Facebook Google+ Twitter

"Zoo City" - recenzja powieści Lauren Beukes

Co może grozić człowiekowi, który popełnił poważne przestępstwo? Kara więzienia? wyrzuty sumienia? Otóż, jest coś jeszcze. To magiczne zwierzę, które będzie wszędzie mu towarzyszyć aż do śmierci - piętno zbrodniarza...

okładka / Fot. RebisKim jest Zinzi December? Dla wielu mieszkańców Zoo City to taka sama jak oni, zainimalizowana - zoolus nierozstająca się ze swoim magicznym zwierzęciem, tym samym dla innych mieszkańców Johannesburga jest kimś z nizin społecznych. Dla Banoita Bacangi, uchodźcy - kochanką, dla pani Luditsky - prawdopodobnie ostatnią osobą widzianą przez nią przed śmiercią, dla policji - skazaną za jedno morderstwo i podejrzaną o kilka kolejnych, dla Vuya, oszusta internetowego - nieocenioną choć mimowolną pomocą. Kim jest dla intrygującej i niepokojącej pary - Marabuta i Maltańczyka? I czy stanie się kimś istotnym dla znanych w całej Afryce bliźniąt - nastoletnich gwiazd afrykańskiego popu?

W przeszłym życiu (nazywanym przez nią PŻ) Zinzi - ciemnoskóra obecnie 32-latka była copywriterką, ubierającą się w najdroższych butikach Johannesburga. Poznajemy ją jednak już podczas "nowego życia", życia po odsiadce za współsprawstwo śmierci własnego brata, życia po zanimalizowaniu. Jest aposymbiontem - osobą, która po popełnieniu poważnej zbrodni zostaje związana do końca życia silną duchową więzią z magicznym zwierzęciem - stygmatem przestępcy. Jednym trafia się ptak, jak wróbel czy bocian, innym - przyjazny futrzak, a jeszcze inni muszą żyć w towarzystwie hieny albo krokodyla… Zinzi dostała Leniwca, który podróżuje na jej plecach lub w torbie. Dzięki niemu zyskała nową zdolność, pozwalającą jej na pracę zarobkową - tropienie zaginionych przedmiotów. Widzi on nić wiodącą od człowieka do straconej rzeczy. Pieniądze są Zinzi niezmiernie potrzebne - i to nie dlatego, że mieszka w obskurnym bloku, przeznaczonym do rozbiórki - ma do spłacenia ogromny dług za narkotyki. To, co jest w stanie zarobić, dzięki swojemu talentowi, nie wystarcza. Para się więc oszustwami internetowymi na zlecenie swojego wierzyciela.

I tak już nie najłatwiejsze życie Zinzi, komplikuje się jeszcze bardziej podczas próby zwrócenia znalezionego przedmiotu. Jest nim pierścionek pewnej staruszki - pani Luditsky, utworzony z prochów jej męża. Kiedy dziewczyna przychodzi ze zgubą okazuje się, że jej ostatnia pracodawczyni została zamordowana. Nie może liczyć na pieniądze za usługę, a na domiar złego zostaje zabrana na komisariat z podejrzeniem o zabójstwo. Zanim jednak do tego dochodzi, Zinzi poznaje dziwny duet: eleganckiego mężczyznę z pofarbowanym na pomarańczowo psem oraz wysoką kobietę z ptakiem na plecach. Para ta - Marabut i Maltańczyk namawia dziewczynę do odnalezienia dla nich pewnej osoby. Jest to Songweza Radebe - gwiazda afrykańskiego popu. Tak zaczyna się podróż po najmroczniejszych zakątkach Johannesburga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

5* Zapowiada się ciekawie. Może przeczytam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.