Facebook Google+ Twitter

Żużel. Powrót mistrza. Zapowiedź Grand Prix Włoch

W sobotę, po przerwie spowodowanej zmaganiami drużynowymi, zostanie rozegrana szósta eliminacja tegorocznego cyklu Grand Prix. Najlepsi żużlowcy świata zjadą do włoskiego Terenzano, aby rywalizować o Wielką Nagrodę Włoch.

Małe miasteczko Terenzano po raz trzeci będzie gościć najlepszych jeźdźców czarnego sportu. Cykl Grand Prix zawitał tam przed dwoma laty, kiedy na torze Olympia Stadium rozegrano coroczne zawody o Wielką Nagrodę Włoch. Inauguracyjne zawody wygrał Gollob, który wówczas walczył z Emilem Sajfutdinowem o srebrny medal. W zeszłym sezonie zwyciężył ponownie kapitan biało-czerwonych, zapewniając sobie na ziemi włoskiej pierwszy w karierze tytuł mistrza świata.

Czytaj także: Żużel. W niedzielę mecz Polonia Bydgoszcz - KS ROW Rybnik

 / Fot. Wikipedia,Crash override83, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported W tegorocznym turnieju faworytów do wygranej mamy kilku. Najpoważniejsi z nich to Greg Hancock oraz drugi w klasyfikacji Gollob. Zakładając, że lider cyklu nadal będzie jeździł na takim poziomie jak obecnie, nie tracąc punktów, będąc regularnie w czołówce, to kwestia mistrzostwa rozstrzygnie zapewne się między nim a Tomaszem. A to bydgoszczanin ma teoretycznie więcej atutów. Pierwszy z nich to toruńska Motoarena, na której czuje się świetnie i będzie głównym kandydatem do zwycięstwa. Drugi atut to tor w Gorzowie, na którym rozegrane zastaną finałowe zawody w tegorocznej rywalizacji, który Chudy zna jak nikt inny - co udowodnił podczas zawodów Drużynowego Pucharu Świata, kiedy to rządził i dzielił na gorzowskim owalu, służąc radą reprezentacyjnym kolegom. W Polsce zatem Hancock powinien zdobyć znacznie mniej punktów od mistrza świata, co powoduje, że losy złota rozstrzygną się podczas pozostałych rund. Tor G&B Stadium w szwedzkiej Malilli obaj znają świetnie. Duńskie Vojens nie ma tajemnic ani Jankesa, ani dla Golloba. W Gorican na Chorwacji też zdążyli już poznać już każdą ścieżkę. Zapowiada się tym samym bardzo ciekawa walka o tegoroczny złoty medal, a o końcowym sukcesie będzie decydowała aktualna forma oraz dyspozycja dnia.

 / Fot. logo Rywalizacja za placami czołowej dwójki jest jeszcze ciekawsza niż sama walka o pozycję lidera. Trzeci w cyklu Chris Holder ma 57. punktów i tylko cztery oczka przewagi nad Jarosławem Hampelem i Nickim Pedersem. Tuż za nimi, ze stratą tylko siedmiu punktów, jest starty wyjadacz Jason Crump, dla którego zawody we Włoszech to jedna z nielicznych szans na to, by wrócić do walki o medale. Jeśli Australijczyk pójdzie słabo, jego szanse na medal będą znikome. Do walki włączyć się powinna także dwójka żużlowców Trzech Koron Andreas Jonsson i Fredrik Lindgren. Pierwszy z nich pomimo wpadki w finale drużynowym prezentuje w tym sezonie wysoką dyspozycje. Fredka, przeciwnie do swojego kolegi z kadry, pokazał się z bardzo dobrej strony w finale DPŚ, w którym zdobył dla swojej reprezentacji dwanaście punktów walnie przyczyniając się do zdobycia przez Szwedów brązowego medalu. "Freddie" notuje także w ostatnich tygodniach dobre wyniki w meczach ligowych.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.