Facebook Google+ Twitter

Zostać dziennikarzem

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-12-20 21:01

Dziennikarstwo jest od kilku lat jednym z najbardziej obleganych kierunków studiów. W większości uczelni na jedno miejsce aplikuje około 15 osób. Czemu ten kierunek jest tak pociągający? Co takiego dostrzegają w nim przyszli dziennikarze?

 / Fot. Grzegorz Hawałej PAPŻeby dostać się na dziennikarstwo, trzeba bardzo dobrze zdać egzamin dojrzałości. Najczęściej pod uwagę brane są punkty z języka polskiego, angielskiego i jednego lub dwóch przedmiotów dodatkowych. Nie dość, że wynik musi być wysoki, to jeszcze - ze względu na przeliczniki - z poziomu rozszerzonego. Po przebrnięciu przez egzamin wystarczy już tylko być na liście zakwalifikowanych.

Wtedy zaczynają się obawy. Skoro tak ciężko jest się dostać, to ciężko pewnie też się utrzymać. Nic bardziej mylnego! - Na tym kierunku jest zbyt luźna atmosfera. Nie mamy żadnych sprawdzianów, kolokwiów i hamuje to nasz rozwój naukowy - narzeka Marta, studentka I roku dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim.

Inne zdanie ma jej kolega z roku, Wojtek. - Pomimo że I semestr jest bardzo luźny, a wykładowcy nie wymagają od nas praktycznie żadnej wiedzy i zaangażowania, myślę, że się nie zawiodę. Czekam na przedmioty, które wybrałem przy specjalizacji Creative Writing.

Mało godzin zajęć, elastyczne godziny i niewiele nauki służy między innymi temu, aby praktykować zawód w rzeczywistości. Większość studentów już od pierwszego roku dołącza do kół naukowych, mediów studenckich lub podejmuje się praktyk i staży w redakcjach. We Wrocławiu najpopularniejsze formy praktyki to udzielanie się w uczelnianym radiu, studenckiej telewizji lub pisanie do portali internetowych. Ci, którzy wybierają zawód piarowca lub grafika starają się pracować w agencjach reklamowych czy promocyjnych. Wszystko po to, aby po studiach nie zostać tylko z przysłowiowym "papierkiem" i bez umiejętności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

Kiedyś mój wykładowca (nie na dziennikarstwie ale uczący również na UW na wydziale dziennikarstwa) powiedział, że "dawniej" najpierw trzeba było skończyć polonistykę a potem dopiero dziennikarstwo. Nie wiem, czy to prawda ale widząc jakość pracy niektórych zawodowych dziennikarzy myślę że było to dobre. Lub powinno być.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie jestem na V roku Dziennikarstwa i Kom. Społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim i uważam, że z tych studiów mogą skorzystać jedynie ludzie, którym się chce i którzy pragną się realizować w zawodzie dziennikarza. Co do wypowiedzi powyżej, że na studiach trzeba się uczyć, to powiem, że na tych to nie koniecznie. Wykładowcy oznajmili nam już na samym początku - na wstępie macie 3, jak chcecie więcej to musicie chodzić na zajęcia i robić dodatkowe zadania. Wielu studentów wybiera opcję 3. Pojawiają się tylko na wpisy....Jestem na specjalizacji PR & CI. Co ciekawe rok temu nie mieliśmy ani jednego przedmiotu z tej specjalizacji. W tym roku jest trochę lepiej. Generalnie nie wybrałabym po raz drugi tych studiów, szczególnie na tym Uniwersytecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

""Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna to kierunek, który przyciąga ludzi myślących" A jakie studia są dla tych niemyślących?" myslę podobnie jak Livia, atrykuł powinien znaleźć się w M3G a nie a dziale nauka...

z tego co się orientuję (a 2 moje przyjaciółki studiują dziennie na Uniwersytecie Wrocławskim) wcale tam nie jest tak "luzacko", wiadomo, wszystko zależy od uczelni, specjalizacji i wykładowców, ale na studiach trzeba się uczyć

artykuł jak dla mnie niezbyt wart uwagi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałabym wiedzieć gdzie na dziennikarstwie nie trzeba się uczyć, bo ja muszę i to sporo :) . Nie narzekam jednak, bo co to za dziennikarz, który nie posiada wiedzy i żadnych zainteresowań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyjdzie na to, że staję wobec wszystkich okoniem, ale osobiście rozumiem tego studenta. Sam lubię pisać, a pisać mogę na wiele tematów. Czy to znaczy, że mam bazgrać po murach, bo będąc na studiach wciąż nie umiem powiedzieć czym się w życiu będę zajmował? Skoro lubi/chce pisać to niech się sam przekona o tym czy warto. Wszystkim "robotom", które w wieku lat 5 mają rozpisany na kartce szczegółowy plan swojego życia życzę powodzenia...
A odnosząc się do komentarza Pana Krzysztofa, to moim zdaniem Olejnik nie kwalifikuje się jako elita rodzimego dziennikarstwa. W żadnym razie nie mogę nazwać się znawcą jej twórczości, ale z tego co miałem okazję usłyszeć w radiu i zobaczyć w telewizji, to pani Monika wypada raczej blado. Dobre dziennikarstwo nie polega na zasypywaniu rozmówców potokiem kłopotliwych, aczkolwiek najczęściej bezsensownych pytań (vide: "Ale czy poda pan mu rękę?"), które w ostatecznym rozrachunku antagonizują gościa i pozostają bez odpowiedzi. Zdecydowanie lepiej wypada cykl "Dwie na jednego", ale to chyba za mało, abym uznał panią Olejnik za wybitną dziennikarkę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

jedno co zauważyłam, to to, że praca dziennikarza jest stresująca i to co raz bardziej, bo informacje trzeba dostarczać co raz szybciej.

servisy, które przekazuja wiadomości smsami (np. informacje giełdowe), liczą czas dostarczenia informacji w sekundach, przy tym trzeba dobrze sprecyzować myśli, szybko i bezbłednie wystukac ją na klawiaturze i wcisnąć enter, by zdążyc prze konkurencją.

oczywiście są tez rodzaje dziennikarstwa gdzie czas płynie troche wolniej, ale nie dużo wolniej

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.12.2009 00:08

Panie Pawle. Tym podsumowaniem zamknął Pan temat, a tak mi się fajnie czytało komentarze. Nic dodać nic ująć. W samym artykule ( rozumiem że nosi on cechy satyry na studia dziennikarskie:))) najbardziej mi się spodobało: " Od zawsze chciałem pisać. Nie ważne co, ważne żeby w ogóle" Autorowi tej wypowiedzi doradzam bazgranie po murach. Czasami nawet ładnie wygląda:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Kilka lat temu po połączeniu redakcji Dziennika Łódzkiego i Wiadomości Dnia, zrobiliśmy w redakcji podsumowanie. Wyszło, że na ponad 100 zatrudnionych dziennikarzy i redaktorów tylko dwie osoby miały ukończone studia dziennikarskie. Szybko ta grupa zmniejszyła się do jednej osoby :)
2. Miałem przyjemność pracować z wieloma młodymi ludźmi, praktykantów i młodych adeptów tego zawodu dzielę ciągle na 3 grupy:
- na tych co potrafią zdobywać informacje, ale nie potrafia ich sprzedać (pisać, realizować materiały)
- na tych co potrafią realizować materiały (np. pisać teksty), ale nie potrafią zdobywać newsów
- na tych co potrafią i jedno, i drugie, czyli dziennikarzy.

PS studia dziennikarskie hmmm, jakoś nie jestem zwolennikiem tezy, że trzeba je ukończyć, by uprawiać ten zawód :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co po studiach? Albo ma się szczęście, albo znajomy pokaże właściwe drzwi, albo ktoś zauważy i pomoże, ale w Polsce generalnie nie ma aż tyle miejsca dla tych wszystkich studentów i pewnie część zasili szeregi bezrobotnych, albo zajmie się marketingiem bezpośrednim albo się przekwalifikuje ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przede wszystkim sam jestem studentem, zatem, jak większość z nas, ma, określoną wizję jak studia powinny wyglądać. Rozważania warto opierać o krytycyzm konstruktywny, który daje coś nowego.

Bardzo ważne jest aby studia wyposażały człowieka studiującego w określoną wiedzę, a nie uczyły samej praktyki. Wówczas można wyważać otwarte drzwi. Obecna koncepcja studiowania jest, dla mnie, dosyć dziwna. Bardzo bym chciał aby otwierane kierunki typu "Indywidualne studia humanistyczne", w Łodzi, były bardziej rozproszone pod względem możliwości zajęć na różnych wydziałach.

Absolwent dziennikarstwa to osoba, która powinna posiadać wiedzę (niekoniecznie zupełną), przede wszystkim, z zakresu całej humanistyki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.