Pozycja materiału w rankingach:
Jaki jest najpiękniejszy żużel? Żużel dzieciństwa. Pierwszy żużel. I Zdzisław Rutecki niewątpliwie należał do panteonu głównych bohaterów tego mojego pierwszego żużla.
Rok 1985. Bodaj szczytowy moment kariery Zdzicha, a jednocześnie rok chyba największej zapaści polskiego żużla na arenie międzynarodowej, a już na pewno w indywidualnych mistrzostwach świata. Rutecki wywalcza status reprezentanta w tych rozgrywkach i obok pięciu kolegów, zachodzi w nich do półfinału kontynentalnego, będąc jednym z najjaśniejszych polskich punktów tamtych eliminacji i największą bodaj, obok Grzegorza Dzikowskiego, polską niespodzianką (dalej od Zdzicha docierają jedynie wspomniany gdańszczanin - rezerwowy w finale światowym w Bradford i Andrzej Huszcza - rezerwowy w finale kontynentalnym w Pocking).
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.25)
Wiek: 41 | Miejscowość: Rypin | Kraj: Polska
O mnie: Mam za sobą kilkuletnie publikowanie w ogólnopolskich pismach poświęconych sportowi żużlowemu. W marcu 2010 w "Studio Opinii" ukazał się tekst prozatorski poświęcony Ryszardowi Kapuścińskiemu pt. "Udzielmy glosu oskarzonemu".
Ostatnie artykuły autora: