Facebook Google+ Twitter

Zrekonstruowany cyfrowo "Potop" Jerzego Hoffmana zostanie zaprezentowany na festiwalu w Gdyni

40. rocznicę ekranizacji „Potopu” Jerzego Hoffmana na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza uświetni premiera nowoczesnej odsłony filmu. „Potop Redivivus" otworzy 15 września 2014 r. 39. Festiwal Filmowy w Gdyni.

,,Potop Redivivus’’ (2014) / Fot. plakat Czterdzieści lat temu, w kwietniu 1974 r. padł ostatni atelierowy "klaps" na planie ekranizacji "Potopu" Henryka Sienkiewicza w reżyserii Jerzego Hoffmana, kończąc pięcioletni okres jego tworzenia. Premiera filmowej adaptacji drugiej części "Trylogii" odbyła się we wrześniu 1974 r. Film otrzymał na I Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku pierwszą w historii festiwalu Wielką Nagrodę Lwy Gdańskie (obecnie Złote Lwy), jak również nagrodę publiczności, natomiast odtwórca roli Andrzeja Kmicica Daniel Olbrychski – nagrodę aktorską. Następnym sukcesem była w 1975 roku nominacja do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, czemu towarzyszyło uznanie widowni kinowej na całym świecie. Film "Potop" obejrzało w kinach 27 mln osób, co oznacza trzecie miejsce w dziejach polskiej kinematografii (po "Krzyżakach" i "W pustyni i w puszczy" również według dzieł Henryka Sienkiewicza).

Po 40 latach od premiery kultowego filmu pojawi się on ponownie na trójmiejskim Festiwalu Filmowym, tym razem w nowej formie. „Potop Redivivus", czyli "Potop odrodzony" jest efektem rekonstrukcji cyfrowej i przemontowania dzieła. Pieczołowita modernizacja filmu została dokonana pod nadzorem artystycznym Jerzego Hoffmana i Jerzego Wójcika. Nowa wersja o zdynamizowanej narracji trwa 185 min, a więc jest skrótem pierwotnie pięciogodzinnej dwuczęściowej produkcji. Montaż jest dziełem Marcina Kota Bastkowskiego, współpracownika Jerzego Hoffmana przy „Ogniem i mieczem" i „1920 Bitwa Warszawska".

,,Potop Redivivus’’ / Fot. plakat Nowoczesna forma powstała z potrzeby dostosowania "Potopu" do języka współczesnego filmu, a więc oczekiwań widowni przez niego ukształtowanej. Dwuczęściowy film poddany został pełnej konserwacji i rekonstrukcji, nad którą pracowało budapeszteńskie Magyar Filmlabor oraz warszawskie Studio Produkcyjne ORKA. Rekonstrukcja została dokonana w ramach Repozytorium Cyfrowego Filmoteki Narodowej, dzięki wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przy współudziale TVN S.A. (to właśnie ta stacja telewizyjna zaprezentowała cyfrowe widowisko w pierwotnej odsłonie w grudniu 2013 r.). Realizacja została została zdigitalizowana w obu częściach (cz. 1 – 169 min i cz. 2 – 146 min) w najwyższej rozdzielczości 4K – z oryginalnego negatywu kamerowego i duppozytywu wraz z uzupełnieniem kilkuklatkowych fragmentów ujęć brakujących w materiale negatywowym.

Czytaj więcej: "Potop" w cyfrowym wydaniu powraca do świątecznego programu

,,Potop Redivivus’’ / Fot. kadr filmowy Dyrektor artystyczny 39. Festiwalu Filmowego w Gdyni Michał Oleszczyk objaśnił okoliczności premiery następująco: "Decyzja o otwarciu Festiwalu projekcją odnowionego „Potopu" wydała mi się naturalna. To piękny sposób nie tylko na uczczenie okrągłej rocznicy filmu i samego Festiwalu, ale także na zupełnie nowe spotkanie z widowiskiem, na którym wychowały się pokolenia polskich widzów, w tym i ja sam. Odkąd pamiętam, "Potop" był zawsze z nami, mimo że wielu jego wybitnych współtwórców już od nas odeszło. Pokaz w Teatrze Muzycznym w Gdyni pragnę dedykować pamięci pani Małgorzaty Braunek, której Oleńka to jedna z ikonicznych ról kobiecych w historii polskiego kina". O przygotowaniach do uroczystego pokazu "Potopu" we wrześniu w Gdyni mówił już w czerwcu Jerzy Hoffman na wieść o śmierci odtwórczyni roli Oleńki Billewiczówny, że jakkolwiek będzie ona obecna z ekipą filmową tylko na ekranie, to jubileuszowe święto należy również do niej.

Premiera nowej wersji filmu "Potop" została objęta Honorowym Patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego. „Potop Redivivus" zostanie zaprezentowany na dużym ekranie Teatru Muzycznego w Gdyni podczas Gali Otwarcia 39. Festiwalu Filmowego, 15 września 2014 roku wieczorem. Następnego dnia odbędzie się konferencja prasowa, w której wezmą udział twórcy tego kultowego filmu.

Strona www poświęcona projektowi ,,Potop Redivivus’’: „Potop Redivivus”, czyli „Potop odrodzony” .

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Pani Grażyno, dziękuję za to wspomnienie. Myślę, że jakkolwiek przyznaje Pani, że Oleńka nie otrzymała w Pani wyobraźni konkretnego wizerunku, to jednak jej postać jakoś głęboko wryła się w Pani wyobraźni w swej konstrukcji psychicznej, skoro doszło do owego głębokiego rozczarowania, o jakim Pani pisze. Myślę, że rozumiem, choć to zjawisko bardzo subtelne i trudne do określenia.
Bywa tak bardzo często w przypadku rozmaitych ekranizacji - czasem porażenie jest silniejsze, czasem słabsze.

Poznałam "Potop" również zanim obejrzałam adaptację, również gdzieś w początkach szkoły podstawowej. Wydaje mi się, że wówczas, przy pierwszym spotkaniu z filmem mogło się i we mnie zrodzić pewne poczucie innego wyobrażenia. Ale potem oglądałam "Potop" wielekroć i myślę, że doszłam do stanu uznania i podziwu dla twórców. Mimo rozmaitych zastrzeżeń i poczucia niedosytu, że brakuje tego wątku, czy tej postaci... Potraktowałam film nie jako jedyną słuszną ekranizację, ale jako jedną z możliwych, ale w końcu dokonanych realizacji, lepszych nawet niż podobne przedsięwzięcia.

Spotykałam się często z takimi opiniami na temat Oleńki, czy innych kreacji aktorskich, jak w Pani uwadze. Myślę, że takie odczucia są cenne, bo są świadectwem wrażliwej lektury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Adrianno, po raz pierwszy powieść przeczytałam jako dziecko, po raz drugi jako nastolatka (wczesna nastolatka - śmiech) i być może jeszcze zbyt młoda byłam, by właściwie wyobrazić sobie sienkiewiczowskie postaci.
W każdym razie tę jedną postać.
W klasie II szkoły średniej polonista zorganizował wyjazd do Katowic na filmową premierę "Potopu" - obie części przedstawiono podczas jednego seansu - i właśnie wtedy rozsypała się moja wyimaginowana Oleńka. Od tego czasu nie lubię oglądać filmowych wersji po przeczytaniu literackiego pierwowzoru, gdyż zwykle film burzy stworzone w wyobraźni postaci. To wyjątkowo silnie odczułam w odbiorze "Hańby" - powieści Johna Maxwella Coetzee i potem filmu Steve Jacobsa.
Ale jeśli wpierw obejrzę film, a potem przeczytam powieść, takich dylematów nie miewam; po prostu podstawiam bohatera już mi znanego z filmu.

Zdarzyło się jednak, że film odebrałam jako znakomite uzupełnienie dzieła literackiego i główne postaci nie kłóciły się z postaciami wcześniej wyimaginowanymi podczas czytania. To dotyczyło powieści Karen Blixen i filmu Sydney'a Pollacka pt. "Pożegnanie z Afryką".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętam pierwszy odbiór filmowego "Potopu" w sali kinowej, która przeobraziła się w świat Rzeczypospolitej XVII wieku - niestety na krótko i w dwóch odcinkach z nieznośną przerwą (część I emitowano do południa w sobotę, a część II we wtorek, w związku z czym, by znaleźć się na powrót w świecie Kmicica i Oleńki, trzeba było sobie zaaplikować wagary). Obce mi były spory o obsadę ról, bo przetoczyły się, gdy byłam małym brzdącem, nieświadomym jeszcze wagi dyskusji wokół ekranizowania Sienkiewicza. Ale kiedy do mnie dotarły po latach echa tych sporów, to przyznałam rację tym, którzy tłumaczyli temperaturę i zasięg tych sporów fenomenem postaci literackich, tak ważnych kulturowo, że nie odnajdywano w świecie artystycznym nikogo, kto byłby godny się w nie wcielić.

Nie wiem, czy tak jest w Pani przypadku, Pani Grażyno, czyli czy Oleńka Billewiczówna jest w jakimś stopniu ważną dla Pani postacią literacką, czy aktorka ją odgrywająca w najmniejszym stopniu nie spełniła Pani oczekiwań...
Zastawszy już tę kreację w młodym wieku nie pomyślałam nawet o konkurentce dla Małgorzaty Braunek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Errata: Oleńka a nie Danusia.
Najwyraźniej pomroczność jasna mnie nawiedziła...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zachwyciła mnie cyfrowa rekonstrukcja, jaką można było zobaczyć kątem oka znad świątecznego stołu, ale nie podejrzewałam, że szykowano do tego zabiegi skrócenia i poszatkowania. Ciekawe czy to przypadkiem nie zaszkodzi, bo słyszałam wiele negatywnych opinii o klimacie Ogniem i mieczem. Zabrakło w nim klimatu epoki, który akurat jest w Panu Wołodyjowskim i Potopie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też uważam, że to dobry pomysł aby skondensować ten film i podać go w nowym wydaniu. "Potop" to historia polskiego kina i warto ten film zatrzymać w pamięci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, czy to rzeczywiście żal do Hoffmana, skoro chodzi o obsadzenie roli Danusi. Grażynę Staniszewską w roli Danusi w ''Krzyżakach'' obsadził Aleksander Ford.

To prawda, że obraz postaci literackiej u czytelnika często odbiega od konkretyzacji, jaką daje film, ale nie oznacza to, że musi on rezygnować z własnej wizji urzeczywistnionej w wyobraźni. Takie już prawo reźysera, że dokonuje wyborów wedle pewnych względów.

Szeroka publiczność ostro sprzeciwiała się kandydaturze Daniela Olbrychskiego, a dziś trudno jej wyobrazić sobie innego aktora w roli Kmicica.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak wiele lat minęło od premiery, a ja ciągle czuję żal do Jerzego Hoffmana, że wybrał tę a nie inną aktorkę na Danusię.
Cóż, młodość nie akceptuje kompromisów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry pomysł, by przemontować film, bo wielu młodych nie jest zdolnych wysiedzieć pięć godzin, ale ciekawe, czy fani "Potopu" będą zadowoleni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.