Facebook Google+ Twitter

Żużel. Dla kogo Grand Prix Szwecji?

8 maja Goeteborg stanie się miastem, na które patrzeć będzie cały żużlowy świat. W najbliższą sobotę zostanie tam rozegrany drugi w tym sezonie turniej z cyklu Grand Prix. Emocje są pewne, a faworyta do zwycięstwa zwyczajnie nie ma.

Ullevi Stadium w Goeteborgu / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ullevi_stadium_in_gothenburg_20060510.jpgTaka sama sytuacja miała miejsce przed Grand Prix Europy. Tam zwyciężył obrońca tytułu indywidualnego mistrza świata Jason Crump przed Jarosławem Hampelem i Emile Sajfutdinowem.
Jak będzie na Ullevi Stadium w Goeteborgu? Tego nie są wstanie przewidzieć najwięksi fachowcy. Pewne jest jednak to, że po raz kolejny sympatycy czarnego sportu będą mogli być świadkami nie lada emocji. Dla kibiców z biało-czerwonymi szalikami ciekawym punktem zawodów będzie występ naszego najlepszego żużlowca Tomasza Golloba, który przed sezonem zapowiadał złoty medal. Mimo świetnych ligowych występów, w Lesznie okazało się, że nie do końca wszystko jest dograne. "Chudy" po słabej jeździe odpadł już w fazie zasadniczej. Miejmy jednak nadzieję, że to był tylko wypadek przy pracy i w Goeteborgu udowodni na co go stać.

Nie będzie to jednak takie proste bo rywale nie śpią. Wszyscy żużlowcy jednogłośnie mówią, że turniej w Lesznie był tylko przetarciem do prawdziwej rywalizacji jaką będziemy mogli obserwować podczas Grand Prix Szwecji. Sporo do udowodnienia oprócz Tomasza Golloba ma także jego klubowy kolega ze Stali Gorzów, Nicki Pedersen. Występ Duńczyka w Polsce był nieco lepszy, lecz jego aspiracje są na pewno o wiele większe. Pod ścianą jest także żużlowy weteran Greg Hancock, który na pewno jak najszybciej chciałby całkowicie zapomnieć o turnieju w Lesznie, gdzie zdobył zaledwie cztery oczka.

 / Fot. Oficjalne logo Speedway Grand PrixW poprzedni turnieju prócz Emila Sajfutdinowa, młodzi zawodnicy nie spełnili oczekiwań kibiców, jakie powstały po wypowiedziach tych zawodników przed sezonem. W Goeteborgu wszystko może się zmienić, ponieważ trudniejsze zadanie będą mieli ci, o których nie mówi się jak o faworytach, a którzy zaliczyli dobre występy w Lesznie. Są nimi Jarosław Hampel, dla którego leszczyński tor nie miał tajemnic, Kenneth Bjerre, który jest w życiowej formie czy choćby Rune Holta, któremu zmiana barw klubowych w polskiej ekstralidze wyszła na dobre.

Na Ullevi w Goeteborgu żużlowcy ścigają się na torze czasowym, tak więc żaden z uczestników nie będzie posiadał przywileju jazdy na własnym obiekcie. Jest to dodatkowy czynnik wspierający równą, sprawiedliwą walkę, który też potwierdza, że warto obejrzeć ten żużlowy spektakl.
Początek spotkania w sobotę o godz. 19.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.