Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

813 miejsce

Żołnierze przekleci - pochwała zbrodni !!!

Dnia 3 lutego 2011 r., sejm III RP, przez aklamację (co jest niezmywalną hańbą SLD) uznał 1 marca za Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych, czyli bohaterów z czasów zbrojnej walki o Polskę wolną, demokratyczną i sprawiedliwą dla wszystkich.

I mimo że znakomita większość z nich ma na rękach krew niewinnych ofiar, pomordowanych w bestialski sposób, Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych został objęty patronatem pana prezydenta B. Komorowskiego.
Zapewne prezydent RO, jak i całą klasa polityczna, dumny jest, że dla tych wiernych do końca obrońców Ojczyzny, idea, która im przyświecała, pozwalała bez wahania pruć bagnetami brzuchy ciężarnych kobiet, Żydów, Słowaków i Białorusinów.
Rozwalać strzałem w głowę, lub wieszać na latarniach. Strzelać do nieuzbrojonych pracowników oświaty, listonoszy, pracowników banków, gminnych kółek samopomocy no i do rolników, którzy ziemie z reformy rolnej przyjęli.

Mogli to czynić ku chwale III Rzeczypospolitej Polski, bo mordowali przecież tylko komunistów, lub tych, których za takich uznali, a także obcych, którzy przecież zawsze Polsce szkodzili.

Zaiste, możemy być z nich bardzo dumni !!!

A oto przykłady chwały ich oręża:
- Patriotyczny rajd Oddziału Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod dowództwem kapitana Romualda Rajsa, ps. Bury, utworzonego we wrześniu 1945 roku na bazie drugiego szwadronu rozwiązanej V Brygady Wileńskiej, dowodzonej przez majora Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka:

- 29.01.1946 r. we wsi Zaleszany pozbawiano życia, przez zastrzelenie i spalenie żywcem, 16 osób oraz usiłowano zabić pozostałych mieszkańców poprzez zamknięcie ich w jednym domu, który został podpalony,
- 29.01.1946 r. wieś Wólka Wygonowska zastrzelono 2 osób,
- 31 stycznia 1946 roku w pobliżu miejscowości Puchały Stare bestialsko zamordowano trzydziestu białoruskich furmanów wynajętych przez polskich patriotów jako konne podwody,
- 2 lutego 1946 r. we wsi Zanie zastrzelono a także spalono żywcem 24 osób,
- 2 lutego 1946 r. we wsi Szpaki zastrzelono lub spalono żywcem 7 osób,

Rajd ten został wyjątkowo oceniony przez IPN w oficjalnym komunikacie pod nazwą „Informacja o ustaleniach końcowych śledztwa S 28/02/Zi w sprawie pozbawienia życia 79 osób – mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski, w tym 30 osób tzw. furmanów w lesie koło Puchał Starych, dokonanych w okresie od dnia 29 stycznia 1946 r. do dnia 2 lutego 1946 r.”)
Sprawcy tych mordów to dzisiejsi Żołnierze Wyklęci – bohaterowie III RP !

- 6 czerwca 1945 r. do wsi Wierzchowiny wkroczyły oddziały NSZ ze zgrupowania mjr „Szarego” i wymordowały około 200 osób. Decyzja o akcji zapadłą na odprawie dowódców PAS w dniu 28 maja 1945 r., w której wzięli udział szef PAS KG NZW kpt. Jan Morawiec „Henryk”, szef okręgowego PAS kpt. Zygmunt Wolanin „Zenon”.

Powodem zbrodni były jak zwykle bardzo patriotyczne odczucia bojowników o Prawdziwą, Wolna i Demokratyczną Polskę, bo
Wierzchowiny były wsią o sympatiach lewicowych, a część mieszkańców należała przed wojną do KPZU. Ponadto w czasie okupacji niemieckiej wspierała sowiecką i alowską partyzantkę, a potem zaangażowała się w działalność PPR, niektórzy służyli w MO czy UB. I dlatego wymordowano 200 mieszkańców wsi, wśród których 152 kobiet i dzieci w różnym wieku.

Sprawcy tych mordów to dzisiejsi Żołnierze Wyklęci – bohaterowie III RP !

- Józef Kuraś „Ogień” - W okresie od kwietnia 1945 do lutego 1947 jego bojownicy o wolna i demokratyczną Polskę zabili 430 osób, w tym: 76 funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, 70 funkcjonariuszy MO, 45 żołnierzy KBW i WP, 28 członków PPR, 27 żołnierzy radzieckich, 53 Żydów, 131 innych cywilnych osób.

Kilka zapisków z osobistego notatnika „Ognia” :
-28 sierpnia 1945 r. zastrzelenie 4 Żydów w Maniowach
- 24 października zastrzelenie B. w Zakopanem za kradzież pieniędzy zabranych na poczcie
- 18 grudnia zastrzelenie handlarza złotem z Warszawy
- 2 lutego 1946 Jana Lacha, członka PPR zastrzelono w Kluszkowcach
- 10 marca wydał rozkaz zabicia mgr Misiaka, pracownika Urzędu Miejskiego w Rabce. Został zastrzelony we własnym mieszkaniu.
- 29 grudnia zastrzelono w Luboniu Wielkim człowieka, który był na wczasach
- 3 maja ograbiono i zastrzelono koło Krościenka 12 osób obojga płci narodowości żydowskiej.

Inne bohaterskie czyny partyzanta „Ognia” :

- Dnia 6 czerwca banda ograbiła w Obidowej dyplomatów angielskich wracających z Zakopanego do Warszawy.
- 23 lipca – „Doniesiono o harcerzu z Ochotnicy. Drużyna szybko-wykonawcza. Powiesili, zerwał się, jeszcze raz” (cytat z notatnika „Ognia”),
- 4 grudnia – „Kontrybucja. Haburowa Katarzyna 500.000 most. Giżycka Maria 500.000 1.XII. zlikwidowano, Łapsze Niżne 150.000. Niedzica 100.000 24.XI. zlikwidowano, Kamin…150.000 24.XI” -( cytaty z notatnika „Ognia”),
- powieszenie w Ostrowsku 10 XII 1945 r. na słupie telegraficznym ciężarnej Katarzyny Kościelnej, z d. Remiasz za to, że wobec sąsiadki nazwała „Ognia” bandytą,
-zgwałcenie Czubiakowej, wezwanej z Waksmundu, matki dwojga dzieci. Odprowadzający „ogniowiec” również ją zgwałcił, po czym zastrzelił.
Sprawcy tych mordów to dzisiejsi Żołnierze Wyklęci – bohaterowie III RP !

A oto kilka tylko przykładów bandyckich napadów rabunkowych w latach pięćdziesiątych:

- 21.09.1951 napad na pasażerów autobusu PKS na przystanku we wsi Wiszowate dokonanych przez trzech bandziorów z grupy Hieronima Mioduszewskiego ps. ,,Deska" weszło do autobusu PKS - zabrali pieniądze konduktorowi i postrzelili jedną z pasażerek

- 15.12.1951 czterech bandziorów z tej samej dokonali napadu rabunkowego na autobus PKS we wsi Łubiany gm. Grabowo, którym przypadkowo podróżowali także funkcjonariusze
MO. Doszło do strzelaniny w której jeden bandyta został zabity, a drugi został ranny. Raniona została także jedna z pasażerek.

07.11.1953 r. napad rabunkowy w okolicach wsi Rogienice gm. Mały Płock pow. Kolno na autobus PKS relacji Kolno – Łomża, w którym pracownicy NBP przewozili znaczna ilość pieniędzy. Napadu dokonała banda (6 osób) Mariana Borysa ps. ,,Czarny"
. W strzelaninie pomiędzy banda a eskortą MO i UB zabitych zostało 6 osób, w tym 1 funkcjonariusz MO, 1 funkcjonariusz UB, 4 pasażerów. Ponadto 8 pasażerów zostało ciężko rannych.

Sprawcy tych napadów, zabójcy niewinnych ludzi, to dzisiejsi Żołnierze Wyklęci – bohaterowie III RP !

Można jeszcze długo pisać i przytaczać dziesiątki przemilczanych dziś faktów dot. potwornych zbrodni na niewinnych ludziach, którzy chcieli tylko normalnie pracować i żyć. Chcieli po prostu być szczęśliwymi. Nie mogli, bo okrutnie zginęli z rąk takich np. bohaterów jak: „Bruzda”, „Marchewka”, „Zega”, „Jastrząb”, „Żelazny”, „Salwa”, „Żefek”, „Rola”, etc. etc.

Wszyscy oni, to dzisiejsi bohaterowie, Żołnierze Wyklęci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Panie Januszu, przesadził Pan nazywając wszystkich Polaków-Patriotów przeklętymi. Pana artykuł, to rodem z czasów UB, NKWD, UBP, MO, LWP itd.itd. istna propaganda. Wymienił Pan tyle spraw i osób, wkładając wszystkich do jednego koszyka. Ja odniosę się chociaż do jednej, żeby udowodnić, że nie ma Pan racji, po prostu Pan kłamie.
Wierzchowiny 6 czerwca 1945r.
IPN zakończył dochodzenie w sprawie zbrodni i potwierdził, że nie można wskazać sprawców. Z wiadomych względów - brak dowodów.
Gdyby rzeczywiście zrobił to "Szary", wiarygodne dowody również by były a nie tylko te sfabrykowane przez ówczesne organy bezpieczeństwa.
Dodam, że sam jestem bliski rozwiązania tej zagadki, ponieważ bardzo zainteresował mnie ten temat (Wierzchowiny). Dotychczas ustaliłem już, że na pewno nie zrobił tego "Szary" i jego oddział. Ustaliłem również kto tego dokonał, jednak jeszcze nigdzie nie ujawniałem tego, ponieważ brakuje mi przysłowiowej kropki nad "i" do potwierdzenia. Ważne, że była to prowokacja oddziału tzw. pozorowanego, a nie Żołnierze NSZ czy AK.
I proszę na przyszłość nie powielać informacji, które nie są w 100% udowodnione, bo krzywdzi się w ten sposób ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Maria Brodzka-Bestry - nie prośże Pani, nie zapomniałem, ale rzecz w tym, że ja piszę o zbrodniach, które popełnili tzw. żołnierze Polski podziemnej. Ci funkcjonariusze MO i UB (być może nie wszyscy) zostali rozliczeni, wyrzuceni z pracy, część otrzymała wyroki skazujące. I nikt im po 1956 r. pomników nie stawiał, ani nie czynił ich Funkcjonariuszami Wyklętymi. A mordercom i rzezimieszkom, bandytom i innym kreaturom, dziś stawia się pomniki, płaci odszkodowania, unieważnia wyroki sądowe. Dlatego, że ustawa ta nie odróżnia bandziorów od faktycznych żołnierzy, którzy w tej wojnie domowej strzelali do umundurowanego wroga, czyli funkcjonariusz MO, UB i LWP. Szkoda tylko, że zbyt często zza węgła i równie do członków ich rodzin. Dziś zarówno ci żołnierze i bandziory, stoją w jednym szeregu i nie czynią nic, aby bandytów z tych szeregów wyeliminować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

pan chyba zupełnie zapomniał, że MO i UB wsadzało do więzień polskich patriotów walczących z Niemcami, torturowano ich i dostawali wyroki śmierci, wysyłano ich na wschód, oni i ich rodziny nie mogli znaleźć pracy i bardzo dobrze, że istniała jakaś partyzantka i opór, zmienił się tylko okupant, należy się cześć tym co stawiali opór
a oprawcy z UB mają wysokie emerytury i nie zostali ukarani za swoje mordy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.