Facebook Google+ Twitter

Żółto-niebieski Stadion Śląski - głos w sprawie kolorystyki i nazwy

Stadion Śląski – Narodowy. Pierwsza myśl, jaka nasuwa się przysłowiowemu Kowalskiemu po głosowaniu zarządu województwa w sprawie kolorystyki „kotła czarownic” jest taka, że na oczach całego kraju dochodzi do bezprecedensowego wyrugowania.

Jednak zadam tu pytanie. Czy naprawdę dzieje się coś złego? Dlaczego znów podnoszą się głosy oburzenia i sprzeciwu - tak samo jak po wejściu RAŚ do sejmiku województwa - że Ślązacy, ci, którzy tu mieszkają od pokoleń, lub urodzili się na Śląskiej ziemi, zaczynają brać sprawy we własne ręce, by, jak to głosił pewien slogan wyborczy, żyło się lepiej?

Najwyraźniej w naszym kraju dochodzi do naprawdę przełomowych wydarzeń, bo jak inaczej nazwać to, że pewna grupa społeczna i etniczna głosowała na ugrupowanie, które naprawdę chce zająć się problemami regionu i, o zgrozo, wypełnia swoje wyborcze obietnice? Jedną z tych obietnic były właśnie starania o żółto–niebieski Stadion Śląski. Owszem, podnoszą się hasła, że jak to, świątynia polskiego futbolu i w barwach Górnego Śląska? Już nawet uszanować barw Polski nie potrafią na tym Śląsku? Hańba! Niech się odłączą od naszego kraju, jak tego chcą!

Tu nikt nie chce oddzielać od kraju. Tu tylko chcą, aby nareszcie było widać, że głos ludu jest naprawdę ważny. Poza tym nie po to wybuchały powstania śląskie, aby teraz dążyć do oderwania się Śląska. Cóż za durne pomysły rodzą się w niektórych głowach!

Zadam więc ponownie pytanie – czy naprawdę dzieje się coś złego? Z tego, co wszystkim nam wiadomo, budowany w Warszawie Stadion Narodowy utrzymany ma być właśnie w bieli i czerwieni. Tu Narodowy, tam Narodowy – trzeba się na coś zdecydować. Bardzo dobrze, że to właśnie w naszym regionie rządzący poszli po rozum do głowy i zdecydowali się oddać stolicy należny hołd, pozwalając, aby w Polsce był tylko jeden, piękny i nowoczesny Narodowy. Przynajmniej uniknięto kolejnej polskiej wojenki o to, który stadion ma być ważniejszy.

Ktoś powie, że przez to Stadion Śląski stracił argument w walce o mecze reprezentacji Polski i zostanie martwym molochem, który pochłonie prawie 500 mln złotych. Jednak wydaje się, że stan rzeczy przyjmie zupełnie odwrotny przebieg i Śląski - dzięki temu, że będzie podkreślał nie tylko barwy regionu, ale także przywiązanie mieszkańców do tej ziemi - będzie ożywał dużo częściej, niż do tej pory, i to nie tylko za sprawą reprezentacji Polski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.