Facebook Google+ Twitter

Żużel - Niezwykła pasja...

Żużel. Sport postrzegany jako typowo męski. Zdarzają się jednak i tu odważne, młode dziewczyny, które próbują swoich sił w „czarnym sporcie”. Jak wygląda droga jednej z nich - Anity Seidel? Co czuła przed pierwszym wyjazdem na tor?

 / Fot. Weronika WyrębskaŻużel. Sport postrzegany jako typowo męski. Zdarzają się jednak i tu odważne, młode dziewczyny, które próbują swoich sił w „czarnym sporcie”. Jak wygląda droga jednej z nich? Co czuła przed pierwszym wyjazdem na tor? Odpowiedzi na te oraz inne pytania, udzieliła naszej redakcji Anita Seidel. Odważna i ambitna torunianka, trenująca żużel. Przeczytajcie sami!

Weronika Wyrębska: Co skłoniło Cię do tego, żeby trenować żużel?
Anita Seidel: Chęć poznania czegoś nowego , wyładowania energii która zbierała się z dnia na dzień. Zwykłe bieganie nie dawało takiej satysfakcji, co teraz właśnie żużel.

Jak długo już trenujesz?
Pierwszy trening miałam 10 sierpnia 2011 roku, lecz ten trening był ostatnim w tamtym sezonie. Czyli można powiedzieć, że tak na poważnie trenuję od 2012 roku.

Ile czasu poświęcasz na treningi?
Jeśli chodzi o treningi na stadionie to spędzam tam od dwóch do trzech godzin , a co do treningów poza stadionem to za każdym razem biegam i ćwiczę.

Jak Ci się trenuje na toruńskiej Motoarenie?
Toruńska Motoarena jest świetnym miejscem do treningów , uwielbiam na niej trenować , spędzać czas. Jest ona jak mój drugi dom, w którym odrywam się od codziennej rzeczywistości.

 / Fot. Weronika WyrębskaCzy brałaś już udział w jakichś zawodach? Jeśli tak, to co w nich osiągnęłaś?
Brałam udział w zawodach amatorskich „Żużel na dochodzenie „. Jest to świetna zabawa ,nie liczy się tutaj chęć wygranej lecz dobra zabawa. W zawodach tych zajęłam drugie miejsce.

Czym dla Ciebie jest żużel?
Żużel jest dla mnie sensem życia, odskocznią od szarości codziennych dni , monotonni jaka pojawia się na co dzień, a przed wszystkim jest dla mnie sposobem na spędzenie wolnego dnia , wole wysiłek fizyczny niż chodzenie po klubach, imprezach i tak dalej.

Masz pseudonim „Skoczek”. Dlaczego akurat taki?
Pseudonim Skoczek związany jest z moim pierwszym wyjazdem na tor , gdzie po objechaniu dobrych dwóch kółek wyjechałam poza tor. Na małym torze bowiem nie było jeszcze żadnych band i znajdując jakiś mały wyjazd dodałam gazu , manetka się zacięła i wyleciałam trzy metry w górę .Od tamtego dnia nazywana jestem właśnie skoczkiem .

Jakie były Twoje początki na torze?
Początki na torze były nawet ciekawe , jak dla mnie były czymś wspaniałym bo spełniłam marzenie jedno z wielu, ale ono było chyba najważniejsze.

Czy zamierzasz z żużlem związać swoją przyszłość?
Z żużlem bardzo chciałabym się związać na stałe . Być jakąś częścią właśnie żużlowej rodziny jest moim marzenie, lecz czy się jakieś spełni tego jeszcze nie wiem .Na pewno wiem , że będę się starała jak mogę by osiągnąć to, co zamierzam.

Mówi się, że żużel to typowo męski sport. Jak czujesz się jako dziewczyna łamiąca stereotyp?
Nie czuję się jakoś inaczej. Dobrze dogaduję się z chłopakami, a to że łamie stereotypy to nic takiego. Robię to co kocham.

Jak zareagowali Twoi rodzice, gdy dowiedzieli się, że chcesz trenować żużel?
Mieli jakąś obawę, ale pozwolili mi spełniać marzenia ,o których tak długo mówiłam.

Co czułaś przed pierwszym wyjazdem na tor?

Zdenerwowanie, stres . Co będzie jeśli upadnę , co będzie jak zdejmę kask po pierwszym wyjeździe i zobaczą, że to kobieta? To wszystko towarzyszyło mi przy pierwszym wyjeździe.

Czy myślisz, że kiedyś więcej dziewczyn się przełamie i też spróbują swoich sił w „czarnym sporcie”?
Już coraz częściej słyszy się o kobietach , które chcą spróbować ,albo które spróbowały , sądzę że na pewno niedługo będzie nas więcej.

Masz już licencję, czy dopiero się o nią starasz?
Nie posiadam jeszcze licencji ,lecz mam nadzieje że w końcu uda mi się być na tyle dobrą, żeby stanąć na linii startu, podczas egzaminu na licencje .

 / Fot. Weronika WyrębskaCzy można przyjść na Wasze treningi i zobaczyć jak ćwiczycie?
Na każdy trening można przyjść ,obejrzeć ,porozmawiać . Każdy ma prawo zobaczyć jak trenujemy i ile poświęcamy na to czasu oraz wysiłku.

Jakie są Twoje obecne plany związane z tym sportem?
Chce się dobrze bawić , starać się jeszcze bardziej niż w poprzednim sezonie i mam nadzieje, że w końcu będzie na tyle dobrze, by udać się na licencje .

Anita bierze również udział w konkursie organizowanym przez toruńską gazetę „Miasta Kobiet”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Spełnienia życzeń "Skoczkowi" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.