Facebook Google+ Twitter

Zrównać wiek emerytalny z wiekiem śmierci

Polska przeżywa kryzys finansowy. Choć w niektórych głowach wciąż zieleni się trawa, jak na jakiejś wyspie szczęśliwej.

Wielu doniosłych ekspertów, analityków i prognostyków, nie mając odwagi na zmianę tej zielonej barwy, wskazuje na potrzebę zgoła innych zmian.

To nic, że co czwarty obywatel dłubie w nosie, bo tylko taką kopalnię mu pozostawiono.

Jedyną ideą, która jednoczy najwybitniejszych naszych ekonomistów, siejącą zrozumienie dla naszej kondycji we wszystkich mediach, jest stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego pracujących. Biorąc to sobie do serca, rząd zabrał się do roboty. Tak ostro, jak tylko on potrafi.

Jak zwykle najłatwiej było to zrobić z dzieciakami. Bo jak wiemy one, tak jak i ryby, głosu nie mają. Na razie zwiększono im wiek emerytalny o rok. Myślę, że śmiało można by zaordynować tej grupie społecznej jeszcze co najmniej jeden. Proszę pamiętać o autorze.

Oczywiście nie rozwiązuje to sprawy odpowiedniego nasycenia zieloności. Problem z całą powagą jest dostrzegany w sferach rządowych, politycznych i ekonomicznych. Oczywiście sfery około rządowe, około polityczne i około ekonomiczne też wyrażają głębokie zatroskanie.

Pojawiają się coraz śmielsze propozycje zmierzające śmiało w kierunku przeciwstawnej grupy społecznej. Proponują podnoszenie wieku emerytalnego w kierunku zbliżonym do wieku śmierci. Niektórzy z prognostyków i ważnych doradców w swoich analizach liczą się z postępem krajowej medycyny i zdrowia narodu. Uwzględniają w swoich propozycjach rosnący trend średniego wieku śmierci zarówno wśród Polek jak i Polaków. Ten zaś, niezależnie od płci, kończy się jednako.

Te śmiałe propozycje, "na miarę naszego wieku i miarę naszych czasów" bardzo demokratyczne i egalitarne, spotykają się z zrozumieniem i poparciem szerokich warstw. Powstają liczne, solidaryzujące się stowarzyszenia. Rząd musi nawet stopować pojawiające się radykalizmy: by przenosić zbyt krótki okres pracy z powodu nienaturalnych przyczyn zgonu na członków najbliższej rodziny.

Malkontenctwo, jak kurzajka na zdrowym ciele zdrowego organizmu, ma być wypalana rozżarzonym do białości żelazem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dla nas może to i absurd, ale może warto na to spojrzeć w szerszym kontekście, właśnie. To i mniej śmiesznie wtedy ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Wielu doniosłych ekspertów, analityków i prognostyków, nie mając odwagi na zmianę tej zielonej barwy, wskazuje na potrzebę zgoła innych zmian./

12 lat temu wprowadzając reformę zrobiono dokładnie to samo.
Odłożono w czasie problem, choć już wtedy państwa nie było stać na emerytury na dotychczasowym poziomie. ( Jakkolwiek brzmi to strasznie dla całej rzeszy emerytów, wiem)

Stopa zastąpienia na poziomie 60% obowiązuje do dziś. Przez 12 lat wypłacano emerytury na tym poziomie, bo emeryt to ważny elektorat. O emeryturach mundurowych czy KRUS tylko wspominając.
Wprowadzono reformę, która obniża i wtedy tez obniżała ( dane się nie zmieniły) stopę zastąpienia z 60% na około 30-35%. Tyle, że odłożono ją w czasie. Dodatkowo nie poinformowano uczciwie społeczeństwa ( nie zrobiły tego też media). W zamian zaserwowano reklamy pod palmami.
No, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Czas zmiany nadchodzi. Dodatkowo wypłaty dotychczasowe poczyniły spustoszenia w budżetach, deficyt i zadłużenie.

Każdy kij ma dwa końce.
Mamy system emerytalny polegający na solidarności pokoleń.
Ale niech to będzie solidarność. Bo to, co zaserwowano, to grabież młodego pokolenia. Które póki co ma inne problemy na głowie, ale jak ich czas nadejdzie, przeklnie pokolenie ojców i dziadów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby w tym absurdzie nie było odrobiny prawdy ...
Każdy może wspomóc Ojczyznę na miarę swych śmiertelnych możliwości :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmmm... to tak jak z tym dowcipem (mam nadzieję, że to dowcip) o zmniejszaniu głodu i bezrobocia: niech głodni zjedzą bezrobotnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.