Facebook Google+ Twitter

Zobacz, czy już "Pora umierać"

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-07-01 12:45

Patrząc na główną bohaterkę, graną przez panią Danutę Szaflarską, widzieli w niej własną babcię, ciocię, sąsiadkę. Niektórzy mówili, że to film o nich samych. O ich samotności. O życiu.

Jakiś czas temu odkryłam kameralne kino na warszawskiej Pradze. I właśnie tam ostatnio bywam. Szczególnie odkąd NoveKino Praha prezentuje cykl filmów Oczami kobiet. Jak powszechnie wiadomo, ten sam świat i wszystko wokół nas, każdy człowiek może postrzegać w inny sposób. Inaczej widzą go kobiety, inaczej mężczyźni. Tak samo jest i w filmie. Kobiety reżyserujące filmy starają się pokazać to, co często pomijają mężczyźni. A więc to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Duszę człowieka. Jego emocje, lęki, wzruszenie.

Dzisiaj kilka słów o filmie Pora umierać wyreżyserowanym przez Dorotę Kędzierzawską.

Akcja filmu rozgrywa się w niewielkiej miejscowości. W drewnianym domu, który czasy świetności ma dawno za sobą, mieszka pani Aniela (główna bohaterka filmu). Niedawno udało jej się odzyskać swoją posiadłość. Starsza pani czuje, że nareszcie ten dom jest tylko jej.

Teraz może się nim cieszyć i wracać wspomnieniami do lat młodości. Właśnie tutaj zamieszkała ze swoim ukochanym, a później w miejscu tym wychowywał się jej syn - ukochany Wituś. Teraz go nie ma, bo wyjechał. Został lekarzem, ożenił się i ma dziecko. Czasem przyjeżdża wraz z córką w odwiedziny. Na krótko i bez żony. Ale starsza pani jest pewna, że wszyscy troje niebawem się do niej przeprowadzą. Przecież miejsca jest dosyć. Dom trzeba jedynie wyremontować. Syn mieszkał tu, będąc dzieckiem, więc zapewne kocha to miejsce tak samo mocno, jak ona.

Obecnie jedynym towarzyszem, a zarazem przyjacielem staruszki, jest pies, który wabi się Fili. Razem stanowią zgraną i nierozłączną parę. Dni mijają im nad wyraz spokojnie. Czasem tylko ten święty spokój zakłócają dzieci z sąsiedztwa. Na przykład, podczas nauki gry na instrumentach. Albo wtedy, gdy wbiegają do ogrodu pani Anieli, pobujać się na huśtawce. Jest jeszcze jedna osoba, która mocniej daje się we znaki. Tym kimś jest sąsiad. Drażni go rozpadający się budynek, znajdujący się obok jego posesji. Próbuje namówić panią Anielę, aby sprzedała mu posiadłość. Bezskutecznie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dziękuję. Piszę tak jak czuję i to co widzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłam na filmie "Jeszcze nie wieczór" pisała o nim Beata Biały.
Doskonały film i wzruszający. SZkoda wielka , że nie trafiłam na ten film "Pora..."
Starzy aktorzy w tych filmach są wspaniali. Wreszcie starość jest jakoś "doceniona" dostrzeżona.
A przecież wszyscy będziemy tylko ciągle starsi. Młodzi o tym zapominają i przypisują sobie monopol na wiele życiowych spraw.
Ewo, bardzo ładnie napisałaś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękna recenzja, a film zapewne bardzo ciekawy. do kina raczej nie pójdę ale w telewizji chetnie kiedys obejrzę.
Pozdrawiam serdecznie :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ten film trzeba zobaczyć, bo słowa nie są w stanie oddać wszystkiego . Niektórych może też zmusi do przemyślenia wielu spraw.
Bławuta poszukam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To piękny i mądry film.Przemyślenia Autorki - bardzo głębokie (5). polecam "Jeszcze nie wieczór" Jacka Bławuta z kwiatem aktorstwa polskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.