Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Zobaczyć ramadan w Fezie i przeżyć

Pozycja materiału w rankingach:

5562 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 23pkt

Oceń:

Zobaczyć ramadan w Fezie i przeżyć


W Fezie trafiam na okres ramadanu, gdy muzułmanie od wschodu do zachodu słońca praktykują ścisły post. To nie ostatnie wyzwanie jakie stanie przede mną w duchowej stolicy Maroka.

Garbarnia. Widok na misy, w których moczy się skóry. / Fot. Michał WójtowiczWczesne przedpołudnie na dworcu kolejowym w centrum Fezu. Temperatura powoli zbliża się do 40 stopni Celsjusza, a z każdą godziną ma być jeszcze goręcej. Poruszanie się z ciężkim plecakiem po milionowym mieście, tym bardziej w upale, nie należy do przyjemności, więc trzeba znaleźć szybko nocleg i wziąć zimny prysznic.  / Fot. W24Niestety od dwóch godzin nie otrzymałem odpowiedzi na SMS-a od Saida, z którym korespondowałem jeszcze przed wylotem z Polski. Wyruszam więc do jednego z pobliskich hoteli polecanych w przewodniku i płacę za jedną noc. Po krótkim spacerze po nagrzanych ulicach bucha ze mnie jak z pieca, więc w obawie przed udarem cieplnym udaję się do hotelowej łazienki na długi prysznic.

Widok ze wzgórz na medynę. / Fot. Michał WójtowiczGodzinę później wracam do pokoju, gdzie zastaję telefon pełen SMS-ów od Saida. Tłumaczy się w nich, że spał do południa i dopiero teraz odebrał moje wiadomości. Poza tym czeka na mnie na dworcu kolejowym i pyta się gdzie jestem. Odpisuję mu, by jeszcze chwilę na mnie poczekał i udaję się pieszo na dworzec. W holu głównym jestem jednym z nielicznych obcokrajowców, więc Said od razu mnie rozpoznaje i wita się ze mną z promiennym uśmiechem. Mówi, że jest nauczycielem angielskiego i niestety nie ma warunków, by mnie przenocować.Wieczorne śniadanie u Mousefa. / Fot. Michał Wójtowicz Przedstawia mi jednak swojego kolegę, Mousefa, który chętnie mnie ugości. Tłumaczą im, że mam już na dzisiaj opłacony nocleg i mogę spać w hotelu, ale Mousef nie chce o tym słyszeć. Sprawę przeniesienia moich rzeczy z hotelu do domu Mousefa odkładamy na później, a tymczasem moi nowi znajomi zabierają mnie na zwiedzanie miasta.
Wodospad w Sefrou, położonym kilkadziesiąt kilometrów od Fezu. / Fot. Michał Wójtowicz Początek demonstracji. / Fot. Michał Wójtowicz Autor w kafejce z szisizą z Saidem i Nisri, koleżanką Saida. / Fot. Michał Wójtowicz
Michał Wójtowicz OFFline profil autora

Autor: Michał Wójtowicz

Napisz do autora

Artykuły (49) Galerie (1) Średnia ocen (4.82)

Wiek: 27 | Miejscowość: Zielona Góra/Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Jestem studentem cybernetyki ekonomicznej i choć bardzo lubię mój ścisły kierunek, to mam również inne zainteresowania, które chciałbym realizować na tym portalu.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 12

Sortuj komentarze:

Jolka

Jolka 05.01.2012 18:05

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 3

@ Bartek z Wyspy Szwagrów - pan to chyba ma klopoty ze soba. Radze udac sie do specjalisty i modlic sie zeby nie bylo za pozno. Mam nadzieje, ze nie ma pan zony lub dziewczyny bo mi by bylo bardzo ich szkoda...A tak poza tym, bardzo ciekawy artykul.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bartek z Wyspy Szwagrów

Bartek z Wyspy Szwagrów 04.01.2012 15:19

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 6

Jestem ciekawy jak radziłeś sobie z brakiem alkoholu, bo ja miałem z tym duży problem. Czy paliłeś za to dużo haszu? Jest tam przecież oferowany co chwilę. Byłeś w hamamie? Wylądowałeś na jakimś prawdziwym zadupiu? Albo w okolicach Ketamy? Napisz uczciwie ile razy dałeś się nabrać miejscowym naciągaczom. Z ciekawością czekam na kolejne odcinki

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bartek z Wyspy Szwagrów

Bartek z Wyspy Szwagrów 04.01.2012 15:01

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 3

Fajnie miałeś że bujałeś się z tymi localesami, demonstracja na żywo to też niezła atrakcja. Czekam na kolejne odcinki. Napisz co jadłeś i piłeś. Podkręć bardziej motywy erotycze, aby ustatysfakcjonować Ryszarda K

Komentarz został ukrytyrozwiń
MarekW

MarekW 24.12.2011 21:16

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 0

Chyba najbardziej wiarygodne źródło:

"Słownik wyrazów obcych" Kopalińskiego (wydanie z 1988 r.), str. 429, hasło: ramadan -- "post zachowywany w ramadanie"

Pozdrawiam wszystkich niezorientowanych i życzę Wesołych Świąt!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 24.12.2011 20:24

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 4

Lubię Twoje relacje :-)
Tym razem poznałam życie Marokańczyków "od podszewki" , dzięki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszard Kosacz 24.12.2011 16:31

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 3

Chodzi o to aby uszanować inne kultury i wierzenia jak to jest przyjęte w cywilizowanym świecie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszard Kosacz 24.12.2011 16:27

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 1

Po drugie -- odsyłam do Wikipedii, gdzie słowo "RAMADAN" pisze autor z małej litery:

To jest z małej litery ?! Jaką Wikipedię waćpan przglądasz?

Komentarz został ukrytyrozwiń
MarekW

MarekW 24.12.2011 12:16

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 2

Po pierwsze -- miesiące w języku angielskim piszemy z dużej litery - January, February, ... - a w polskim - z małej: styczeń, luty,... .

Po drugie -- odsyłam do Wikipedii, gdzie słowo "RAMADAN" pisze autor z małej litery:

>>Podczas trwania ramadanu od świtu do zmierzchu (około 15 minut po zachodzie słońca) muzułmaninowi powyżej 10 roku życia nie wolno spożywać żadnych pokarmów, pić żadnych napojów, palić tytoniu, używać kosmetyków, uprawiać seksu ....<<

Po trzecie -- "Słownik wyrazów obcych" Kopalińskiego (wydanie z 1988 r.), str. 429, hasło: ramadan -- "post zachowywany w ramadanie"

Ostatecznie, RAMADAN poprawnie jest pisać z małej litery, niezależnie od tego, czy to miesiąc czy święto. Jednak, jak mawiał profesor Doroszewski, obie formy (z dużej lub małej litery) mogą być już uważane za poprawne, gdyż od kilkunastu lat postępuje amerykanizacja naszej kultury. Należy zatem przypuszczać, że nasze wnuki będą pisać Styczeń, Luty, ....

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kali

Kali 24.12.2011 05:53

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 4

Back to school Orientalisto
Ramadan (Arabic: &#1585;&#1605;&#1590;&#1575;&#1606;&#8206; Rama&#7693;&#257;n, IPA: [r&#593;m&#593;&#712;d&#740;&#593;&#720;n]; variations Turkish: Ramazan) is the ninth month of the Islamic calendar, which lasts 29 or 30 days. It is the Islamic month of fasting, in which participating Muslims refrain from eating, drinking, smoking and sex [2] during daylight hours and is intended to teach Muslims about patience, spirituality, humility and submissiveness to God. Muslims fast for the sake of God (Arabic: &#1575;&#1604;&#1604;&#1607;&#8206;, trans: Allah) and to offer more prayer than usual. Compared to the solar calendar, the dates of Ramadan vary, moving backwards by about eleven days each year depending on the moon; thus, a person will have fasted every day of the Gregorian calendar year in 34 years' time. Muslims believe Ramadan to be an auspicious month for the revelations of God to humankind, being the month in which the first verses of the Qur'an were revealed to the Islamic prophet, Muhammad

Proszę napisać wielkanoc albo boże narodzenie z małej litery, to zobaczysz jak wtedy oberwiesz.
Trochę szacunku dla innych kultu i religii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Orientalista

Orientalista 23.12.2011 14:43

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 1

Ramadan to nazwa miesiaca. Pisze się z małej litery.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.