Występ Chóru Narzekań Mieszkańców Wrocławia odbędzie się w najbliższą niedzielę 13 kwietnia, w samo południe. Zobacz, czego dotyczą narzekania wrocławian i jak wyglądała jedna z prób.
Pierwszy Chór Narzekań powstał w Helsinkach, aby zagospodarować ogromną energię, którą ludzie marnują codziennie na narzekanie. Pomysł ten bardzo szybko został podchwycony przez inne kraje na całym świecie, a teraz jest realizowany także w Polsce. Nasz pierwszy Chór Narzekań zaśpiewa we Wrocławiu w ramach odbywającego się od 4 do 13 kwietnia 29. Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Jego inicjatorem jest Konrad Imiela – dyrektor artystyczny PPA.
Do Chóru mógł się przyłączyć każdy – bez względu na wiek, płeć, wykształcenie i umiejętności wokalne. Podstawowym warunkiem było to, aby lubić śpiewać oraz mieć na co narzekać. Próby trwają od 15 marca. Na oficjalnej liście chórzystów znajduje się 57 nazwisk. Przeważają kobiety, mężczyzn jest tylko, a może aż dziesięciu. Co nie znaczy, że to kobiety więcej i częściej narzekają, panowie są po prostu w tej kwestii bardziej wstydliwi i nieśmiali... Więcej jest ludzi młodych, jednak przekrój wiekowy jest zróżnicowany. Tekst pieśni powstał pod czujnym okiem Konrada Imieli z narzekań chórzystów. Liczy on trzy zwrotki, choć ze zgromadzonego materiału można by było napisać ich kilkadziesiąt. Muzykę skomponował Rafał Karasiewicz. Utwór pełen jest "smaczków" – wokalnych, tekstowych oraz choreograficznych. – Jest to śpiew, muzyka, kreatywność i trochę kontrowersji, co idealnie wpisuje się w ideę przewodnią Festiwalu – informuje Agata Syposz z Biura Prasowego PPA.
O tym na co narzekały chóry z innych miast można przeczytać tutaj lub na stronie www.complaintschoir.org. A na co narzekają mieszkańcy Wrocławia? Między innymi na niekończące się remonty i spowodowane nimi korki, brak obwodnicy, "niespodzianki", których właściciele psów nie sprzątają z chodników, na ludzi jedzących w kinach popcorn, tramwaje i autobusy, które zawsze spóźniają się wtedy, kiedy są najbardziej potrzebne, na nieustanny brak czasu czy architektoniczne buble w mieście. Z tym ostatnim narzekaniem wiąże się miejsce występu. Chór zaśpiewa pod pomnikiem Bolesława Chrobrego, pod którym w lutym odbyła się manifestacja przeciwko kiczowi i brzydocie w architekturze. Narzekania dotyczyły nie tylko spraw związanych z miastem, ale i z codziennym życiem i jego problemami. Na razie jednak nie zdradzę nic więcej.Zobacz także:
Artykuły
(84)
Galerie
(53)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 27 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Szloser 12.04.2008 10:26
wieniumorski - właśnie o to chodzi, to ma być zabawa, happening, nie chodzi tylko o narzekanie.
Tomku, mężczyźni - przynajmniej niektórzy - wolą pójść wieczorem na piwo zamiast na próbę chóru (tak mówił jeden z chórzystów o swoich kolegach, których próbował namówić na udział), a Ci którzy są całkiem nieźle i głośno narzekają, więc nie do końca się z Tobą zgadzam :)
Wieńczysław Story 11.04.2008 21:36
W pierwszej chwili po przeczytaniu tytułu artykułu się przeraziłem, bo o ile lubimy narzekać, to robiliśmy to raczej indywidualnie lub w niewielkich grupach, a tu naraz cały chór, lecz później zostałem w miarę zgłębiania treści uspokojony, a jeszcze później nawet zadowolony. Zadowolony z tego, że ci ludzie to nie jacyś malkontenci, że wszystko ma jakąś profesjonalną oprawę, i że to we Wrocławiu, i że to pierwszy taki chór, że to zabawa, a nie manifestacja protestacyjna.
Marta Szloser 11.04.2008 10:21
Tomku, to tylko chwilowy brak czasu - zresztą widać dlaczego :)
Tomasz Jośko 11.04.2008 09:59
Marta! Powrót w wielkim stylu :)
A mężczyzn mniej w chórze, bo... hm, my naprawdę mniej narzekamy ;>
Piotr Raszewski 11.04.2008 09:53
Przyglądając się działaniom władz miasta, wieszczę wrocławskiemu chórowi świetlaną przyszłość. Tematów do narzekań raczej nie zabraknie.
Świetny artykuł.
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)