Facebook Google+ Twitter

Zupa Biednego Tanga

Przepis ten sprzedał mi jakiś czas temu mój ojciec. Było to jeszcze w okresie, kiedy lubił spędzać czas w kuchni. Od niego zresztą wziąłem większość z anegdot rodzinnych, które przeplatać będą moje kulinarne opowieści...

Zupa cebulowa. Fot. AKPA Dzisiejszy przepis to „Zupa Biednego Tanga”. Do dzisiaj nie wiem, na ile ta opowieść wiąże się z historią. Podejrzewam, że ma nie więcej wspólnego z prawdą, niż historia Żelaznej Maski. Nie mniej jednak, jest na tyle ciekawa, że podając przepis na tę potrawę nie mogę odmówić sobie przyjemności opowiedzenia jej moim czytelnikom.

Zupa Biednego Tanga powstała podobno w czasach, kiedy w Chinach panował kryzys dynastii Ming. Opowieść głosi, że biedak, imieniem Tang nie mogąc znaleźć nic do jedzenia wrzucił do kociołka kawałek kości, marchewki, sera i ostatnie dwie cebule, jakie nosił za pazuchą. Rozpalił ogień pod murami Zakazanego Miasta...[!!!]

Kiedy zapach gotującej się potrawy dotarł do cesarza, zachwycił go tak bardzo, że zażądał, aby podano mu ją na obiad. Strażnicy przez kilka godzin szukali źródła boskiego zapachu. Jakże wielkie było ich zdumienie, kiedy znaleźli biedaka, z którego kociołka dobiegał ów niebiański zapach! Podobno zupa, którą ugotował biedny Tang, znalazła się od tej pory w stałym jadłospisie cesarza.

Nie wiem, ile w podanej przez mego ojca historii jest prawdy. Wiem jednak, że przepis na zupę cebulową, który mi podał jest wyśmienitym wstępem do każdej, nawet najbardziej wykwintnej kolacji.

Zdaję sobie sprawę, że smak i zapach cebuli odstrasza niejednego. Mogę jednak zapewnić, że Zupa Biednego Tanga ma smak tak wykwintny, że najwięksi przeciwnicy tego warzywa tracą zdrowe zmysły. Ale do rzeczy!

Do garnka wlewamy litr dobrej jakości bulionu wołowego. Dobrze gdyby był klarowny. Wrzucamy dobrze posiekane cebule (na tą ilość bulionu – 5 sporych cebul będzie wystarczające). Gotujemy całość mniej więcej 30 minut, tak, by cebula lekko zmiękła. Wtedy dodajemy listek laurowy, ziele angielskie i dużo pieprzu. Na zakończenie dodajemy pół szklanki białego wina... Tang nie dodawał alkoholu, ale uznajmy, że wino do przepisu wprowadził nadworny kucharz cesarza.

Całość gotujemy do momentu, w którym cebula będzie miękka. Wtedy wyłączamy gaz (lub prąd) i studzimy zupę. Chłodną zupę miksujemy w robocie kuchennym  - cudowny wynalazek! –  lub przecieramy przez sito (mordercza robota).

W ten sposób uzyskujemy idealny krem cebulowy. Całość przelewamy do kokilek. Ilość przygotowanej, według tego przepisu zupy, starczy na 4 standardowe kokilki. Te zaś wstawiamy do mocno nagrzanego piekarnika na 15 minut. Po tym czasie posypujemy powierzchnię zupy grubo startym serem (najlepsze są gatunki ostre, takie jak ser morski, lub EDAMER). Zapiekamy całość jeszcze przez 10 minut i podajemy na stół.

Ta potrawa nie dość, że jest tania, to dodatkowo sprawi prawdziwą przyjemność wizualną naszym gościom. Według moich wyliczeń, dzięki temu przepisowi jesteśmy w stanie ugościć 4 osoby za niecałe 15 złotych.

Bon apetit ! Jak mawiają nasi przyjaciele Francuzi.

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

eh......napiszę, że chwyta twa kuchnia za serce przez żoładek szymonie !?? ślinka cieknie jak się czyta....mniam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda "smak i zapach cebuli odstrasza niejednego”, ale jeśli Zupa Biednego Tanga ma wykwintny smak to chyba nie ma sie czego obawiać ;) . Bardzo fajnie czytało się Twój tekst. A czy było smaczne napisze jak wypróbuje nowy przepisik :):):)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miammmmmmmm

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zupka wygląda apetycznie… chętnie spróbuje nowy przepis;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uwielbiam zupę cebulową, ale znam taką wersję , jaką podała Paulina. Czas na wypróbowanie nowego przepisu, bo brzmi zachęcająco. Zwłaszcza w porze kolacji! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajny, lekki i przyjemny weekendowy tekst. Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bon apetit Simon!
We Francji robia zupe cebulowa ,przysmazajac najpierw cebulke na tluszczu z maka a potem zalewaja goracym rosolem...pozostawiajac ja klarowna.Nastepnie zapiekaja z kromeczka chleba pszennego typu bulka paryska posypanego zoltym serem...i to jest mniaaam - no ale kazdy ma swoje sposoby.Zupa cebulowa to swietna sprawa na zime ! Sprobuje ugotowac te w/g przepisu pana Tang ;-) smacznego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.