Facebook Google+ Twitter

Żołnierki czasu pokoju - kobiety garną się do wojska

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2007-04-23 08:54

Wojna nam nie grozi, a służba w armii stwarza szansę na stabilną pracę – to argument, po który najczęściej sięgają młode kobiety wiążące swoją przyszłość z mundurem. W ubiegłym roku powołania do służby zawodowej otrzymało w Polsce 37 pań. Liczba ta zwiększa się z każdym rokiem.

Kobiety coraz częściej myślą o pracy w wojsku. Pracy. Nie - służbie. / Fot. Stanisław Kośmider/Głos WielkopolskiW tym roku wezwania do poboru otrzymały kobiety urodzone w latach 1979-89, które właśnie kończą naukę w szkołach medycznych i weterynaryjnych oraz studia na kierunkach związanych z psychologią. Tylko przed powiatową komisją lekarską w Rawiczu stanęło w tym roku dziewięć kobiet. Część z nich jest zainteresowana zawodową służbą wojskową.

– Wojsko potrzebuje lekarzy i pielęgniarek – tłumaczy major Krzysztof Baczyński, rzecznik prasowy Wojskowej Komendy Uzupełnień w Lesznie. Panie nie będą jednak odbywały zasadniczej służby wojskowej. Po przejściu badań zostaną automatycznie przeniesione do rezerwy. Mimo to coraz więcej kobiet marzy o tym, by stać się zawodowymi żołnierzami. Wśród nich jest Ewa Kuźnia, która stawiła się przed powiatową komisją lekarską w Rawiczu.

– Ukończyłam fotografię artystyczną, ale nigdzie nie mogłam znaleźć pracy. Postanowiłam więc zdobyć zawód pielęgniarki. Teraz chcę wstąpić do wojska – podkreśla Ewa Kuźnia. Dlaczego kobiety chcą wiązać swoją przyszłość z mundurem? – Niektóre po prostu chcą sprawdzić się w męskich zawodach, inne marzą o wojsku, ponieważ w cywilu brakuje dobrej pracy – podkreśla Karolina Dwornik, inna poborowa z Rawicza.

Absolwentki kierunków medycznych i psychologicznych, które chcą podjąć pracę w wojsku, muszą odbyć roczny kurs oficerski. Kobiety po maturze mogą rozpocząć studia lub naukę w szkołach podoficerskich.
– Wymagania na egzaminach wstępnych z reguły są takie, jak dla mężczyzn. Potrzebna jest znajomość języka angielskiego, odpowiednia wiedza ogólna i sprawność fizyczna – wylicza major Baczyński. Na ogólną liczbę podań do szkół wojskowych około 30 procent pochodzi od kobiet. Spora ich grupa pomyślnie przechodzi egzaminy.

– Obecnie we wszystkich rocznikach akademii wojskowych i wyższych szkół oficerskich kształci się 159 kobiet. Stanowią one 17 procent ogółu studentów – informuje pułkownik Wojciech Ozga, szef zespołu prasowego Sztabu Głównego Wojska Polskiego. W 2004 roku z wojskiem związały się dwie panie. W 2005 roku powołań było 25, zaś w roku ubiegłym 37.
Stanisław Kośmider, Łukasz Zalesiński

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.04.2007 09:41

Bardzo dobrze, nauczą się dyscypliny, nie będą spać do południa.;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.