Facebook Google+ Twitter

Żużel. Grand Prix Europy czyli "Ostatnie starcie na Smoczyku"!

W sobotę w Lesznie zostanie rozegrana druga eliminacja tegorocznych indywidualnych mistrzostw świata - Grand Prix Europy. Na leszczyńskim stadionie wystąpi trzech biało-czerwonych. Prócz stałych uczestników cyklu Jarosława Hampela i Tomasza Golloba na popularnym Smoczyku zobaczymy Przemysława Pawlickiego, który otrzymał od organizatorów dziką kartę.

 / Fot. PAP/Lech MuszyńskiGP Europy w Lesznie jest drugą eliminacją indywidualnych mistrzostw świata. Inauguracyjną rundę w Aucland wygrał broniący tytułu Amerykanin Greg Hancock przed Jarosławem Hampelem i Duńczykiem Nicki Pedersenem. Piąty był Tomasz Gollob, ale zdobył 15 punktów i w klasyfikacji generalnej zajmuje trzecią lokatę.

Jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w GP Polski jest Hampel. Kapitan leszczynian nie odczuwa już żadnych dolegliwości po nieprzyjemnym upadku w meczu Polska - Reszta Świata i powinien powalczyć o wygraną na swoim domowym torze. To, że aktualny mistrz Polski jest w formie, pokazał ostatni mecz z Betardem Wrocław, w którym zdobył trzynaście oczek. Wiele do powiedzenia w zawodach będzie miał z całą pewnością Nicki Pedersen.

Duńczyk swoją jazdą od początku tego sezonu pokazuje, że na poważnie zamierza powrócić do formy sprzed kilku lat. Popularny Power w pierwszej eliminacji był trzeci, a w Speedway Ekstralidze jako jedyny w każdym meczu z zespołu Lotosu Wybrzeża zdobywa dwucyfrowe zdobycze punktowe. Do tego zawodnik z kraju Hamleta zawsze na leszczyńskim owalu prezentował się wyśmienicie, wygrywając tutaj zawody przed rokiem.

O główną pulę powalczą również Greg Hancock, Emil Sajfutdinow oraz Tomasz Gollob. Amerykanin nic nie stracił ze swojej szybkości sprzed roku. Mimo, iż jego wygrane nie są już tak błyskotliwe, sympatyczny Jankes nadal ma możliwości do rywalizacji o najwyższe cele. Rosjanin wygrał zaś rozegrany po koniec marca memoriał Alfreda Smoczyka i jeśli organizatorzy przygotują nawierzchnię podobną do tamtej, będzie w sobotę bardzo mocny. Sporą niewiadomą pozostaje jak zaprezentuje się Gollob.

Bydgoszczanin po dobrym początku sezonu bardzo słabo pojechał w ostatnim meczu ligowym, gdzie zdobył tylko trzy punkty, notując przy tym aż dwa defekty. Pozostaje zasadnicze pytanie czy kapitan reprezentacji Polski ma rzeczywiste problem ze sprzętem, czy ze słabszym przeciwnikiem sprawdzał tylko inne rozwiązania swojego parku maszyn. Jeśli to ta druga opcja, to o dobry występ Chudego na Smoczyku możemy być spokojni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.