V”Baltica”, decyzją Dyrektora Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni, został w dniu 28.01.2010r. zamustrowany na statek i stał się członkiem załogi. Nadzwyczaj miły i przyjazny, błyskawicznie zżył się z załogą, pod której czujnym okiem obecnie przebywa. Otrzymał imię “Baltic”, aby wszyscy wiedzieli, że ”wilki morskie” ze statku badawczego “Baltica” i psi rozbitek stworzyli rodzinę.”

Zobacz relację pana Adama z w/w zdarzenia:


Nie tylko pan Adam ma wielkie „serce”
Ewa Grabowska, która bezinteresownie czesząc i strzygąc schroniskowe, zaniedbane psiaki przyczyniła się do zwiększenia liczby ich adopcji / Fot. Celestyna Król
Po raz pierwszy w historii konkursu nagrody przyznano dwie, uhonorowana została również pani Ewa Grabowska, fryzjer dla psów, właścicielka Psiego Salonu i szkoły groomingu w Łodzi, która bezinteresownie czesząc i strzygąc schroniskowe, zaniedbane psiaki przyczyniła się do zwiększenia liczby ich adopcji. Właściciele Azylu, wielokrotnie podkreślali iż cierpliwość i troska, z jaką pani Ewa odnosi się do kundelków, jest czymś niesamowitym.

O plebiscycie słów kilka

Plebiscyt „Serce dla Zwierząt” to jedyny taki konkurs w Polsce i bardzo ciekawa forma docenienia ludzi robiących - często bez rozgłosu i nie dla chęci jego zdobycia - wiele dobrego dla czworonogów. Zaszczytne miano kandydata, (bo już sama obecność w gronie walczących o tę nagrodę to wielkie wyróżnienie), przyznaje redakcja miesięcznika „Mój Pies”, a o wyborze zwycięzcy, jak wcześniej wspomniałam, decydują w głosowaniu SMS-owym czytelnicy i internauci. Co rok wyłaniani są kolejni laureaci konkursu, którzy uratowali wiele zwierzęcych istnień, zarówno osoby publiczne jak i zwykli ludzie. Nagrodę w ostatnich latach otrzymali m.in. twórcy weterynaryjnego banku krwi Robert Marczak i Jerzy Kemilew, założyciel pogotowia dla zwierząt Janusz Orzechowski, obrończyni praw zwierząt Karina Schwerzler i inni.

Wciąż jednak pozostaje mnóstwo do zrobienia - wie o tym każdy, komu nieobojętny jest los zwierząt, dlatego powstają kolejne edycje plebiscytu „Serce dla Zwierząt”. A im więcej przypominany jest problem nierzadko cierpiących zwierząt, tym więcej rodzi się wspaniałych pomysłów w głowach ludzi chętnych nieść pomoc potrzebującym czworonogom.. Laureaci i kandydaci tegorocznego konkursu, pokazali, że zwierzętom można pomagać na różne sposoby - opiekując się nimi, stając w ich obronie, szukając im nowych domów, szkoląc je, czy zachęcając do przyjaźni z nimi. Jak mówią pomysłodawcy konkursu - „Można to robić niezależnie od miejsca zamieszkania, zamożności, wieku. Wystarczy mieć serce - Serce dla Zwierząt.” Ludziom o takich sercach, raz jeszcze gratulujemy i przede wszystkim DZIĘKUJEMY!

Pracownicy Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni i pies Baltic / Fot. Morski Instytut Rybacki w Gdyni
Źródła:
Oficjalna strona plebiscytu „
Miesięcznik „
Morski Instytut Rybacki w Gdyni
Salon Pielęgnacji Psów - Ewa Grabowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.