Pozycja materiału w rankingach:
Rodziny z osiedla Wierzbowa w Krakowie wydały ponad 200 tysięcy złotych na sądową walkę o swoje mieszkania. O posiadaniu aktów notarialnych wciąż mogą jedynie pomarzyć.
Walka rodzin z osiedla Wierzbowa w Krakowie o własne M trwa już od kilku lat. W 2006 roku przyszli mieszkańcy podpisali z firmą Leopard S.A. wstępne umowy i akty notarialne. Budowa miała zakończyć się w listopadzie 2007 roku. Termin nie zostaje dotrzymany. W 2008 roku firma zaczyna mieć problemy finansowe. Okazuje się, że szefowie spółki Jacek Poniakowski i Grzegorz Arendt przeinwestowali.
Artykuły
(200)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.57)
Miejscowość: Jaworzno/Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Nigdy nie wiesz co będzie pierwsze: jutro czy wieczność
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Bień 12.04.2011 12:34
W odpowiedzi dla Miszkaniec Krakowa
Tak ale po zakończonej pracy a nie z góry bo taka forma rozliczeń demoralizuje wykonawcę. Ja znam przypadki ludzi którzy wręcz namawiają wykonawców do przyjęcia honorariów z góry, bo uważają, że wówczas wykonawca będzie bardziej wdzięczny zleceniodawcy i wykona rzetelniej pracę. I oto nic bardziej błędnego. W przypadku tego dewelopera nasuwa się pytanie, dlaczego nie inwestował swoich a cudze pieniądze. Taka praktyka pozwala przypuszczać o jego nieuczciwości.
Miszkaniec Krakowa 12.04.2011 11:34
Krzysztof chodzi o to, że Leopard S.A był bardzo poważanym dewelopermem, wiele budowli zakończył przed czasem, był solidny, klienci byli zadowoleni. Inaczej mówiąc budził zaufanie, miał renomę a przez to nie budził zastrzeżeń i usypiał czujność. Do tej pory nikt nie narzekał więc dlaczego nie płacić?
Krzysztof Bień 12.04.2011 10:03
Witam
Do P. Krystyna Nita
Szanowna pani ja też nie jestem budowlańcem. Cegieł i tego całego anturażu nie bardzo ogarniam. A dom zbudowałem. Tylko nigdy z góry nie płaciłem nikomu a dopiero po wykonanej pracy. I o to w całej mojej wypowiedzi chodziło jeśli Sz. P. nie ogarnia tak prostych konkluzji to współczuję. I przepraszam.
OLAF 11.04.2011 21:21
Problemem jest prawo, które nie gwarantuje żadnej ochrony potencjalnym nabywcą. No ale cóż, lepiej obkładać się krzyżem, bo tak łatwiej, niż zrobić coś co wymaga pracy!
Gerard Stenc 11.04.2011 20:37
Wyrazy współczucia,ale uwierzyć rekinom polskiego kapitalizmu-to jest dopiero odlot......
Krystyna Nita 11.04.2011 17:39
Jeśli jest Pan chory, to sam Pan sobie robi operację? Ja jestem nauczycielką. Nie potrafię zbudować domu. Może lepiej będzie,gdy każdy z nas będzie robi solidnie to, co umie.
Czy jeśli nie potrafię zbudować domu, to znaczy, że nie mam do niego prawa? Nie mogę kupić mieszkania we własnym kraju, bez ryzyka, że się mnie okradnie?
Krzysztof Bień 11.04.2011 16:43
Ja to widzę troskę inaczej. Większość Polaków zna się na wszystkim. A więc dlaczego nie wzięli na swoje barki
budowy domu przez samych siebie. Ja myślę że to ze zwykłego lenistwa. Gdy chcemy kogoś ugościć to łatwiej jest iść z nim do restauracji zamówić jaki sobie zażyczymy posiłek, kelner nas obsłuży, posprząta my tylko zapłacimy ale po spożyciu i tylko wtedy gdy jest wszystko w jak najlepszym porządku i jesteśmy szczęśliwi. To samo tyczy się budowy domu, łatwiej zlecić to deweloperowi zapłacić i z głowy. Tylko ja mam
pytanie dlaczego wykładamy tak wielkie sumy z góry. Moje rozumowanie jest proste, o ile w przypadku obiadu ryzykujemy kwotą 1000 zł. to w przypadku budowy domu ryzyko niebezpiecznie i drastycznie wzrasta. I tu jest pies pogrzebany.
Koźmirek Adam 09.04.2011 21:55
To jest własnie przestrzeganie prawa według tych co w postach zarzucają PIS-owi nie przestrzeganie prawa który to takich oszustów scigał.
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +219)