Facebook Google+ Twitter

Znieczulica społeczna, czyli nic nie wiedziałem, nic nie słyszałem

Łatwo jest nam wszystkim nie widzieć pewnych rzeczy. Tym bardziej, gdy nie dotyczą nas one bezpośrednio. Postawa bliska naszemu społeczeństwu brzmi: Nic nie widziałem, nic nie słyszałem.

Z reguły nie dostrzegamy wielu rzeczy, chociaż zdawałoby się, że patrzymy. Z uporem maniaka nie chcemy słyszeć o niektórych sprawach, chociaż wydawać by się mogło, że przecież słuchamy. Ktoś powie, że bzdury tu wypisuję. Niestety, ale nie.

Niedawno byłem świadkiem zdarzenia wstrząsającego, niecodziennego, takiego, którego doświadczyć mógł każdy z nas. Zarówno, jako świadek, jak i poszkodowany.

Gdy wracałem po pracy do domu, na placu Kromera we Wrocławiu byłem świadkiem niecodziennego zdarzenia. Otóż w oczekiwaniu na autobus, zauważyłem mężczyznę około 50 kilku lat, który wysiadł na pętli z tramwaju linii 23 i krokiem statecznym acz lekko chwiejnym zmierzał w stronę przystanku autobusowego. Była mniej więcej godzina 16.45.

Pan lekko "wczorajszy", widać, że pożegnanie świąt było odrobinę zakrapiane, majestatycznie zmierzał w kierunku ławeczki dla pasażerów. Niestety niedane mu było do niej dotrzeć. Z racji tego, że chód miał niepewny a może i tego, że to miejsce jest słabiej oświetlone nie spostrzegł niewielkiego metalowego płaskownika, który w tym miejscu stanowi osłonę krzewostanu przed zadeptaniem.

To, że mężczyzna ten się przewrócił widzieli prawie wszyscy pasażerowie oczekujący na przystanku. Większość z nich widziała i ten moment, gdy człowiek ten uderzył głową z całej siły w słup oświetleniowy. Upadł i nie wstawał. Nawet się nie poruszył. Na oczekujących nie zrobiło to żadnego wrażenia. Stali i patrzyli. Rozległy się nawet śmiechy.

Nie potrafię się biernie takim sytuacjom przyglądać. Podbiegłem do niego, bo sytuacja była, co najmniej dziwna. Uderzając w latarnię stracił przytomność. Sprawdziłem odruchy motoryczne i zadzwoniłem pod 112. Z przystanku oddalonego o 5 metrów nie ruszył się nikt, by pomóc! Ktoś powie-dobry Samarytanin się trafił. Być może na szczęście dla tego człowieka – dobrze, że się trafił.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

2136
  • 2136
  • 26.01.2012 20:06

ludzie są teraz skupieni na sobie i boją się swoich ludzkich odruchów, smutne ale prawdziwe. Wczoraj wieczorem chyba w TVN albo na Polsacie, nie pamiętamjuż, mówili że najlepiej robi się masaż serca w rytm piosenki ich troje-A wszystko to bo ciebie kocham, cała piosenka wystarczy ,żeby wykonać ileś tam tych ucisków ratujących życie, tylko trzeba raczejcicho śpiewać, Ot taka ciekawostka. Ciekawe, ile osób na w24potrafi zrobić masaż serca w razie potrzeby? przyznam się,że ja nie umiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak dotychczas - mam inne doświadczenia. Nigdy nie przechodzę obojętnie wobec leżącego człowieka, chociaż najczęściej jest to ktoś pijany i nigdy w tym swoim zainteresowaniu nie jestem sama. Zawsze towarzyszy mi ktoś z przechodniów. Wołamy pogotowie lub straż miejską - w zależności od sytuacji. Mam nadzieję, że w tej mierze w moim mieście się nie zmieni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ano! Mamy to, co mamy. Nie dziw się. Nauka nie idzie w las tylko w nas. Polacy złego uczą się szybko. Mamy kapitalizm. A jego ideologia oparta jest na zysku. Widocznie nikt z otoczenia nie spodziewał się zapłaty, za pomoc. O Samarytaninie niepotrzebnie wspomniałeś, bo to jest postać ewangeliczna. Z tego co wiem, na W24 wyznawcy chrystusowi nie są mile widziani. Więc uważaj, aby Cię nie posądzono o działania na szkodę, a nie pomoc.
Wielokrotnie w swoich materiałach wspominam o "niedoborze' wspierania słabszych w potrzebie. Tyle, że oddźwięku nie mogę zauważyć. Pewnie obojętność na ludzkie potknięcia będzie zachowaniem standardowym. Mimo wszystko, pochwalę Twoje zachowanie i poradzę, nie zważaj na zachowania innych - Rób Swoje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.