Facebook Google+ Twitter

Zrozumieć istotę wolności prasy – rozmowa z Markiem Antonim Nowickim

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-11-02 20:58

W poniedziałek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy, na mocy których dziennikarze mogą być karani za pomówienie, są zgodne z konstytucją. Znaczenie tej decyzji, specjalnie dla Wiadomości24.pl, komentuje Marek Antoni Nowicki.

Marek Antoni Nowicki jest adwokatem, prezesem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Przez wiele lat pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej, był międzynarodowym ombudsmanem Kosowa.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to stwierdzenie faktu zgodności aktu prawnego z konstytucją. Co zmieniło ono w stosunkach prawnych w Polsce?

Marek Antoni Nowicki / fot. Anna Wittenberg W stosunkach prawnych właściwie nic. Od dłuższego czasu toczy się w sprawie wolności mediów dyskusja. W Europie zaznaczają się już rysować wyraźne tendencje do odchodzenia od nakładania na dziennikarzy odpowiedzialności karnej, w tym kary pozbawienia wolności. Orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego jest dość jasną deklaracją, że Trybunał w tym składzie zdecydował się zachować konserwatywne stanowisko w sprawie. Nie byłem zadowolony z tego orzeczenia.

Dlaczego dziennikarze tak bardzo zaaferowali się decyzją Trybunału?
– O to należałoby zapytać dziennikarzy. Ale obiektywnie patrząc, orzeczenie to może rodzić pewne problemy na tle gwarancji dla swobody wypowiedzi. Wydaje się, że większość sędziów Trybunału nie dość docenia znaczenie roli prasy w demokratycznym społeczeństwie.

Zdarzają się w Europie kraje, które również mają twarde przepisy regulujące swobodę wypowiedzi. Jednak przeważnie przepisy te są w rzeczywistości martwe. U nas zbyt często sięga się po prawo karne, a przykładem może być chociażby sprawa, którą gdański sąd skierował do Trybunału (prokuratura w Gdańsku prowadzi sprawę dziennikarzy '"Gazety Wyborczej" i "Polityki", oskarżonych o pomówienie członków zarządu gdańskiego SKOK. Skierowała do sądu okręgowego wniosek o zwolnienie ich z tajemnicy dziennikarskiej. Sąd uznał, że ściganie prawem karnym za pomówienie może ograniczyć prawo wolności słowa i postanowił o to zapytać Trybunał Konstytucyjny - przyp. red.)

Wolność prasy jest jedną z podstawowych wartości państwa demokratycznego. Czy kwestia ścigania prawem karnym za pomówienie może naruszać konstytucyjnie zagwarantowaną wolność słowa?
– Powiem w ten sposób: uważam, że przepisy, które mamy w Polsce, nie dają wystarczających gwarancji wolności prasy.

Czy jest możliwe, że po tym orzeczeniu pojawi się wśród dziennikarzy swoista autocenzura? Czy może to być traktowane jako rodzaj cenzury prewencyjnej?
– Nie wprowadzajmy tutaj elementu cenzury prewencyjnej, bo to jednak trochę co innego.
W języku angielskim istnieje na określenie takich działań pojęcie chilling effect. Chodzi o to, że dziennikarz, z obawy przed realnie grożącymi sankcjami, będzie unikał trudnych tematów i prób dociekania prawdy w sprawach publicznie ważnych. A to jest już groźne.

Czy osoby publiczne powinny być chronione słabiej lub po prostu inaczej niż prywatne?
– Istnieją liczne zasady regulujące te sprawy. Politycy, członkowie rządu i inne osoby publiczne są chronione w znacznie mniejszym stopniu niż inni. Ma to bardzo prostą przyczynę: osoba prywatna to jedno, natomiast polityk to już zupełnie inna kwestia - nikt go przecież nie zmuszał do bycia politykiem. Jeżeli się już na to zdecydował, powinien przyjąć to z całym bagażem odpowiedzialności, która się z tym wiąże i ryzykiem, czasem nawet bardzo ostrej krytyki. Politycy powinni mieć znacznie grubszą skórę niż zwykli ludzie, są przecież reprezentantami społeczności, muszą pozostawać pod kontrolą opinii publicznej.

Czy możliwa jest hierarchizacja wartości wolności słowa oraz czci? Jeśli tak, którą uznać za nadrzędną?
– Zależy to od specyfiki rozpatrywanego przypadku. Jeżeli wartościować, oceniać, wyważać, należy to robić z uwzględnieniem konkretnych sytuacji. Jeżeli dziennikarz porusza sprawę ważną ze względu na interes publiczny, nadrzędność tego celu jest przeważnie oczywista. Natomiast, kiedy jakiś reporter szuka jedynie sensacji i robi to kosztem innych, hierarchia ważności i kryteria ochrony będą wyglądały zupełnie odwrotnie. 

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Ewa Łętowska w komentarzu do wyroku powiedziała, że „to dziennikarzowi powinno się udowodnić, że nie działał w obronie społecznego interesu, tylko w ramach np. szykany”. Czy to dobry kierunek?
– Tak, oczywiście. Należy domniemywać, że dziennikarz kieruje się poczuciem publicznego i zawodowego obowiązku, a nie innymi względami. Dopiero w sytuacji, w której widać wyraźnie, że kierował się innymi względami, powinno się interweniować.

A jak rozwiązane są te problemy za granicą?
– Sfera wolności słowa jest wszędzie bardzo delikatna i rodzi wiele problemów natury prawnej. Stanowisko Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jest jednak w tej kwestii dość jasne. W orzeczeniu z 17 grudnia 2004 roku czytamy, że „państwa mogą, a nawet muszą […] regulować korzystanie ze swobody wypowiedzi, aby zapewnić odpowiednią ochronę prawną dobrego imienia jednostek. Nie mogą jednak czynić tego w taki sposób, który nadmiernie odstrasza media od alarmowania opinii publicznej o nadużyciach władzy”. 

Podczas medialnej dyskusji nad orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego pojawiły się głosy, że ugiął się on pod naporem obecnej władzy. Czy Pana zdaniem to prawda?
– Uważam, że nie. Nie widzę żadnych przesłanek takiego myślenia. Sędziowie mogą jednak różnić się między sobą poglądami i wtedy widać to w treści wyroku oraz zdaniach odrębnych.

Podsumowując, czy mógłby Pan nakreślić kierunek, w jakim powinna podążać Polska, jeśli chodzi o prawne regulacje swobody wypowiedzi?
– Powinniśmy my wszyscy, w tym również dziennikarze, starać się głębiej zrozumieć istotę wolności prasy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Według Krajowej Rady Radców Prawnych z dnia 14 stycznia 2004 r. ( pismo nr L dz. 533/2004) pomiędzy działalnością publiczną Wiceministra Finansów Pana Roberta Kwaśniaka a wykonywaniem przez jego żonę czynności zawodowych radcy prawnego nie zachodził konflikt interesów. Co więcej konflikt ten nawet potencjalnie zachodzić nie mógł bowiem zakres spraw prowadzonych przez żonę Pana Roberta Kwaśniaka nie pokrywał się z Jego kompetencjami jako Wiceministra Finansów i Szefa Służby Celnej.
Według Rzeczpospolitej konflikt zachodził, nikt oczywiście nie przeprosił, bo i po co. Ważne, że gazeta się sprzedała i teraz wszyscy mają gdzieś prawdę. I tak oto lata włóczenia się po sądach albo odpuszczenie sobie tematu. A dziennikarze piszą co popadnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak na sztandarowy artykuł o najważniejszej sprawie (dla dzienniarza) to mizernie prezentuje się Klub Dyskutantów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

* Powinniśmy my wszyscy, w tym również dziennikarze, starać się głębiej zrozumieć istotę wolności prasy.*- ostatnie zdanie. I kto nam wyjaśni tę istotę oraz jej głębię? Chętnie posłucham/poczytam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziennikarz jest obywatelem? Jeśli tak, to za swoje czyny (wypowiedzi) bierze odpowiedzialność (wszelaką). I może być pociągany. Jeśli napisałem w artykule, że urzędnicy Poczty Polskiej to idioci (unieważnili część znaczków pocztowych mętnie tłumacząc i wydając nasze pieniądze w sposób bezsensowny) to znaczy, że mogą mnie pozwać do sądu. Jednak tego nie czynią, bo są idiotami i proces by tylko to potwierdził. Natomiast jeśli ktoś pisze, że Kwaśniewski potkał się z Ałganowem, a prezydent byl w tym czasie w Irlandii to jest to pomówienie.
Jeśli piszę, że homoseksualiści to nieszczęśliwi ludzie z błędnie ustalonymi genami czy charakterem, to być może się mylę (bo paru z nich jest szczęsliwszych ode mnie oraz może nie chodzi o geny czy charakter), ale nikt mnie nie pozwie do sądu za takie wypowiedzi. Bo i po co? Każdy ma prawo się pomylić, jeśli nikomu przez to nie dzieje się jakaś krzywda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy wywiad, ważny temat i tylko trochę za dużo zdań pytających konstruowanych wg jednego schematu "Czy...":-), ale na pewno "+".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.