Pozycja materiału w rankingach:
Oczywiście ten problem nie dotyczy nikogo z nas, bo my jesteśmy dobrze wychowani. To ,,inni", źli, parkują na miejscach dla niepełnosprawnych.
"Nie było wolnych miejsc", ,,Ja tylko na chwilę", ,,Nie zauważyłem znaku" - to najczęstsze odpowiedzi kierowców przyłapanych na parkowaniu w miejscu dla niepełnosprawnych. Oczywiście zdarzają się wypowiedzi obraźliwe lub zawierające groźby. Niektórzy nie mówią nic, tylko parkują nadal z głupawym-ironicznym uśmiechem na twarzy.
Artykuły
(4)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.59)
Wiek: 49 | Miejscowość: Bełchatów - Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Wieszczycka 06.12.2007 13:57
Hidari, właśnie w tym problem. Za granicą człowiek z obiektywnie stwierdzoną ciężką chorobą ale w czasie remisji, więc akurat czujący się świetnie, nie zająłby tego miejsca, bo może być potrzebne komuś, kto faktycznie ma problem z przejściem tych 20 kroków. A w Polsce z tych samochodów wybiegają energicznie ludzie nie mający problemów z poruszaniem, z czego część ma oficjalne uprawnienia - właśnie to mnie zdziwiło, jak podeszłam wtedy do tego samochodu sprawdzić.
Co do osób z niepełnosprawnością ruchową (czy to chwilową czy stałą) to dla mnie sprawa jest jasna - jeżeli ktoś taki prowadzi samochód dostosowany do swojego ograniczenia (czasem wystarczy zwykły automat, czasem musi być specjalnie przystosowany) to i powinien mieć prawo parkować i nie stanowi zagrożenia na drodze. W przypadku zawałowca z zadyszką jak najbardziej powinien mieć prawo tam stawać, ale jednak nie bardzo powinien prowadzić, bo to jest ten typ choroby, kiedy człowiek nagle może stracić panowanie nad samochodem.
I też uważam, że policja powinna zacząć na tym zarabiać, ale patrząc najpierw, kto z tego auta wysiada (dlatego kamery).
Ps. Niepełnosprawnym może zostać także osoba chora np. na depresję i słusznie, ale jednak nie dla takich osób te miejsca wymyślono.
Piotr Łukaszewski 05.12.2007 20:28
W Polsce wszyscy są potrzebujący :) Parkują biedni i bogaci (oceniam po samochodach), bo są potrzebujący. A tak naprawdę w przeważającej większości są zwykłymi chamami, pozbawionymi wrażliwości na los drugiego człowieka. Dziwi mnie, że Straż Miejska nie podreperuje finansów miasta wystawiając np. przez tydzień patrole przed dużymi sklepami.
Marta Wieszczycka 05.12.2007 17:17
Właśnie chciałam podać ten sam argument, co Bodek.
Zresztą pogruchotany człowiek nie musi nawet prowadzić, czasem ktoś go podwozi do sklepu ze sprzętem rehabilitacyjnym, żeby mu tam dobrali co trzeba. Wbrew pozorom w dzisiejszych czasach gips, to nie jest jedyna metoda i zwykle nawet nie jest najlepsza.
A co do osób z uprawnieniami, nie chodzi mi o sytuację, kiedy z samochodu wychodzi ledwie trzymający się na nogach postzawałowiec, tylko wybiega ktoś, kto... no właśnie nie wiem, co mu może być, jak wybiega, wykazując sporą sprawność... Raz coś takiego widziałam, aż podeszłam i sprawdziłam, czy to nie jest ktoś bez uprawnień.
Oczywiście jest też mnóstwo chorób, które w zależności od stanu chorego sprawiają, że albo jest umierający, albo żwawy.
Dlatego myślę, że w normalnym kraju po prostu miejsce miałoby zaznaczone, że jest dla potrzebujących i nikt w dobrym stanie by po prostu nie wpadł na to, żeby z niego skorzystać.
Tylko że w Polsce to by pewnie trzeba było postawić tam kamerę policyjną i wlepiać mandaty...
Marek Bonarski 04.12.2007 08:45
plus za ważny temat. Sam często zżymam się na kierowców parkujących na miejscach dla niepełnosprawnych (mam nawet małą kolekcję zdjęć luksusowych aut zaparkowanych na takich miejscach). Nie staję na miejscu dla niepełnosprawnych, za to kiedyś zdarzyło mi się zaparkować pod supermarketem na miejscu zarezerwowanym dla policji :))
Wojciech Grzesiak 03.12.2007 14:11
Jestem jak najbardziej za takimi akcjami tyle, że powinny być oklejone wszystkie szyby delikwenta. Mnie się nigdy nie zdarzyło zaparkować na miejscu dla niepełnosprawnych choć z racji mojego lenistwa mam zwyczaj parkować jak najbliżej miejsca, do którego się udaję. Często w centrach handlowych zdrowi ludzie, na dodatek zamożni, parkują swoimi super furami na miejscach dla niepełnosprawnych myśląc, że są panami tego świata. Ciekawe czy chcieliby sie zamienić z taką osobą nie tylko na miejsce parkingowe, ale także na to, co jej dolega.
Piotr Łukaszewski 03.12.2007 11:51
Osoba niepełnosprawna, to również taka, która ma problemy z przejściem 20 m, bo zaraz dostaje zadyszki i serce bije jak oszalałe. Nie tylko osoby poruszające sie przy pomocy kul czy na wózkach mogą być niepełnosprawne. Co do osób ze złamaniami rąk czy nóg, to takie osoby nie powinny prowadzić pojazdu mechanicznego !
Marta Wieszczycka 03.12.2007 11:19
Plus bo temat ważny. Dla człowieka z wózkiem wysiadanie na ciasnym miejscu i dojeżdżanie do sklepu na wózku po parkingu, gdzie go znacznie gorzej widać niż człowieka idącego na nogach to musi być koszmar. Dlatego nie potrafię sobie wyobrazić, jak można komuś tak utrudnić życie i zająć mu miejsce.
Przy okazji zwrócę uwagę na inny problem. Zdarzyło mi się już widzieć ludzi radośnie wybiegających z samochodów postawionych na miejscach dla niepełnosprawnych, kiedy z przodu leżało potwierdzenie uprawnień. Ja nie wiem, może to jest tak, że takie uprawnienia uzyskuje każda osoba z dowolnym typem niepełnosprawności, także taka, której to jest w praktyce na plaster. Ale tak sobie myślę, że to źle. I z drugiej strony może tego miejsca zabraknąć dla człowieka o kulach ze złamaną nogą, który oficjalnie nie ma prawa z niego skorzystać, bo go nikt z tego powodu za niepełnosprawnego nie uzna i papierów mu nie wystawi. Swoją drogą jeśli gdzieś doszłoby do takiej sytuacji, że człowiek o kulach jednak by się przełamał i musiałby sobie potem taką karteczkę zdrapywać, to nie jego by to skompromitowało a akcję...
Groźna luka w Windows 7! Uruchamianie aplikacji bez logowania!
(odsłon: +258)