Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45732 miejsce

Żużel. DPŚ. Czas na Vojens!

Już dzisiaj na torze w duńskim Vojens zostanie rozegrany turniej barażowy Drużynowego Pucharu Świata. O dwa miejsca w sobotnim finale powalczą Australijczycy, Szwedzi, Rosjanie oraz gospodarze Duńczycy.

 / Fot. logoDzisiejszy turniej barażowy zapowiada się niezwykle ciekawie, ponieważ trudno wskazać jednoznacznego faworyta zmagań na torze w Vojens. Obsada wydaje się być bardzo wyrównana. Mimo wszytko do faworytów należy reprezentacja gospodarzy, którzy mają bardzo równo punktującą drużynę oraz przewagę w postaci jazdy na własnym torze. Jedynym odczuwalnym problemem jest brak leczącego kontuzję łopatki Nickiego Pedersena. W tej sytuacji liderami drużyny powinni być Hans Andersen oraz Kenneth Bjerre. Kluczowa dla losów barażu może się okazać jednak postawa Bjarne Pedersena, który dołączył do reprezentacji w ostatnim momencie i dość niespodziewanie był jednym z liderów w półfinale DPŚ w Gorzowie.

Spore szanse na awans do finału mają także Australijczycy, którzy w zeszłym roku zdobyli srebrne medale. W tym roku żużlowcy z Antypodów przegrali minimalnie w półfinale w King's Lynn z Brytyjczykami, dlatego o prawo jazdy w finale będą musieli walczyć w turnieju barażowym. Wprawdzie w składzie "Kangurów" odczuwalny będzie z pewnością brak Jasona Crumpa oraz kończącego w tym roku karierę Leigha Adamsa, jednak już zawody w King's Lynn pokazały, iż mają oni godnych następców. Na Norfolk Arena dobrze zaprezentowali się Chris Holder oraz Troy Batchelor, a także doświadczony Davey Watt.

Powracający po kontuzji Andreas Jonsson / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Andreas_Jonsson_%28Mar_2007%29.jpgTrzecią reprezentacją, którą z całą pewnością włączy się do walki o awans jest Szwecja, która bardzo słabo pojechała we wtorek w King's Lynn i będzie chciała się choć po części zrehabilitować za ostatni występ. W poniedziałek szwedzkich kibiców najbardziej zawiódł Daniel Nermark, który nie tak dawno był najlepszym jeźdźcem Premier League, a na Norfolk Arena zdobył tylko jeden punkt. Jutro w barwach "Trzech Koron" wystąpi jednak powracający na tor po kontuzji Andreas Jonsson. Powrót "AJ-a", który jest żużlowcem nieporównywalnie większej klasy niż Nermark, z pewnością wpłynie mobilizująco na postawę szwedzkich żużlowców. Jonssona wspierać powinni Jonas Davidsson oraz Fredrik Lindgren, którzy pokazali się z bardzo dobrej strony w King's Lynn, zdobywając po 14 punktów.

Najsłabszą ekipą czwartkowego barażu wydaje się być reprezentacja Rosji. Żużlowcy zza wschodniej granicy są bowiem poważnie osłabieni brakiem swojego lidera Emila Sajfutdinowa. To właśnie młody Rosjanin miał w zeszłym roku największy wkład w sukces rosyjskiej ekipy, jakim był pierwszy w historii awans do DPŚ. Artiom i Grigorij Łagutowie, Renat Gafurow, Denis Gizatullin oraz Roman Povazhny udowodnili w Gorzowie, iż
tworzą bardzo ciekawy team i stać ich na sprawienie kilku niespodzianek, jednak wydaje się iż rosyjska reprezentacja ma zbytnich szans na wygranie walki z Duńczykami, Australijczykami i Szwedami.

Chris Holder / Fot. Szymon SzarCzekają nas zatem dzisiejszego wieczora bardzo ciekawe i miejmy nadzieję wyrównane zawody, podobne do tych które w poniedziałek odbyły się w King's Lynn. Jeśli gospodarze przygotują tor równy dla wszystkich oraz pozwalający na walkę na całej długości i szerokości, z pewnością będziemy świadkami wielu zaciętych pojedynków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.