Facebook Google+ Twitter

Żużel. Jonsson wygrał w Terenzano! Bardzo słaby występ Golloba

W sobotnim Grand Prix Włoch na torze w Terenzano niespodziewanie zwyciężył Szwed Andreas Jonsson. Drugie miejsce zajął Greg Hancock. Trzecie miejsce na podium dla bardzo szybkiego na ceglanym torze Antonio Lindbaecka.

Turniej we Włoszech zapowiadany był jako wewnętrzna rywalizacja pomiędzy Hancockiem a Gollobem. Niestety, zarowno Amerykanin, jak i aktualny mistrz świata, rozpoczęli zawody słabo. Tomasz w swoich dwóch pierwszych startach, podobnie jak Greg, zdobył tylko jedno oczko, co zapowiadało spore emocje w kolejnej odsłonie zawodów.

 / Fot. Patryk Młynek Reszta Polaków rozpoczęła turniej bardzo dobrze. Najpierw w drugim biegu fantastycznie pojechał Janusz Kołodziej, zdobywając pewne trzy oczka. Wyścig potem sukces ten powtórzył Jarosław Hampel. "Mały" wygrał dwa swoje pierwsze biegi, a w trzecim przyjechał na drugiej pozycji, co pozwalało realnie myśleć o walce o wygrana. Wpadka w czwartym, kiedy to przyjechał czwarty, nie zmieniła bojowego nastawienia leszczynianina, który w biegu siedemnastym ponownie wygrał i z jedenastoma punktami zajął drugie miejsce po fazie zasadniczej. W dalszej fazie bardzo dobrze spisywał się również Janusz Kołodziej. "Koldi" skrzętnie zbierał punkty i wreszcie z dziesiecioma oczkami pewnie wywalczył awans do półfinału.

Czytaj także: Pole position ponownie dla Sebastiana Vettela

Kompletnie nie wiodło się natomiast w GP Włoch Tomkowi Gollobowi. Polak po czterech seriach miał na swoim koncie zaledwie trzy punkty i drugi raz z rzędu nie zdołał awansować do półfinału. W swoim ostatnim biegu po pięknej walce na dystansie Emilem Sajfutdinowem przegrał na samej linii mety. Ostatecznie bydgoszczanin rywalizację zakończył z pięcioma punktami, podobnie jak ostatni z reprezentantów Polski Rune Holta.

Niestety, po słabym początku znacznie lepiej w drugiej fazie zawodów jeździł Greg Hancock, który wygrał dwa kolejne swoje biegi i z ośmioma punktami jako ostatni zawodnik zdołał
wywalczyć awans do półfinału. Do najlepszej ósemki prócz wspomnianych Hampela, Kołodzieja i Grega awansowali także niezwykle szybki na ceglanym torze Antonio Lindbaeck, który z dwunastoma oczkami wygrał fazę zasadniczą, Andreas Jonsson, Emil Sajfutdinow, Kenneth Bjerre oraz niespodziewanie jadący z dziką kartą Słoweniec Matej Zagar.

W pierwszym półfinale, po raz kolejny, świetnie pojechał ciemnoskóry Lindbaeck, a pasjonującą walkę o drugą pozycję stoczyli Andreas Jonsson i Emil Sajfutdinow. Ostatecznie to Jonsson okazał się lepszy od Rosjanina i to on awansował do głównej rozgrywki. W drugim półfinale spotkała się dwójka biało- czerwonych. Za przeciwników mieli Grega Hancocka oraz Kennetha Bjerre. Ze startu niezłe wyszedł Hampel, niestety na pierwszej prostej doskonale pojechał Amerykanin, który zdołał wyprzedzić leszczynianina. Na dodatek Mały, pilnując wewnętrznej, dał się jeszcze objechać Kennethowi Bjerre i to Duńczyk kosztem Polaka awansował do finału.

 / Fot. Wikipedia,Crash override83, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported Wielki finał był najciekawszym wyścigiem Grand Prix w Terenano. Ze startu najlepiej ruszyli Lindbaeck i Hancock. Na pierwszym łuku przepiękną akcją popisał się jednak Jonsson, który przy bandzie wyprzedził obu rywali i niezagrożenie pojechał po zwycięstwo, odnosząc swoją szóstą wygraną w turnieju Grand Prix w karierze. Amerykanin, który przez moment spadł na ostatnią pozycję, ostatecznie zajął drugie miejsce, wyprzedzając Antonio Lindbaecka i Kennetha Bjerre.

W przejściowej klasyfikacji generalnej Greg Hancock ma już 22 punkty przewagi nad drugim Tomaszem Gollobem. Na trzecie miejsce awansował Jarosław Hampel, który wyprzedza o dwa punkty Chrisa Holdera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Troche klopotow a juz jaka pesymistyczna ocena naszych asow, dziwi mnie ze tak latwo sie lamiecie, moze patrze obtymistycznie ale naprawde niejest zle, jest dobrze moglo byc lepiej ale nieczas zalowac roz, jeszcze Polska nie zginela puki my zyjemy , gdzie wiara wasza dlaczego tyle pesymizmu , owszem jest trudna sytuacja ale to jeszcze niekoniec 5 turniejow . PODIUM wciaz jest nasze a wiec jest dobrze i walka nieskonczona jeszcze ? uwazam ze glupota jest tracenie nadziei . Wierze w naszych najlepszych Zuzlowcow swiata niepekajcie tylko wierzcie , popatrzcie doprzodu jest jeszcze szansa , trzeba umiec przegrywac aby najwarzniejsza walke wygrac .nieprzecze, jestem zasmucony ale nieupadam na duchu ,wierze ze bedzie conajmniej lepiej.? !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zono bijca znow dal plamy gosciu sie wypala baj baj Tomku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hancock jeździ zbyt równo w tym sezonie by Gollob go dogonił

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właściwie to Hancock już jest prawie mistrzem świata.
Trudno bowiem sobie wyobrazić ze tak doświadczony zawodnik jak Jankes mógłby roztrwonić aż 22.punktowa
przewagę jak ma nad drugim Gollobem. Reszcie zawodników pozostaje walka o dwa pozostałe krążki:}
Miałem okazje rozwiać z Gregiem przed i po GP w Cardiff i jest pewny swojej szansy przy tym to bardzo
miły i kulturalny człowiek. Prawdziwy ewenement wśród gwiazd sportu:}

Komentarz został ukrytyrozwiń
pinokio
  • pinokio
  • 31.07.2011 10:47

mniej gwiazdorstwa gollob ,wiecej pokory i szacunku dla przeciwnikow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.