Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

175097 miejsce

Zrozumiałem, dlaczego kocham politykę

Kampania wyborcza w toku. Partie, jedna za drugą, przedstawiają swoje postulaty, swoich kandydatów, nowe reklamówki. Pod powłoką spowszedniałej brutalności, jest w tym wszystkim niegasnące piękno.

Nadchodzi czas, by zdecydować. Sejmowe przepychanki zamieniły się na oratorskie pojedynki partyjnych liderów podczas kolejnych konwencji. Padają ostre słowa, czasem oskarżenia, czasem brak jest konkretów.

Polityka to wielkie emocje. To tłumy targane zbiorowymi namiętnościami, niesprawiedliwa być może, ale potężna, władza nad ludzkimi marzeniami. Szczególnie w kampanii. Za każdym razem nowa nadzieja, że coś się zmieni, że każdy głos przedstawiciela wielkiej, zawiłej i nieraz nieodgadnionej struktury ludzkiej, zagadkowej i fascynującej zbiorowości, wpłynie na skok do przodu. Na lepsze życie każdego z nas, jak bardzo niedefiniowalne byłoby to stwierdzenie.

Nie da się ukryć, że ta nadzieja nie udziela się wszystkim. Niektórzy nawet nie wiedzą, że mogą ją mieć. Inni, zawiedzeni dotychczasowymi doświadczeniami, wolą pozostać wiecznymi malkontentami. Ale wybór, jakiego dokonamy 21 października ma wielkie znaczenie. Nawet jeżeli nie przyniesie równie wielkich skutków. Wyboru tak doniosłego nie było nam dane dokonać już od dawna. Idee, które prezentują przed tym głosowaniem poszczególne partie, to nie tylko puste hasła, mające przyciągnąć elektorat. To pewien niezwykle istotny spór, spór o wizję Polski, o naszą przyszłość i teraźniejszość, wykraczający poza ich formalne granice.

Wszystkie te słowa mogą brzmieć patetycznie, a przez to naiwnie. Nic bardziej mylnego. Jeżeli pragnienia i plany milionów ludzi to błahostka, zgodzę się, że mój głos nie znaczy nic. Ile razy jednak politycy by nie zawiedli, ile razy błądziliby i działali na naszą szkodę, nie można pozwolić im sprowadzić ducha polityki do poziomu bezwartościowej zwyczajności, lekceważącej pogardy dla niej samej.

Polityka wpływa bezpośrednio na nasze życie. Wiele razy wprost je ukierunkowuje. Polityka jest ważną częścią naszego życia. Nie dajmy sobie wmówić, że nieudolność polityków pozbawia ją tego znaczenia. Nie dajmy sprowadzić ideałów i powagi prawdziwej służby publicznej do bruku. Bycie posłem, to nobilitacja i odpowiedzialność. To w naszym interesie i w zakresie naszych możliwości leży wynoszenie polityki do poziomu, który pozwoli nam poczuć dumę z siebie samych.

Obserwatorowi sceny politycznej na co dzień z łatwością w oczy rzucają się dziesiątki socjotechnicznych sztuczek, próby manipulacji faktami, wykorzystywanie prawnych kruczków do osiągania celów, lekceważenie powagi służby publicznej, państwa i jego instytucji. Nietrudno raz po raz dostrzegać nieczyste intencje wielu polityków. Kłuje w oczy nieustanna walka o przywództwo. Nasza polityka kieruje się emocjami. Chciałoby się powiedzieć, że nic nie ma w niej tak wielkiego znaczenia jak emocje. W czasie kampanii wyborczej, ale i w trakcie codziennych sporów między zwolennikami różnych partii, rządzi ona jednak emocjami zwykłych ludzi – również dlatego jest tak piękna. Nie wolno deprecjonować tego faktu. Nie warto zbyć go wzruszeniem ramion. Nie wypada nie zabrać głosu w dyskusji o znaczeniu podstawowym. A przy tym w dyskusji niezwykle interesującej, która choć niby obecna w Polsce od wielu lat, teraz zaistniała w nowych warunkach, dla której czas przyniósł nowe argumenty i punkty odniesienia.

Pod płaszczem chłodnej i rzetelnej analizy publicystycznej warto zachować pamięć o zatraconych i pożądanych wartościach, które kryją się za jej często pesymistycznymi wnioskami. O dążeniach, które chcielibyśmy urzeczywistnić. O wierze w możliwość istnienia sprawnej i rozumnej władzy. 21 października wszyscy mamy szansę tę wiarę odbudować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.09.2007 01:43

bardzo patetyczny, nawiedzony i bzdetowaty tekst - nie warto po prostu powiedzieć, że mamy wybór między faszyzmem a demokracją?

autor skłania się w bardzo, bardzo dziwną stronę - co potwierdzają pochlebne komentarze czołowych "dziennikarzy obywatelskich" - dno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawodowy tekst, brawo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od dobrego autora...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kawał dobrego tekstu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boże, co za okropny błąd!!! Oczywiście, wierzę.... (ale się zaczerwieniłam!)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chociaż nie wieżę w wzniosłe idee naszych polityków, daje plusa za świadomość, że odpowiedzialni za Polskę są najpierw wyborcy, potem politycy….

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.