Pokonali ponad 5.500 km, zmieniając parokrotnie rodzaj środków lokomocji, aby dotrzeć do prowincji Ghazni. Przez pół roku będą odpowiadać za jej bezpieczeństwo. To właściwy zespół na właściwym miejscu - tak twierdzą Amerykanie.
Artykuły
(196)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.14)
Wiek: 57 | Miejscowość: Książ Śląski 52a, 67-120 Kożuchów | Kraj: Polska
O mnie: Zmagam się ciągle z rzeczywistością, ciągle od niej otrzymuję ciosy w twarz. Upadam i podnoszę się. Mam również chwile słabości. Więcej: www.gonieclokalny.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Zbigniew Jelinek 29.10.2010 17:05
W trakcie przekazywania dowodzenia, w tym samym dniu zostało rannych trzech polskich żołnierzy. Odnieśli lekkie obrażenia w trakcie eksplozji improwizowanego ładunku wybuchowego pod Rosomakiem. Poszkodowani żołnierze czują się na tyle dobrze, że sami osobiście poinformowali o incydencie swoje rodziny.
Jak udało się przed chwilą dowiedzieć Wiadomością 24.pl, są to żołnierze z obecnej VIII zmiany. Kpt Dariusz Kudlewski, szef sekcji informacyjno-prasowej w Ghazni przekazał W24, że w zasadzie nie informuje się z jakiej jednostki są ranni żołnierze, aby dodatkowo nie niepokoić rodzin żołnierzy. - Zdarzało się, że po tego typu zdarzeniach, przedstawiciele mediów poszukiwali rodzin rannych w danej jednostce – nadmienił.
Przypomnę, że w takich sytuacjach kryzysowych, kiedy żołnierz jest ranny, w jednostce macierzystej w kraju naraz uruchamiany jest tzw. zespół działania kryzysowego, zadaniem którego jest niesienie kompleksowej pomocy dla rodziny poszkodowanego żołnierza.
Groźna luka w Windows 7! Uruchamianie aplikacji bez logowania!
(odsłon: +258)