Pozycja materiału w rankingach:
15 czerwca 2010 r. minister Bogdan Klich otrzymał od ówczesnego pułkownika, a dziś generała Krzysztofa Parulskiego informację o przestępstwach popełnionych w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Od czerwca 2003 do katastrofy w Smoleńsku postawiono zarzuty 80 jego członkom. Sądy wydały 33 prawomocne wyroki.
Zarzuty wobec żołnierzy pułku dotyczyły "niekorzystnego rozporządzania mieniem" i fałszowania dokumentów. Nieoficjalnie wiadomo, że popełnione przestępstwa polegały na wyłudzaniu diet za delegacje zagraniczne i zwrotów pieniędzy za fikcyjne noclegi w hotelach.
Artykuły
(775)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 09.11.2010 17:38
@Remi Dobrzyński - proszę też uważniej czytać i nie przekręcać mego nazwiska :))
Autor usunął profil 09.11.2010 17:37
@Remi Dobrzyński - zgryźliwe uwagi proszę zachować dla swojego towarzystwa. Jest napisane o postawieniu zarzutów. Aby do tego doszło musiał się toczyć proces postępowania przygotowawczego i śledztwo, które z reguły kończy się postawieniem zarzutów. Kto tu nie czyta ze zrozumieniem? Nie podniecajmy się tak bardzo.
Życzę więcej spokoju i tolerancji.
aaa 07.11.2010 13:27
no i co wy na to. to L.Kaczyński był wówczas zwierzchnikiem sił. na pewno tuszował. a jeżeli nie, to hamował. bo to był prawdziwy hamulcowy. dopiero PAN komoroski, po kilku dniach urzędowania, musiał sprawą wyprostować. dlatego w więzieniach nie lubią PO
Remi Dobrzyński 07.11.2010 08:09
Do p. Kazimierza Kolebiuka. Widać, że Pan też nie czyta ze zrozumieniem. Ten proceder trwał przez 8 lat. Pierwszy zarzut postawiono w czerwcu 2003 ale ostatni już po 10.kwietnia 2010 ( umorzony ze wzgl. na śmierć jednego z oskarżonych) Cyt. "Od czerwca 2003 do katastrofy w Smoleńsku postawiono zarzuty 80 jego członkom." A zatem statystycznie rocznie takich przypadków było ok. 11-12. W tym czasie tj w 2003 r Ministrem Obrony Narodowej ( ś.p.) Jerzy Szmajdziński ( 2001-05), Radosław Sikorski ( 2005-07), ( ś.p) Jarosław Szczygło ( 2007) oraz p.o. Jarosław Kaczyński (2007) ponownie J.Szczygło i od 2007 r. Bogdan Klich. Wniosek - bez względu na kierownictwo rządowe ten proceder trwał. A tak na marginesie p. Jadwiga Kowalczyk ma rację. To był sposób na "dorabianie" i podejrzewam, że nadal jeszcze jest to sposób na "dorabianie" i zależne to jest od tych, którzy bezpośrednio na to się godzą tj, bezpośredni przełożeni, księgowi, dyrektorzy - którzy te "lewe" delegacje rozliczają
Jadwiga Kowalczyk 07.11.2010 06:35
Proceder uprawiany był w czasach komuny . Każdy, kto miał taką okazję, "dorabiał" do pensji fikcyjnymi rachunkami z delegacji. Wiadomość o tyle nowa, że dotyczy wojska, które z zasady dbało o "honor" munduru.
Sądzę, że im wyższa szarża, tym lepsze hotele widniały na rachunkach.
Autor usunął profil 06.11.2010 13:38
Panowie, czytajcie proszę, co jest napisane. Przestępstwa zostały popełnione przed rokiem 2003, a więc Klich nie był jeszcze ministrem obrony narodowej. Toczyły się śledztwa, które pozwoliły na postawienie w 2003 roku zarzutów. Huzia na Józia, tylko Józiu nie ten co trzeba !!!
Anatol 06.11.2010 09:17
Ciekawe, a co robił Parulski przez tyle lat , a co robił B. Klich przez trzy lata ? Nic. Zniszczył to co jeszcze można było zniszczyć.
Piotr Wierzbicki 06.11.2010 09:08
No, ale WAT idzie w górę, więc nie będzie problemu z załataniem dziur niegospodarności.
Piotr Wierzbicki 06.11.2010 09:06
Oczywiście z naszych podatków, ma się rozumieć!
Tusk uspokaja: Nikt w Polsce na Euro 2012 nie będzie zagrożony
(odsłon: +697)