Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14824 miejsce

Zrównanie praw rodzin homo- i heteroseksualnych w Niemczech

Po burzliwych dyskusjach, które toczyły się ostatnimi czasy w niemieckim parlamencie, posłom udało się dojść do porozumienia w sprawie ulg podatkowych dla rodzin homoseksualnych.

Pomimo wcześniejszej niechęci części posłów konserwatywnej frakcji rządzącej składającej się z członków klubów partii CDU i CSU, dziś za zrównaniem praw rodzin, w których rodzice są orientacji homoseksualnej z prawami - tak zwanych - rodzin tradycyjnych, opowiada się już - między innymi - Wolfgang Schäuble (minister finansów, CDU), który do tej pory pozostawał sceptyczny wobec tego typu rozwiązania.
Do tej pory po zawarciu przez osoby tej samej płci związku partnerskiego w Niemczech, nie mogły one liczyć na przywileje podatkowe - również w wypadku wspólnego wychowywania dzieci. Na brak równości rodzin homoseksualnych i heteroseksualnych wielokrotnie uwagę zwracały niemieckie sądy, domagając się uregulowania tej sytuacji przez Bundestag. Negatywną opinię prawną obecnej sytuacji wydał również niemiecki Trybunał Konstytucyjny, który wyznaczył posłom Bundestagu termin do 18 czerwca bieżącego roku. Do tego dnia politycy uporać mają się ze zrównaniem praw podatkowych rodzin, bez względu na orientację psychoseksualną rodziców.

Posłowie Bundestagu otwarcie mówią, iż prace nad regulacją obecnego stanu prawnego są już w toku. Niezależnie od opcji politycznej - chcą jak najszybszego rozwiązania problemu i zrównania praw rodzin homo- i heteroseksualnych.
Warto zauważyć, iż za zrównaniem owych praw opowiada się - wedle badań statystycznych - 80 procent Niemców. Największy odsetek zwolenników zanotowano wśród wyborców Zielonych - 85 procent ankietowanych. Najmniejszy odsetek dotyczył wyborców rządzącej koalicji CDU i CSU - był to jednak odsetek również bardzo wysoki, wynoszący 71 procent.

Za wprowadzeniem instytucji małżeństwa homoseksualnego, które wiązać miałoby się z ostatnim przywilejem, który odmawiany jest obecnie osobom o orientacji homoseksualnej w Niemczech - wspólną adopcją dzieci, opowiada się obecnie 74 procent Niemców. 23 procenty są przeciwne, 3 procenty nie mają zdania.

O wprowadzeniu instytucji, tak zwanego, homo-małżeństwa już dziś otwarcie rozmawiają politycy SPD oraz Zielonych. Przy tak szerokim poparciu społecznym dla tego projektu, trudno oprzeć się wrażeniu, że posłowie frakcji konserwatywnej, po raz kolejny, będą musieli zmienić swoje zdanie w sprawie równego traktowania obywateli, bez względu na ich orientację psychoseksualną. / Fot. Aleksandra Pucilowska


* CDU Christlich Demokratische Union Deutschlands
* CSU Christlich-Soziale Union
* SPD Sozialdemokratische Partei Deutschlands

Źródło: Der Tagesspiegel, Spiegel

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (260):

Sortuj komentarze:

http://gosc.pl/doc/1559558.Tysiace-demonstrantow-udaremnily-wiec-homoseksualistow

"Jesteśmy przeciwko propagandzie homoseksualizmu" - powiedział 21-letni student Nikolaj Kiladze. "Jeśli musimy się zgadzać na takie parady, aby zostać członkiem Unii Europejskiej i innych zachodnich organizacji oraz bloków, jestem przeciwny wstąpieniu do nich"

Mądrzy ci Gruzini. Lubię ich. Widać od razu że normalny jest jednak wschód nie zachód.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krótko, bo postanowilem nie wdawać się już w szerokie dyskusje polityczno-światopoglądowe, przyznając słuszność gorzkiemu twierdzeniu Einsteina: najważniejszą rzeczą jakiej nauczyłem się z historii jest to, że ludzie nigdy niczego się z niej nie nauczyli. Przyznaję sluszność argumentacji pana Pietrzyka , a od siebie dodam, że środowiska LGBT do spółki z nową lewicą prowadzą wyjątkowo krótkowzroczną i niebezpieczną grę.

Otóż można mieć np. monarchię, która zamiast troszczyć się o wszystkich poddanych zajmuje się popieraniem szlachty, arystokracji i biurokracji w uciskaniu całej reszty jak im się spodoba. Można też mieć taką (formalną, opartą na powszechnych wyborach demokrację), która zamiast reprezentować wolę i interesy większości wyborców zajmuje się rozbudową przywilejów biurokracji oraz mniejszości, w tym zwłaszcza wszelkiej maści rewolucjonistów, nie dbając o los przeciętnego, zwykłego obywatela. Monarchia tego rodzaju kończy się rewolucją, a taka demokracja przewrotem, w wyniku którego władza dostaje się w ręce dyktatora, a w najlepszym wypadku mocnego człowieka, tylko formalnie przestrzegającego konstytucji. Rząd pani Merkel zlekceważył już wszystko, co obiecał wyborcom. Niemiecka demokracja ostatecznie zwyrodniała i stoczyła się z powrotem do poziomu Republiki Weimarskiej.

Nie powinno być najmniejszych wątpliwości co do tego, że tzw. kochający inaczej, uskrzydleni niemal nie ustającym pasmem zwycięstw będą posuwać się coraz dalej. Już wkrótce zażądają prawa do małżeństw grupowych: homo, lesbo, hetero i mieszanych w dowolnych proporcjach, potwierdzonych przez państwo jako związki prawa cywilnego. Zaczną też głosić, że jest to normalne i zdrowe środowisko do wychowywania dzieci, tak własnych, jak przysposobionych. Zażądają i otrzymają, ale reakcja jaka nastąpi po obaleniu chorego ustroju przekona ich, że cena przeginania pały okazała się o wiele zbyt wysoka, Niestety, będzie już za późno tak na żal jak na zdrowy rozsądek. Przeciw niszczeniu podstawowych instytucji społecznych, wypróbowanych od wielu wieków bynajmniej nie przez wyznawców Jahwe, ale już starożytnych Rzymian, Greków i Macedończyków, wychodzą na ulice miliony, w tym muzułmanie obok wyznawców religii mojżeszowej. Niestety, grupy pragnące robić doświadczenia na żywej tkance społecznej, zaślepione pychą poprzedzającą upadek, nie dostrzegają ostatnich ostrzeżeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Możemy szanować człowieka, dlatego że jest od nas odmienny,
i możemy go rozumieć, ponieważ jest nam równy."
(K. Čapek")

Do Pana dowolnej interpretacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przedstawia to Pani w taki sposób, jakby w Niemczech były pieniądze , bo uregulowano kwestie homoseksualistów ;) Ja proponuje coś innego homoseksualistów zostawić w Polsce tak jak są i zająć się innymi rzeczami, na przykład właśnie bezrobociem. Bardzo wątpie ze przyjecie ustaw dajacych nowe uprawnienia homoseksualistom uspokoi 'niepokoje' moim zdaniem je znacznie powiększy. Co więcej moim zdaniem w ogóle nie ma takowych a jedynie państwo tworzycie je w sposób sztuczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla porównania: w Niemczech parlament zajmuje się praktycznie w całości gospodarką. Ustawy obyczajowe "załatwia się" w międzyczasie, bez zbędnych emocji, bez większych kłótni. Wystarczy obejrzeć wiadomości polskie i niemieckie. Różnica kolosalna, zupełnie inny świat. W niemieckich jest o gospodarce, o finansach, o giełdzie, o energetyce krajowej. Może pod koniec krótka jakaś zmianka o kwestiach obyczajowych. W Polsce oglądając wiadomości słyszę o danielach arcybiskupa, kłótniach pomiędzy prawicą, a lewicą, o obrażaniu z mównicy sejmowej sporej grupy obywateli itd.

Przepuście ustawy obyczajowe, a zacznijcie się spierać na temat podatków i bezrobocia. Wszystkim to wyjdzie na zdrowie. A już samej Polsce i Polakom najbardziej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może właśnie tu jest przysłowiowy pies pogrzebany. Dla mnie człowiek i jego problemy nigdy nie były, nie są i nie będą pierdołami. Obojętnie w zestawieniu z czym, Drogi Panie Marcinie.

To, że Pan podchodzi do tego inaczej - wnioskując po Pana wcześniejszych wypowiedziach - jakoś wcale mnie nie dziwi.

Co do "wylewających się" wszędzie pieniędzy w Niemczech. Może właśnie zamiast zajmować się blokowaniem ustaw o charakterze obyczajowym i zwyczajnie je przyjąć, co uspokoi konflikty społeczne - szanowna prawica zajęła by się gospodarką?
Czy może mi się tylko tak wydaje, że ciągłe blokowanie ustaw obyczajowych (ze świadomością, że druga strona nie zaprzestanie ich zgłaszać, aż do upadłego) jest prawicy na rękę? Bo nie musi zająć się ową gospodarką właśnie..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Więc może inaczej Pani Aleksandro, w porownaniu z innymi problemami z jakimi zmaga się państwo choćby gospodarczymi kwestie obyczajowe (wszystkie) to naprawde są pierdoły

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedna prośba - Panie Marcinie Pietrzyk: proszę nie nazywać realnych problemów realnych ludzi "pierdołami". Liczę niezmiernie i nieustannie na zachowanie pewnego poziomu dyskusji. Z góry dziekuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja mógłbym pogratulować przewrotności w doborze argumentów, w moich slowach nie ma natomiast zadnego oburzenia nie wiem skad ten wniosek

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję "subtelnego doboru słów". Nie wiem tylko skąd to zakamuflowane oburzenie skoro tak świetnie czuje się pan w tym "normalnym" kraju? Mój tekst powinien Pan raczej przyjąć z zadowoleniem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.