Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22402 miejsce

Zostali oszukani. Walczą o prawo do własnego mieszkania

Rodziny z osiedla Wierzbowa w Krakowie wydały ponad 200 tysięcy złotych na sądową walkę o swoje mieszkania. O posiadaniu aktów notarialnych wciąż mogą jedynie pomarzyć.

 / Fot. Dawid SerafinWalka rodzin z osiedla Wierzbowa w Krakowie o własne M trwa już od kilku lat. W 2006 roku przyszli mieszkańcy podpisali z firmą Leopard S.A. wstępne umowy i akty notarialne. Budowa miała zakończyć się w listopadzie 2007 roku. Termin nie zostaje dotrzymany. W 2008 roku firma zaczyna mieć problemy finansowe. Okazuje się, że szefowie spółki Jacek Poniakowski i Grzegorz Arendt przeinwestowali.

Kłopoty firmy odbijają się na mieszkańcach. Budowa wciąż jest nie skończona. Na dodatek przyszli lokatorzy dowiadują się, że Leopard zaciągnął gigantyczną pożyczkę od amerykańskiego przedsiębiorstwa Manchaster. Suma zobowiązań to 71,5 miliona złotych. Zabezpieczeniem stała się hipoteka na prowadzonych przez firmę Leopard inwestycjach. W tym tej na osiedlu Wierzbowa.

Pożyczone pieniądze miały pójść na rozwój firmy i nowe inwestycje. Spółka skupuje ziemię, starając się ją sprzedać z zyskiem. Bez skutku. Rynek nieruchomości zaczyna po woli wyhamowywać. Mija termin spłaty długu. Prawie 100 milionów złotych. Leopard ma zamrożone pieniądze w ziemi. "Żywej" gotówki w kasie brak.

Firma próbuje wyjść z patowej sytuacji. Po konsultacjach z Menchesterem, proponuje mieszkańcom dokończenie budowy. Warunek jest jeden. Muszą oni dopłacić po 3 tysiące złotych za metr kwadratowy. Część pieniędzy pójdzie na spłatę długu dla Amerykanów. Oni w zamian za to przestaną zajmować hipotekę. Podobny fortel udał się z lokatorami przy ulicy Kijowskiej w Krakowie. Tym razem mieszkańcy odmawiają.

W 2009 roku Leopard S.A. ogłasza upadłość. Budowa pozostaje nie dokończona. Tylko cześć mieszkań nadaje się do zamieszkania. W spadku po Leopardzie mieszkańcy "dziedziczą" problem hipoteki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Adam
  • Adam
  • 05.10.2011 14:30

I co kolejne dni lecą a nic się nie zmieniło :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

W odpowiedzi dla Miszkaniec Krakowa
Tak ale po zakończonej pracy a nie z góry bo taka forma rozliczeń demoralizuje wykonawcę. Ja znam przypadki ludzi którzy wręcz namawiają wykonawców do przyjęcia honorariów z góry, bo uważają, że wówczas wykonawca będzie bardziej wdzięczny zleceniodawcy i wykona rzetelniej pracę. I oto nic bardziej błędnego. W przypadku tego dewelopera nasuwa się pytanie, dlaczego nie inwestował swoich a cudze pieniądze. Taka praktyka pozwala przypuszczać o jego nieuczciwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Miszkaniec Krakowa
  • Miszkaniec Krakowa
  • 12.04.2011 11:34

Krzysztof chodzi o to, że Leopard S.A był bardzo poważanym dewelopermem, wiele budowli zakończył przed czasem, był solidny, klienci byli zadowoleni. Inaczej mówiąc budził zaufanie, miał renomę a przez to nie budził zastrzeżeń i usypiał czujność. Do tej pory nikt nie narzekał więc dlaczego nie płacić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam
Do P. Krystyna Nita
Szanowna pani ja też nie jestem budowlańcem. Cegieł i tego całego anturażu nie bardzo ogarniam. A dom zbudowałem. Tylko nigdy z góry nie płaciłem nikomu a dopiero po wykonanej pracy. I o to w całej mojej wypowiedzi chodziło jeśli Sz. P. nie ogarnia tak prostych konkluzji to współczuję. I przepraszam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
OLAF
  • OLAF
  • 11.04.2011 21:21

Problemem jest prawo, które nie gwarantuje żadnej ochrony potencjalnym nabywcą. No ale cóż, lepiej obkładać się krzyżem, bo tak łatwiej, niż zrobić coś co wymaga pracy!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gerard Stenc
  • Gerard Stenc
  • 11.04.2011 20:37

Wyrazy współczucia,ale uwierzyć rekinom polskiego kapitalizmu-to jest dopiero odlot......

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli jest Pan chory, to sam Pan sobie robi operację? Ja jestem nauczycielką. Nie potrafię zbudować domu. Może lepiej będzie,gdy każdy z nas będzie robi solidnie to, co umie.
Czy jeśli nie potrafię zbudować domu, to znaczy, że nie mam do niego prawa? Nie mogę kupić mieszkania we własnym kraju, bez ryzyka, że się mnie okradnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja to widzę troskę inaczej. Większość Polaków zna się na wszystkim. A więc dlaczego nie wzięli na swoje barki
budowy domu przez samych siebie. Ja myślę że to ze zwykłego lenistwa. Gdy chcemy kogoś ugościć to łatwiej jest iść z nim do restauracji zamówić jaki sobie zażyczymy posiłek, kelner nas obsłuży, posprząta my tylko zapłacimy ale po spożyciu i tylko wtedy gdy jest wszystko w jak najlepszym porządku i jesteśmy szczęśliwi. To samo tyczy się budowy domu, łatwiej zlecić to deweloperowi zapłacić i z głowy. Tylko ja mam
pytanie dlaczego wykładamy tak wielkie sumy z góry. Moje rozumowanie jest proste, o ile w przypadku obiadu ryzykujemy kwotą 1000 zł. to w przypadku budowy domu ryzyko niebezpiecznie i drastycznie wzrasta. I tu jest pies pogrzebany.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Koźmirek Adam
  • Koźmirek Adam
  • 09.04.2011 21:55

To jest własnie przestrzeganie prawa według tych co w postach zarzucają PIS-owi nie przestrzeganie prawa który to takich oszustów scigał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.