Facebook Google+ Twitter

"ZOMO biło niewinnych ludzi". Dziś rocznica wydarzeń czerwcowych

25 czerwca 1976 doszło do strajków robotniczych w Radomiu, Ursusie i Płocku. Ludzie nie zgodzili się z propozycją podwyżek cen, które miał wprowadzić rząd Piotra Jaroszewicza

Inscenizacja Wydarzeń Radomskich -25 czerwca 2006 / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Wydarzenia_radomskie24 czerwca premier Piotr Jaroszewicz poinformował w Sejmie o planowanych drastycznych podwyżkach cen na niektóre artykuły konsumpcyjne. Sposób, w jaki to uczynił, świadczył o całkowitej arogancji władzy.

25 czerwca 1976 r. w strajkach, które wybuchły na terenie 24 województw uczestniczyło około 75 tys. osób. W Radomiu, Ursusie i Płocku doszło do zmasowanych protestów ulicznych. Najbardziej dramatyczny przebieg miały starcia w Radomiu, gdzie spłonął budynek Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Władze odpowiedziały represjami- doszło do fizycznego znęcania się nad protestującymi (tzw. ,,ścieżki zdrowia"), wyrzucania z pracy. Pod wpływem stanowczego sprzeciwu obywateli, wycofano się z podwyżek, co Jaroszewicz ogłosił 25 czerwca 1976 r. w wieczornym wydaniu dziennika telewizyjnego.

By ocalić od zapomnienia, założyli stowarzyszenie

W maju 2011 osobowość prawną uzyskało stowarzyszenie Radomski Czerwiec 76. Należą do niego uczestnicy protestów. Stowarzyszenie chce pomagać bezrobotnym w znalezieniu godziwej pracy. Jego celem jest też upowszechnianie wiedzy o wydarzeniach sprzed 35 lat i wspieranie idei budowy pomnika nawiązującego do robotniczych protestów.

- Wiele osób uczestniczących w proteście Czerwca było bitych, straciło na skutek tego zdrowie, wiele pozostawało bez pracy- mówi dla ,,Echa Dnia" Stanisław Kowalski, przewodniczący Stowarzyszenia Radomski Czerwiec 1976. - Do dziś krzywdy nie zostały naprawione, a pamięć o tamtych wydarzeniach jest bardzo mała. Mamy zamiar to zmienić - dodaje przewodniczący

Siła wspomnień

W odpowiedzi na apel ,,Echa Dnia" uczestnicy tamtych wydarzeń przesyłają swoje wspomnienia. Jedno z takich wspomnień przesłała Anna Jędrzejowska z USA.
- ZOMO używało gazu łzawiącego aby rozgromić tłumy na ulicach. Gaz rozprzestrzenił się wszędzie, czuliśmy go także w domu - wspomina pani Jędrzejowska. W piątkowym wydaniu radomskiego dziennika zamieszczona została też relacja pani Teodory Biegańskiej. 25 czerwca kobieta była pod siedzibą Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Została ciężko pobita przez ZOMO, choć była w trzecim miesiącu ciąży.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.