Wielu ludzi słysząc zdanie typu "Zostań dawcą szpiku..." reaguje odruchowo: nie, to boli, to nie dla mnie, nie poradzę sobie itp. Wciąż panują stereotypy odstraszające, a zarazem odbierające chorym szansę na nowe życie.
Może przytoczę argument najczęściej używany, jako wymówka. "Szpik kostny pobierany jest z kręgosłupa i zabieg może spowodować paraliż". Bzdura! Istnieją dwie metody pozyskania komórek macierzystych; peryferyczne pobranie (czyli z obiegu krwi), które stosowane jest w około 80 proc. przypadkach oraz pobranie ze szpiku kostnego (nie rdzenia kręgowego!) z talerza kości biodrowej.
W Polsce co godzinę stawiana jest komuś diagnoza - białaczka. Dziś mogę to być ja, jutro Ty. Dlatego tak ważne jest, aby mieć świadomość powagi sytuacji. Zrozumieć, jak ważne jest aby w banku potencjalnych dawców było coraz więcej osób. Obecnie zaledwie 1/3 osób chorych znajduje zgodnego genetycznie dawcę. Prawdopodobieństwo znalezienia bliźniaka genetycznego wynosi 1 do 20 tys. aż od 1 do kilku milionów. W nas nadzieja, aby te statystyki się poprawiły.
Rejestracja jest bardzo prosta, wręcz banalna. Jednym z jej sposobów jest zamówienie ze strony
DKMS Polska pakietu który składa się z formularza potencjalnego dawcy oraz pałeczek za pomocą których pobieramy wymaz z ust. To wszystko, co musimy zrobić, aby znaleźć się w gronie osób które w przyszłości, jeśli zostanie znaleziony ich genetyczny bliźniak chory na białaczkę, będą mogły uratować mu życie!
Drugim sposobem jest przyjście na "Dzień Dawcy" w twojej okolicy i oddanie 4 ml krwi. Również na stronie
DKMS Polska znajduje się kalendarz najbliższych spotkań.
Mówiąc o ratowaniu życia trudno nie wspomnieć zeszłorocznej medialnej walki Doroty Rabczewskiej "Dody" o życie swojego narzeczonego Adama Darskiego, któremu w ubiegłe wakacje postawiono diagnozę białaczki. Doda zrobiła wszystko co tylko mogła, aby uratować życie swojego narzeczonego.
Dzięki niej do bazy potencjalnych dawców w ciągu pół roku dołączyło ok 100 tys. osób. Odkąd Doda zaczęła mówić głośno o problemie dawstwa szpiku w Polsce, świadomość wielu ludzi się zmieniła. Przez co zostało uratowanych wielu chorych. Ta sytuacja pokazała, jak ważny jest udział w akcjach tego typu osób publicznych z tak wielką siłą przebicia i jak może pomóc w dotarciu do społeczeństwa.
Jednym słowem musiała stać się tragedia osoby publicznej, aby zaszły tak wielkie zmiany w ludzkiej świadomości. Miejmy nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. I Polska która ma tak ogromny potencjał, aby nasza baza wynosiła minimum 2 mln nie długo będzie mogła się pochwalić takim wynikiem!