Facebook Google+ Twitter

Żużel. DPŚ. Zwycięstwo Wielkiej Brytanii w King's Lynn!

W drugim półfinale DPŚ po kapitalnej walce zwyciężyła reprezentacja Wielkiej Brytanii, awansując tym samym do sobotniego finału. Druga była Australia, trzecia Szwecja i obie te ekipy pojada w barażu.

Kapitan Brytyjczyków Chris Bomber Harris. / Fot. Szymon SzarObsada drugiego półfinału była bardziej wyrównana, jednak faworytami poniedziałkowych zawodów mimo wszytko wydawali się Brytyjczycy. W bezpośrednim awansie do finału miał im pomóc wyrównany skład oraz handicap w postaci atutu własnego toru. Największymi rywalami Brytyjczyków, mieli być Szwedzi i Australijczycy, pomimo iż w zespole Trzech Koron zabrakło Andreasa Jonssona, a w ekipie z Antypodów Jasona Crumpa oraz Leigha Adamsa. Najmniejsze szanse na awans dawało się Finom, którzy mają tylko dwóch zawodników na światowym poziomie Joonasa Kylmaekorpi oraz Kauko Nieminena.

Od początku wczorajszych zawodów oglądaliśmy niezwykle zacięte pojedynki Kangurów z Brytyjczykami. Pierwsze trzy wyścigi zakończyły się trzema wygranymi żużlowców z Antypodów. Chris Holder, Dave Watt, Troy Batchelor zdecydowanie wygrali swoje starty, a Rory Schlein i Darcy Ward zajmowali drugie pozycje. Wygrana Simona Steada i zdecydowane zwycięstwo Chrisa Harrisa sprawiły ze zawodnicy gospodarzy tracili tylko dwa punkty do prowadzących Australijczyków co zapowiadało kolejne emocje w dalszej części zawodów. Bardzo słabo prezentowali się reprezentanci Szwecji, którzy mieli tylko cztery punkty.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Speedway_start_1.jpgDruga seria rozpoczęła się od wygranej po atomowym starcie Warda, który w pokonanym polu pozostawił Steada, oraz Antonio Lindbaecka i bardzo wolnego Fina Timo Lahti powiększając przewagę swojej reprezentacji. Jednak już w następnym wyścigu Bomber Harris na pierwszym łuku zamknął resztę zawodników i dowiózł pewne trzy "oczka" do mety. Bieg numer osiem to kolejny triumf Brytyjczyków, a to za sprawą Scotta Nichollsa, który przez cztery okrążenia bronił się przez zaciekłymi atakami Watta zmniejszając stratę do prowadzających Australijczyków tylko do jednego oczka. Bieg dziewiąty pada łupem Fredrika Lindgrena, który startuje jako "Joker" i zdobywa sześć punktów dla Szwecji. Richardson mija Batchelora na dystansie, co powoduje Wielka Brytania i Australia mają równą ilość punktów.

W następnym pojedynku Schlein był najszybszy na wyjściu z pierwszego wirażu. W pogoni za nim ruszył Woffinden, jednak na drugim łuku drugiego okrążenia Tai upadł na tor, za co został wykluczony z powtórki. W drugim podejściu wygrał Jonas Davidsson przed Aarnio oraz trzecim Schleinen. Australijczyk upadł jednak na pierwszym łuku ostatniego okrążenia i nie zdobył żadnego punktu. Po dwóch seriach dwie reprezentacje Wielkiej Brytanii i Australii zgromadziły po 21 punktów i walka o bezpośredni awans do finału zapowiadała się niezwykle zacięta. Trzecia była Szwecja z dorobkiem 14 oczek. Na końcu Finowie z zaledwie z 5 punktami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.