Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19052 miejsce

"Żona enkawudzisty" - spowiedź Agnessy Mironowej

"Żona enkawudzisty. Spowiedź Agnessy Mironowej" Miry Jakowienko to połączenie biografii, pamiętnika, powieści, przypominające spowiedź.

okładka / Fot. wydawnictwo ZnakAgnessa Mironowa, żona wysokiego rangą oficera NKWD postanowiła opowiedzieć o swoim życiu w stalinowskiej Rosji. Jej zwierzenia spisała Mira Jakowienko, która z czasem stała się jej przyjaciółką. Jak wspomina autorka książki: przyjaźniłam się z Agnessą do momentu jej śmierci, czyli ponad dwadzieścia lat.

Książka podzielona została na 2 części - "I raj, i piekło - wszystko blisko" oraz "Kto odpłaci?!". W pierwszej Agnessa opisuje swoje życie z pierwszym, drugim i trzecim mężem, natomiast w drugiej wspomina o pobycie w łagrze i powrocie do domu. W tej części znalazło się także posłowie Iriny Szerbakowej "Na huśtawce losu" oraz informacje na temat Stowarzyszenia Memoriał.

Młoda Agnessa, jeszcze w cieniu swojej siostry Leny / Fot. wydawnictwo ZnakAgnessa Argiropuło była w połowie Rosjanką, a w połowie Greczynką. Wychowywała się w Majkopie na południu Rosji. Miała starszą siostrę Lenę i młodszego brata Pawła. Już jako nastolatka podobała się mężczyznom, choć nie tak jak jej siostra. Jak przyznaje, nie potrafiła żyć bez miłości. Jej pierwszą miłością był esauł Pietrowski. Jak wspomina po latach: zakochałam się w nim przez pamięci... Poetycznie, z egzaltacją... tylko marzyłam o spotkaniu z nim. Jednak miłość ta nie przetrwała, została jej po nim jedynie kula, którą zabrała z jego rewolweru - na pamiątkę.

Iwan Aleksandrowicz Zarnicki, pierwszy mąż Agnessy (w 1923 roku) / Fot. Weronika TrzeciakSwojego pierwszego męża, Iwana Aleksandrowicza Zarnickiego, poznała niewiele lat później. Wyszła za mąż w wieku 19 lat. Zarnicki, starszy od niej o 10 lat, był naczelnikiem sztabu wojsk pogranicznych Kaukazu Północnego. Jako żona czerwonego dowódcy nie musiała martwić się o pieniądze. On utrzymywał ją i jej rodzinę. Agnessa nie pracowała, nie uczyła się, tylko zajmowała się swoim ubiorem. Jednak takie życie jej nie wystarczyło, chciała więcej...

Siergiej Mironow, przystojny i pewny siebie czekista, drugi mąż Agnessy (w 1934 roku) / Fot. Weronika TrzeciakWkrótce poznała starszego od niej o 8 lat Siergieja Mironowa (jego prawdziwe nazwisko to Miron Korol), który był miłością jej życia. Zaczęła romansować z nim w 1925 roku. Ich "staż konspiracyjny", jak nazywali swój romans, trwał 6 lat. Po tym okresie porzuciła męża i uciekła ze swoim "Miroszą". Pobrali się dopiero po 12 latach znajomości. Mimo że byli ze sobą tyle lat, nigdy się mu nie znudziła, nie zdradzał jej, tak jak swojej pierwszej żony Gusty. Dlaczego? Wszystkie nasze stosunki, od samego początku do samego końca, były niekończącym się romansem. Nie było w nich niczego powszedniego, niczego, do czego można by się przyzwyczaić i co może się znudzić, niczego prozaicznego, żadnej bez końca powtarzającej się codzienności! Między nami zawsze trwała gra, tajemnica, jak u zakochanych, którzy dopiero co zostali kochankami. I zawsze tacy byliśmy - zakochanymi, kochankami, nowożeńcami. Nie trzeba chyba wspominać, że były to najszczęśliwsze chwile jej życia. Szczególnie, że Mironow piął się po szczeblach kariery, a ona razem z nim. Jak wspomina: Mieliśmy kilku służących (...) W ogóle nigdy nie zajmowałam się domem, prowadziłam światowe życie. Wszystko przynosili nam gotowe, nie trzeba było myśleć o niczym, pochlebcy zdobywali to dla nas i robili wszystko (...) Miałam swój "dwór" i okrążały mnie "damy dworu" - żony naczelników. Wreszcie miała to, czego chciała. Jednak przyszło jej za to drogo zapłacić...

Michaił Dawydowicz Korol, kuzyn Mironowa, trzeci mąż Agnessy (po powrocie z łagru) / Fot. Weronika TrzeciakJej trzecim mężem był Michaił Dawydowicz, kuzyn Mironowa. Jednak jak wspomina: moim prawdziwym mężem był Sierioża. Nie Zarnicki i nawet nie Michaił Dawydowicz, którego umysł i talent szanowałam. Michaił także był od niej starszy o 13 lat, był inteligentny i oczytany. Nie interesowały go poglądy Stalina, tylko idee marksistowskie i rewolucja. Nie kochała go tak jak Miroszę, ale to jej nie przeszkadzało. Jeśli z Sieriożą byliśmy przyjaciółmi, bawiliśmy się i wygłupialiśmy jak dzieci, to do Michaiła Dawydowicza miałam zupełnie inny stosunek (...) Był dla mnie jak ukochany ojciec, nauczyciel, bardzo go szanowałam i poważałam za jego talenty, za jego mądrość. A on kochał mnie ogniście, jak młody chłopak. Dla niej najważniejsze było małżeństwo. Zawsze uważałam, że kobieta powinna być mężatką. Tak jak w Ewangelii: "Dlatego mężczyzna łączy się ściśle ze swoją żoną".

Najcięższe czasy miały dopiero nadejść - aresztowanie i zesłanie do łagru. Po latach uznała, że była to kara za to, jak postąpiła z pierwszym mężem. Ten okres jej życia był dla niej katalizatorem. Wróciła jako inna kobieta. Pod koniec życia dużo czytała, podróżowała do wielu miejsc swojego dzieciństwa i młodości, wspominała swoją przeszłość. Zrozumiała, że jej ukochany Sierioża miał na rękaw krew wielu ludzi...

W swojej opowieści wydaje się naturalna i szczera (choć trochę trudno mi uwierzyć w to, że nie wiedziała, co robi jej mąż ani to, że ludzie w Kazachstanie i na Ukrainie głodowali, podczas gdy ona jechała w prywatnej salonce wypełnionej po brzegi żywnością - mięsem, serami, owocami). Nie stwarza na swój temat fałszywego obrazu - kobiety wykształconej, o górnolotnych zainteresowaniach. Nie wstydzi się przyznać, że nie interesowała się polityką (poza okresem, w którym poznała Mironowa i chciała mu się przypodobać). W jednym miejscu mówi nawet: a mnie wtedy Ordżonikidze rzeczywiście wie pani, całkowicie, jak to się mówi "zwisał" - a wtedy się mówiło, że "kichałam na niego". Wszyscy ci wodzowie byli mi obojętni, nawet ich nie rozróżniałam. Kilkakrotnie powtarza, że w tamtych czasach żyła z przymrużonymi oczami. A przecież była taką spostrzegawczą osobą. Może po prostu nie chciała widzieć?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobre książka i kapitalna recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.