Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Żołnierze wyklęci czy tragiczni?

Pozycja materiału w rankingach:

62895 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 0pkt

Oceń:

Żołnierze wyklęci czy tragiczni?


Nie wszyscy zapewne wiedzą , że 1 marca każdego roku z inicjatywy tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego przypada Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Dzień ten ma za zadanie upamiętnić żołnierzy antysocjalistycznego podziemia walczących po wojnie z władzą ludową o ustrój naszego kraju. W tym kontekście niezwykle zastanawiająca jest kwestia, czy dzień taki we właściwy sposób służy pamięci poległych i prześladowanych, czy nie wywołuje podziału w polskim społeczeństwie?

Na wspomniany problem zwraca uwagę komandor Zbigniew Ciećkowski (służył do r.1989 w Marynarce Wojennej, obecnie jest doktorem nauk humanistycznych), w swoim liście do redakcji tygodnika "Polska Zbrojna", opublikowanym w nr 28(774) z dnia 10 lipca 2011.

Według niego ustanowienie takiego święta nie służy niczemu dobremu, gdyż "w rodzinach, które straciły swoich bliskich, zabitych przez polskie podziemie, trwać będzie przez pokolenia zła pamięć o owych wydarzeniach, a ich święto lekceważone". Uważa iż "żołnierze wyklęci" byli w istocie rzeczy "żołnierzami tragicznymi".

Na dowód swojej tezy podaje, iż w trwającej przez kilka lat po zakończeniu II wojny światowej wojnie domowej (raczej bratobójczej) uczestniczyło łącznie po obu stronach (lewicy i prawicy) 450 tysięcy ludzi, w tym w podziemiu działało ok.150 tys. osób, a 30 tysięcy w oddziałach zbrojnych. Straty zadane władzy ludowej przez podziemie wynosiły: 4018 milicjantów, 1615 funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, 3727 żołnierzy armii, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Wojsk Ochrony Pogranicza, 495 członków Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej. Razem 9 857 osób.

Do tego doliczyć należy 5 043 bezbronnych cywilów, w tym 187 dzieci do lat 14. Łącznie "żołnierze wyklęci" pozbawili życia ok. 15 tysięcy rodaków. W tej liczbie oczywiście nie są uwzględnieni żołnierze radzieccy, którzy zginęli z rąk Polaków
(w liczbie 1980). Po stronie podziemia zginęły 7672 osoby. Trzeba tutaj również uwzględnić wyroki śmierci wydane przez sądy na ujętych członkach zbrojnego podziemia. Było tego według różnych źródeł od czterech do sześciu tysięcy.Wykonano około połowy. Łącznie zatem w bratobójczej walce poległo ok. 25 000 ludzi. Zapewne wielu poniosło trwałe kalectwo.

Zdaniem komandora Ciećkowskiego z wojskowego punktu widzenia, pomijając przesłanki ideowe, ów bój nie miał sensu, bo "cóż mogło zdziałać 30 000 osób wyposażonych w broń strzelecką wobec wielokroć liczebniejszej, regularnej armii Wojska Polskiego, uzbrojonej zgodnie z obowiązującymi w ówczesnym czasie standardami?''.
Grzegorz Gołębiowski OFFline profil autora

Autor: Grzegorz Gołębiowski

Napisz do autora

Artykuły (70) Galerie (0) Średnia ocen (3.98)

Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska

O mnie: Jestem aktywnym działaczem społecznym i politycznym, zaangażowanym w szereg różnorakich projektów i akcji. Dążę do naprawy otaczającej nas rzeczywistości.Zależy mi na tym aby każdy obywatel brał aktywny udział w rządzeniu krajem.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

baran baranowicz

baran baranowicz 08.04.2012 11:49

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

TRAGICZNY brak znajomości historii!!!!!!!!! jak można powoływać się na komunistyczne, wiernopoddańcze źródła jak wierny sługus komunistów Buczko, czy ten "regionalista" piszący jak utrwalach władzy ludowej....
WSTYD!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Chłopak

Chłopak 30.08.2011 21:11

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 2

Co to za bełkot w artykule. Powołujesz się na zasr... komunistyczne źródła.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dorota Walkowiak

Dorota Walkowiak 28.08.2011 02:06

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 1

Potrzeba wolności jest wewnętrzną, naturalną potrzebą wyższego rzędu, więc jeżeli ktoś pragnie wolności -pytanie o sens jego walki nie ma sensu. Poza tym każdy opór osłabia przeciwnika, ma znaczenie choćby psychologiczne, pozostawia też ślad na kartach historii. Natomiast milicjanci, funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa, żołnierze armii, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Wojsk Ochrony Pogranicza, członkowie Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej wiedzieli po której stoją stronie i komu służą. Artykuł Ciećkowskiego skomentował Zarząd oraz Komisja Rewizyjna, Sąd Koleżeński i Członkowie Okręgu Lubelskiego Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych:
>Ciećkowski, były zawodowy żołnierz zależnego od Czerwonej Armii LWP, nie ukrywa swojego solidaryzowania się z tymi, którzy wydali wyroki śmierci na Emila Fieldorfa „Nila”, Witolda Pileckiego, Stanisława Kasznicę, Lecha Karola Neymana, Danutę Sędzikównę „Inkę” i tysiące innych żołnierzy Wolnej Polski. Wiadomo dziś powszechnie, że celem Związku Sowieckiego było ujarzmić Rzeczpospolitą Polską i uczynić z niej strefę swoich wpływów, a wszyscy przeciwnicy komunizmu mieli być zgładzeni — bo jak inaczej można nazwać represje, jakie spotkały Polaków na ziemiach zajętych przez Sowietów po 17 września 1939 r.? Czy Ciećkowski nie wie, kto był sprawcą ludobójstwa w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie i innych miejscach ZSRR? Ilu obywateli Polski zginęło podczas wywózek na Syberię czy do Kazachstanu? Ilu Polaków tam na obcej ziemi pozostało i żyło w skandalicznych warunkach bytowych, nie mogąc wrócić do ojczyzny? Czy ten członek LWP wie, jak wyglądało to, co komuniści nazywają „wyzwoleniem”? Ilu wojskowych Armii Krajowej zostało wymordowanych przez NKWD i Armię Czerwoną po zdobyciu przez Sowietów w 1944 r. Lwowa i innych polskich miast i ziem, które w wyniku paktu Ribbentrop–Mołotow i zwycięstwa Sowietów w Europie Środkowo-Wschodniej nigdy już do Polski nie wróciły? Jaki los spotkał żołnierzy niepodległościowych uczestniczących w Akcji Burza?
W ferworze oskarżeń przeciwko żołnierzom powstania antykomunistycznego publicysta „Polski Zbrojnej” wylicza tych, którzy zginęli z rąk powstańców, podaje liczby zabitych milicjantów, ubowców, członków ORMO, KBW, WOP i wojskowych, na koniec wymienia 5043 cywilów i 1980 czerwonoarmistów i NKWDowców.
Interesuje nas, czy w podanej przez autora liczbie zabitych milicjantów ujęci są ci zamordowani w Kuryłówce?.....
całość przeczytać można tu < http://www.frizona.pl/threads/8430-Czas-ujawni%C4%87-prawd%C4%99-w-odpowiedzi-utrwalaczowi-w%C5%82adzy-ludowej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzy Konopka 27.08.2011 09:36

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 3

Żołnierze wykleci - określenie żołnierzy podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, stawiających opór próbie sowietyzacji Polski i podporządkowanie jej ZSRR w latach 1944-1963

18-letnia sanitariuszka z oddziału AK " Inka" zginęła od strzału w głowę. Wyrok wykonał dowódca plutonu egzekucyjnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.