Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

708 miejsce

Żołnierze w Afganistanie: ryzyko za 10 tys. złotych

Po co polscy żołnierze jeżdżą na niebezpieczne misje? Bynajmniej nie z potrzeby walki o wolność i demokrację w krajach muzułmańskich. Jadą dla kasy i to niemałej.

 / Fot. AKPAJak pojechać na misję? Wystarczy się zgłosić, albo... zostać zgłoszonym. Dzieje sie tak w przypadku żołnierzy kontraktowych lub takich których etat nie jest do końca pewny. Można wyraźnie dać im do zrozumienia że jak nie pojadą to albo nie będzie kolejnego kontraktu, albo ich etat zniknie. A przecież każdy żołnierz zawodowy to zwykły człowiek mający dom, żonę i dzieci (no prawie każdy). W przypadku likwidacji etatu musiałby szukać nowego. Jeśli nie znajdzie go w swojej jednostce, szuka w innej. A to wiąże się z przeprowadzką. Wymaga skomplikowanej procedury przenosin wraz z rodziną. Praca dla żony, mieszkanie, szkoła dla dzieci, krąg przyjaciół. Wielu żołnierzy ma własne domy lub mieszkania i taka operacja nie wchodzi w grę . Dlatego jadą na misję.

Oprócz tego dochodzą jeszcze kwestie ekonomiczne. Za pobyt na misji należą się całkiem niemałe pieniądze, zazwyczaj żołnierz zarabia ok. 4-6 razy tyle co w Polsce. I żołnierze jadą, bo mogą zarobić na utrzymanie rodziny, zbudować dom, godziwie żyć. Żaden nie ukrywa tego, że pojechał dla pieniędzy. Ryzykują życiem i zdrowiem dla swoich rodzin i ich poziomu życia. Starają się w ten sposób zapewnić im byt. A pamiętać trzeba, że wiele jednostek wojskowych znajduje się w mniej zaludnionych rejonach i często zdarza się, że żona nie ma pracy. Dlatego pieniądze z misji są tak ważne. Bo jak ma żyć np. czteroosobowa rodzina za kapitańską pensję wynoszącą ok. 2600 zł netto? A dorobić do pensji nie bardzo jest jak i kiedy - szczególnie w małych garnizonach. Misja jest więc szansą.

Wypłata za misję obliczana jest z tzw. kwoty bazowej wynoszącej nieco ponad 1800 zł. Dla każdego stopnia przewidziano odpowiedni mnożnik. W przypadku oficerów jest to "razy kilka". Kwota bazowa jest też podstawą do obliczenia dodatku za warunki szkodliwe (pogoda i nie tylko) - w tym wypadku dodatek wynosi miesięcznie 30-70 proc. kwoty bazowej, w zależności od rozkazu dowódcy. Do tego ok. 50 zł dziennie za pobyt w strefie wojny. Również każdy wyjazd poza bazę traktowany jest jako misja bojowa i należy się zań dodatek. Jak widać są to całkiem niemałe pieniądze, a dodatkowo na konto wpływa normalna polska pensja. Sumarycznie dla np. chorążego wychodzi łącznie około 10 tys. zł. miesięcznie.

W polskim kontyngencie w Iraku służy wielu oficerów. Nie grożą im wyjazdy na patrole, mają za to ciepłe posadki w sztabach. Jedynymi problemami są upały, ewentualny ostrzał bazy i pojawiająca się stołówkowa monotonia. Skutek? Mała liczba szeregowych żołnierzy owocuje np. chorążymi pilnującymi stołówki w bazie. W Polsce nie do pomyślenia, na misji jak najbardziej. Amerykańscy żołnierze śmieją się z Polaków, że mamy tylu oficerów do rządzenia.

Każdy żołnierz na misji ma przydzielony etat, który powiązany jest ze stopniem. Ponieważ przewidziano dużo wysokich etatów - wielu poruczników na okres misji przywdziewa pagony np. majora. Niestety, w drugą stronę jest gorzej - jest zbyt mało etatów dla chorążych - oni dostają etaty np. sierżantów. W armii amerykańskiej dyplomowany sierżant jest bogiem - podejmuje decyzje i za nie odpowiada. Jego odpowiednikiem w armii polskiej jest bodajże dopiero major.

Jest oczywiście również grupa, która jedzie dla wrażeń, gna ich ciekawość świata, chęć przeżycia wielkiej przygody. Ale pieniądze też są dla nich ważne. Ryzyko wyjazdu na misję do Iraku jest skalkulowane dość prosto. Owszem można tutaj stracić życie, ale równie dobrze można je stracić w Polsce, w wypadku samochodowym. Od początku operacji irackiej zginęło niewielu żołnierzy w stosunku do całości poszczególnych kontyngentów. To jedynie ułamek, choć za każdą z tych śmierci stoi tragedia ich rodzin. Ryzyko utraty życia (lub zdrowia) nie jest takie samo dla każdego żołnierza na misji. Część pełni różne role techniczne, logistyczne i nie opuszcza bazy praktycznie nigdy. Oni są bezpieczni - poza nieszczęśliwym wypadkiem podczas ostrzału bazy.

Nie wiadomo jeszcze jak bardzo niebezpieczna dla naszych żołnierzy będzie misja afgańska. To dopiero jej początek, ale już widać, że nie jest różowo. Żołnierze nie chcą jeździć przestarzałą wersją HMMV, niedostosowaną do obecnych warunków wojennych. Boją się o swoje życie, zdrowie. Chcą cali i zdrowi wrócić do swoich rodzin. I nie wolno się im dziwić. Wojsko musi im zapewnić najlepszy możliwy sprzęt.


Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

szeregowy
  • szeregowy
  • 16.07.2012 18:00

i po co te dywagacje panowie. rozczulacie sie i po co? jestesmy w NATO i trzeba sie wywiazywac z paktow... syf w armii byl jest i bedzie poki polityka w wojsku rzadzi. co taki minister wie o wojsku? G...wno dla nich licza sie cyferki a nie szeregowy zolnierz co lata w gownianym sorcie po Afganistanie. a co do kasy to pokazcie mi kapitana z pensja 2600? glupoty piszecie i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Artur Ka
  • Artur Ka
  • 05.01.2012 21:59

ja nie jade ze wzgledu na pieniadze,nie ze wzgledu na chec pomocy innym,nie ze wzgledu na honor.tylko dlatego ze tutaj i tak nie mam nic do stracenia mimo wieku(22 lata).pozatym od zawsze czulem ze mam taka potrzebe.jechac na wojne....z checia bym uczestniczyl w IIWŚ ale urodzilem sie duzo za pozno,a ze teraz mam mozliwosc to jade.w tym posranym kraju stracilem wszystko mimo iz pracowalem od 14 roku zycia...to w innym posranym kraju moge stracic zycie...wedlug mnie to lepsze niz sie powiesic....

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wit Jonasik
  • Wit Jonasik
  • 05.11.2011 17:40

Każdy żołnierz na nie swojej ziemi jest okupantem. Co tam robią Polacy? Kraj, który stale spotykał się w swojej historii z okupacja dziś sam okupuje. Nie zasłaniajmy się tym, że niesiemy pokój. Stare sowieckie powiedzeni - Będziemy walczyć o pokój do ostatniej kropli krwi. Dziś przejęte przez niektórych mieszkańców Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Iga46
  • Iga46
  • 21.08.2011 13:45

A ile za taką misję bierze Amerykański żołnierz?Pozdrawiam.Wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lukas
  • Lukas
  • 06.07.2011 06:21

Powiem szczerze 10 tyś zł to śmieszna kwota jak na taki wyjazdy ryzyko itp jestem zbulwersowany, ponieważ można w kraju zarobić takie pieniądze bez ryzyka dostania kulki w głowę

kurcze 10tyś współczucia chłopaki z naszej armii. Ale wielki SZACUN DLA NASZYCH ŻOŁNIERZY

Komentarz został ukrytyrozwiń
Przemek B
  • Przemek B
  • 29.03.2011 23:17

Są żołnierze którzy jadą po prostu po to, żeby zarobić, ale są i tacy którzy jadą dla chęci pomocy innym honoru itp. Oczywiście gdyby w Polsce zarobki byłyby większe dorównujące średnim europejskim mniej żołnierzy na pewno by wyjeżdżało. Wszystko wina naszego rządu patrzą tylko na to, żeby im było dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
autor
  • autor
  • 27.02.2011 21:43

"...kapitańską pensję wynoszącą ok. 2600 zł netto?"
.... kapitan który przynosi 2600zł x 12 do domu??
Proponuję aby kasa była wpłacana na konto - dowiesz się ile tak na prawdę dostaje kasy.
Zsumuj wszystką kasę z całego roku, podziel na 12 m-cy, i wychodzi wynik. Dodaj jeszcze "boki"
i teraz można porozmawiać o wynagrodzeniu kapitana.
Co do tematu zasadniczego - wyjazdy na misję - system "wdzięczności" za załatwienie wyjazdu
do Afganistanu dalej funkcjonuje, to nie jest mrzonka z pierwszych tur do Iraku, to fakt.
Choć nie powiem - za PRL-u wyjazd na Synaj było o wiele ciężej (drożej) załatwić.
Zmieniła się skala zjawiska, załatwiających wyjazdy ostudziła trochę obawa przed emeryturką.
Chłopcy i dziewczynki z ŻW też muszą czasami się wykazać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Domian
  • Domian
  • 15.02.2011 01:25

Nie chopie nie lec tam te talibki nie sa za fajne ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
oiiu
  • oiiu
  • 10.01.2011 19:22

ja też chce bu żołnierzem.czy to dobry pomysł?

Komentarz został ukrytyrozwiń
ŻonaŻołnierzaVIII
  • ŻonaŻołnierzaVIII
  • 07.11.2010 22:18

Vassilij jedź jedź, z takim mysleniem wrócisz pierwszą rotacją.wkurzającę jest wypowiadanie się "laikw" w takim temacie.niech autor artykułu wybuduje się za 60tys-powodzenia.żenuła

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij