Facebook Google+ Twitter

Zrywanie plakatów i wysyłanie smsów, czyli łamanie ciszy wyborczej

Policja na terenie całego kraju przyjmuje zgłoszenia dotyczące łamania ciszy wyborczej. Najczęściej jest to zrywanie już naklejonych plakatów, roznoszenie ulotek czy agitacja poprzez smsy.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:WyboryPrezydenckie2005-2.tura.jpg&filetimestamp=20051023144054 Już kilkanaście minut po północy w Domaszowicach w podkieleckiej gminie Masłów odebrała zgłoszenie o naruszeniu ciszy wyborczej. Mężczyzna, który startuje w wyborach wieszał wraz z dwiema innymi osobami plakaty wyborcze. Jeden z nich tłumaczył, że to jego posesja.

Z odwrotną sytuacją mieli do czynienia funkcjonariusze w Skarżysku-Kamiennej. 65-letni mężczyzna zrywał plakaty wyborcze. Grozi mu areszt lub kara grzywny.

Spory te będą wyjaśniane przez sąd.

Jak podaje Tvn24 w kraju nie brakuje także incydentów związanych z łamaniem ciszy wyborczej. Z informacji przekazanych przez rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu Tadeusza Kaczmarka na jednym z przystanków nastoletnia dziewczyna zrywała umieszczone tam plakaty wyborcze. Teraz zajmie się nią Sąd Rodzinny i dla Nieletnich.

Przypadek łamanie ciszy odnotowano także w miejscowości Błędów w powiecie grójeckim. Jeden z kandydatów na wójta tej gminy zawiadomił policję, że jego kontrkandydat rozsyła smsy zachęcające do oddawania na niego głosów. - Chodzi o naruszenie art. 27e ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta - tłumaczy Kaczmarek.

CZYTAJ TAKŻE:
Frekwencja z godziny 15: 27,55 proc. Najwyższa na Podkarpaciu
Frekwencja z godziny 10. Najniźsza w Zachodniopomorkim
Wybory samorządowe. O ósmej zaczęło się głosowanie
Wrocławianie głosują całymi rodzinami
Lokal wyborczy na terenie kościoła? A czemu nie...
Śląsk. Więcej niepełnosprawnych na listach wyborczych
Od północy z piątku na sobotę trwa cisza wyborcza
Łamią ciszę, zrywają plakaty i wysyłają sms-y
Złamana cisza we Wrocławiu
Czy PO zlekceważyła ordynację wyborczą?

Kilka incydentów zarejestrowano też na Opolszczyźnie i na Śląsku. W Namysłowie roznoszono ulotki wyborcze. Prezenter jednej ze śląskich rozgłośni radiowych miał rano namawiać do udziału w wyborach, a później zniechęcać do głosowania na listę pewnego komitetu.

Przypominamy. Podczas trwania ciszy wyborczej zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej, jak również podawanie wyników sondaży wyborczych. O przypadkach złamania ciszy wyborczej należy powiadomić policję lub prokuraturę.

Osoba, która dopuściła się agitacji może zostać ukarana grzywną w wysokości do 5 tysięcy złotych. Dotkliwsza kara finansowa grozi osobie, która opublikuje wyniki sondaży wyborczych. Grzywna może wynieść od 500 tys. zł do 1 mln zł. Cisza wyborcza obowiązuje do momentu zamknięcia lokali wyborczych w dniu głosowania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Trwa cisza wyborcza, wiele osób nie wie co i o czym pisać aby się nie narazić na kłopoty. Doskonale zdajemy sobie sprawę że cisza wyborcza to fikcja.
Większość z pretendentów i tak ją obejdzie w ten czy inny sposób.
Jako dziennikarz bywam na wielu imprezach i zauważam że podczas ciszy wyborczej gro kandydatów nagle ożywia się i bywa na wszystkich dostępnych wystawach, wernisażach, koncertach nielubianej muzyki, odczytach nieciekawych prelegentów. A szczególności przypominają sobie o kościele i modlitwie choć przez całe poprzednie cztery lata nie odczuwali takiej potrzeby.
Zakładam że dla wielu nominantów przebywanie na każdej mszy w kilku parafiach to nic nowego, to kontynuacja niezabronionej agitacji wyborczej.
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
EB
  • EB
  • 20.11.2010 21:57

u mnie zostały pozrywane plakaty tylko jednego z kandydatów... i co z tym fantem zrobić? Zdjęcie ogromnej tablicy z wszystkimi plakatami jest z około godziny 14 i teraz już bez części.

Komentarz został ukrytyrozwiń
sza....
  • sza....
  • 20.11.2010 18:34

"Cicho mi tu...mi tu cicho....tu mi cicho..."

Komentarz został ukrytyrozwiń
sasiadka
  • sasiadka
  • 20.11.2010 18:13

U nas ktoś zerwał plakat rywala i powiesił swój jakąś godzinę temu, jak mu to udowodnić? Bez szans. Nikt tego nie widział z pewnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Lis
  • Adam Lis
  • 20.11.2010 18:09

Sam dziś zerwałem dwa plakaty przylepione na ścianie mego budynku spółdzielczego. I dalej będę zrywał, gdy się jakieś pojawią. Szlag mnie trafia, gdy jakaś hołota dewastuje ściany, za których utrzymanie płacę. Nieważne, czy to są plakaty wyborcze jakichś bubków, czy ogłoszenia o czymśkolwiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.