Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36416 miejsce

Zniszczenie Antaresa było zainicjowane przez operatorów lotu

Wtorkowe niepowodzenie misji rakiety Antares wynoszącej w przestrzeń kosmiczną statek transportowy Cygnus, nie obyło się bez czynnika ludzkiego. Wydano komendę do zniszczenia pojazdu w przewidywaniu nieuniknionej katastrofy.

Kilkanaście sekund po starcie zdecydowano się zniszczyć rakietę nośną Antares wraz z wynoszonym statkiem transportowym Cygnus. By NASA/Joel Kowsky [Public domain], via Wikimedia Commons / Fot. NASA/Joel KowskyOstateczne wyjaśnienie niepowodzenia startu rakiety Antares z bezzałogowym statkiem transportowym Cygnus w dn. 28.10, zostało przedstawione przez rzecznika Orbital Sciences Corporation. Wcześniejsza konferencja zorganizowana przez NASA po wypadku przynosiła obraz katastrofy, gdzie domniemano awarii silników w 10-12 sekund po wystrzeleniu rakiety i eksplozji pojazdu. Teraz wiadomo, że zniszczenie Antaresa zostało zainicjowane przez operatorów lotu z chwilą kiedy stwierdzono niebezpieczeństwo misji. Zaistniało ryzyko upadku rakiety na terenach zamieszkałych.

Zobacz: Rakieta Antares nie dokończyła misji. Eksplodowała tuż po starcie (wideo)

Barron Beneski, wiceprezes ds. komunikacji koncernu Orbital Sciences Corporation przyznał, że sytuacja wymagała przerwania misji. OSCorp. informuje na swojej stronie, że problem rozpoczął się już podczas startu. Uprzedzając uderzenie w ziemię, włączono Flight Termination System [system zakończenia/przerwania lotu - przyp. aut.] rakiety. Wyznaczona osoba w Wallops Range Control Center uruchomiła proces samozniszczenia Antaresa.

Mark Kelly, emerytowany astronauta NASA i członek zespołu doradczego SpaceX, powiedział dla CNN, że decyzja o przerwaniu lotu rakiety była właściwa: "Wydano komendę zniszczenia systemu, aby upewnić się, że nie zakończy się to na zaludnionych obszarach, a wiedziano już, że nie wejdzie na orbitę".

Na pokładzie Antaresa znajdował się statek towarowy Cygnus, który miał dostarczyć ponad 2300 kg ładunku na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS), m.in. żywność i instrumentarium naukowe. Statek i rakieta kosztowały ok. 200 mln. dolarów. Część ładunku została znaleziona. Pracownicy OSCorp. mówią, że przygotowują się do zebrania wszystkich pozostałości, skatalogowania i przetransportowania do magazynów na Wallops Island. NASA potwierdziła, że w kilku budynkach w pobliżu wyrzutni zostały zniszczone okna i drzwi. CNN donosi, że kawałki rakiety znajdywane są nawet na ulicach odległej o ponad 10 km Chincoteague Island. Nie odnotowano jakichkolwiek ofiar w ludziach.

Wypadek Antaresa nie pozostał bez wpływu na giełdowe notowania Orbital Sciences Corp. To jedna z dwóch firm jakie podpisały kontrakt z NASA na realizację dostaw do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Umowa jest warta 1,9 mld dolarów. Cena akcji OSCorp. spadła o około 15 proc. w ciągu ostatnich dni. Może to komplikować planowaną fuzję z firmą lotniczą Alliant Techsystems.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.