Facebook Google+ Twitter

Znów zaszokował. Kto odpowiada za wybryki Janusza Korwin-Mikkego?

Znowu skandal. Znowu nadużycie. Znowu trzeba się tłumaczyć. Znowu trzeba się wstydzić. Janusz Korwin-Mikke postanowił włączyć się w debatę w europarlamencie w Strasburgu, debatę dotycząca wprowadzenia zintegrowanych systemów biletowych w UE

Najwyraźniej panu europosłowi nie podoba się perspektywa « zunifikowanego biletu europejskiego ».
« Ein Reich, ein Volk, ein Ticket » - oto jak Korwin-Mikke odniósł się do tego przedsięwzięcia, wykonując dodatkowo hitlerowskie pozdrowienie.
Na czym polega polityczna działalność europosła Janusza Korwin-Mikkego w Parlamencie Europejskim? Otóż można odnieść wrażenie, iż w europarlamencie pan europoseł zajmuje się spaniem albo układaniem pasjansów. A kiedy już się wyśpi albo układanie pasjansa zaczyna go nudzić, to raz na jakiś czas europoseł Korwin-Mikke kogoś obrazi.
Jakiś czas temu JKM, podczas debaty w europarlamencie, nazwał młodych obywateli UE „murzynami Europy“. To tylko jeden przykład spośród wielu szokujących (bo przecież już nie kontrowersyjnych) wypowiedzi Korwina-Mikkego, któremu - jak może się zdawać - nie są straszne ani upomnienia, ani finansowe kary, ani nawet procesy, które raz na jakiś czas są mu wytaczane przez tych, których obraził albo których nadal notorycznie obraża.
Zdaje się, że Januszowi Korwin-Mikkemu nie jest nawet straszna odpowiedzialność karna za jego wypowiedzi, czy wykonywane polityczne gesty. Przecież „hajlowanie” to gest podlegający odpowiedzialności karnej. Janusz Korwin-Mikke ma po prostu za nic wszystkie konsekwencje swoich wypowiedzi i politycznych działań. Bez względu na krytykę czy odpowiedzialność, Korwin-Mikke robi swoje...
Niektórzy uczestnicy debaty publicznej i politycznej zastanawiają się nad stanem zdrowia pana europosła. Osobiście nie należę do tej grupy. Uważam bowiem, iż nie mamy do czynienia z jakimś kłopotem zdrowotnym, tylko raczej z kłopotem, polegającym na braku umiaru, na braku poczucia przyzwoitości i elementarnego dobrego tonu. Ale nade wszystko mamy do czynienia z bardzo cyniczną, przemyślaną i wyrachowaną strategią polityczną. Wszystko wskazuje na to, iż Janusz Korwin-Mikke wychodzi z następującego założenia: nieważne, jak mówią, ważne, żeby nie przekręcali nazwiska. A jak mówią źle, to jeszcze lepiej, bo będą mówili dłużej.
Jako europoseł JKM może liczyć na medialne zainteresowanie i uwagę mediów. A z uwagi mediów Korwin-Mikke czerpie pełnymi garściami. Zainteresowanie mediów swoją osobą Korwin-Mikke wykorzystuje do przekraczania kolejnych granic przyzwoitości i dobrego tonu. Zainteresowanie mediów Janusz Korwin-Mikke wykorzystuje do znieważania i obrażania kolejnych osób.
Czy w polskiej przestrzeni politycznej (a nawet publicznej) jest ktoś, kogo Janusz Korwin-Mikke nie zdążył jeszcze obrazić czy znieważyć?
Janusz Korwin-Mikke wywołuje kolejne skandale i szokuje coraz bardziej. Jednak warto zastanowić się, kto odpowiada za wybryki Janusza Korwin-Mikkego? Za swoje wybryki odpowiedzialność cywilną, prawną czy karną ponosi sam Janusz Korwin-Mikke - to oczywiste. Jednak moralną i polityczną odpowiedzialność za jego wybryki ponoszą ci, którzy w eurowyborach oddali swój głos na Janusza Korwin-Mikkego. To ci, którzy zagłosowali na niego i tym samym uczynili go europosłem, ponoszą polityczną i moralną odpowiedzialność za jego wybryki!
Wyborcy Janusza Korwina-Mikkego nie mogą, nie mają prawa twierdzić, że zostali wprowadzeni w błąd, co do politycznych intencji tego, którego wynieśli do godności europosła! Podczas kampanii wyborczej poprzedzającej eurowybory, Korwin-Mikke jednoznacznie deklarował swą antyeuropejskość i swą niechęć do europejskich instytucji. Czy JKM nie stwierdził, że zamierza on rozsadzać Unię Europejską od środka, a europarlament zamienić w cyrk?
Warto również przypomnieć, iż jego brak umiaru w wypowiedziach zaczął się o wiele wcześniej, niż kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Janusz Korwin-Mikke obraził paraolimpijczyków i poczuł się oburzony tym, że - jego zdaniem - media relacjonowały „igrzyska dla debili“. Janusz Korwin-Mikke wielokrotnie obrażał kobiety, a z niektórych jego wypowiedzi można było nawet wyciągnąć wnioski, iż próbuje on tłumaczyć (a być może wręcz rozgrzeszać) gwałcicieli. To tylko dwa przykłady spośród wielu, wielu, bardzo wielu.
Jednak pomimo tego wszystkiego, co Janusz Korwin-Mikke zdążył... „zdziałać“ przez 25 lat swej „politycznej“ działalności, 7 procent tych, którzy wzięli udział w eurowyborach, postanowiło oddać swój głos na niego i listy wyborcze, które JKM wówczas firmował. Dlaczego? Wówczas można było usłyszeć dwa argumenty: 1) zagłosuję na Korwina, bo Korwin jest fajny; 2) zagłosuję na Korwina tak dla żartu.
No i z żartu zrobiło się całkiem poważnie, ponieważ od ponad roku, kiedy przebywa on w Strasburgu, czy też w Brukseli, trzeba się wstydzić i tłumaczyć za Janusza Korwin-Mikkego. Dlaczego? Ponieważ ktoś uznał, że Korwin jest „fajny” lub postanowił sobie „zażartować”.
Należy to powiedzieć otwarcie: działalność Janusza Korwin-Mikkego w europarlamencie nie jest ani fajna, ani śmieszna. Działalność Janusza Korwin-Mikkego w Parlamencie Europejskim kompromituje Polskę i Polaków w Europie. Zaś ci, którzy znajdują się poza granicami Rzeczpospolitej, za działalność Janusza Korwin-Mikkego muszą się wstydzić i nierzadko świecić za niego oczami, kiedy to jego wypowiedzi są przytaczane w prywatnych dyskusjach czy w zachodnioeuropejskich środkach masowego przekazu.
Jaki wniosek płynie z tego na przyszłość? Kiedy bierze się udział w wyborach, to należy kierować się rozumem i zdrowym rozsądkiem, a nie emocjami, czy jakimiś innymi mało poważnymi pobudkami. Albowiem ci, których wybieramy do Sejmu, Senatu, do instytucji samorządowych czy do europarlamentu, nie będą funkcjonowali w wirtualnej przestrzeni publicznej i politycznej, tylko będą oni funkcjonowali w przestrzeni realnej; w realnej polityce, w realnym życiu. Ci, których wybieramy nie będą posłami, senatorami, samorządowcami czy europosłami na niby. Będą oni posłami, senatorami, samorządowcami, bądź europosłami naprawdę; naprawdę, nie na niby!
Oddając głos na kandydata w wyborach, bierzemy moralną i polityczną odpowiedzialność za jego działalność i poczynania polityczne. Dlaczego? Dlatego, iż Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym i wszyscy w równym stopniu jesteśmy za nią odpowiedzialni. Zaś ci, którzy biorą udział w wyborach, dają wyraz temu, iż tę odpowiedzialność akceptują, albowiem wybierają tych, którzy nas będą reprezentowali; tych, którzy w naszym imieniu będą podejmowali decyzje. Warto więc nie traktować wyborów jako okazji do robienia psikusów, a przy dokonywaniu wyboru należy kierować się zdrowym rozsądkiem, rozumem i rozwagą, a nie emocjami.
Wybory parlamentarne, samorządowe, prezydenckie czy do europarlamentu, to moment decyzji, która staje się wiążąca dla wszystkich obywateli na parę lat i to nie na niby, ale naprawdę. Zaś ci, których wybierzemy będą brali udział w realnym, a nie w wirtualnym procesie decyzyjnym. Wybory to nie żart. Wybory to jedna z najpoważniejszych rzeczy w życiu publicznym i politycznym każdego demokratycznego państwa i nie wolno nam o tym zapominać.
Niestety, odnoszę przykre wrażenie, że wciąż w Polsce zbyt wielu wyborców kieruje się emocjami, czy innymi niepoważnymi pobudkami w momencie dokonywania politycznych wyborów. Stan Tymiński, Andrzej Lepper, Janusz Palikot, Janusz Korwin-Mikke…
Czy Paweł Kukiz będzie następny?

* * *

Nieopublikowane w serwisie Wiadomości24 teksty publicystyczne mojego autorstwa, znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/ oraz na portalu Salon24, na stronie http://www.zbigniewstefanik.salon24.pl/. Serdecznie zapraszam do ich lektury i merytorycznej dyskusji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jednym z wniosków jaki mi się nasunął to swiadectwo o poczytalności wszystkich kandydatów na publiczne stanowiska,badania muszą być przymusowe. !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.