Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Gdy kobieta ma 40 lat, a jej partner jest 20 lat młodszy, to raczej młodziak szuka sobie nauczycielki seksu i "mamuśki". Jeszcze gorzej, gdy 35-letni facet wybiera np. 19-latkę.
Ludzie łączą się w różne związki. Biała niewiasta spotykająca się z Afroamerykaninem, Niemiec kochający Żydówkę czy Polak biorący za żonę Chinkę to dziś żadna sensacja. O ile oboje są w przybliżonym wieku.
Artykuły
(70)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(2.95)
Wiek: 26 | Miejscowość: Białystok | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
pokahontas92 11.11.2010 18:19
autor tego tekstu to debil jestem młodsza od mojego partnera o 22 lata. teraz wszyscy sa w szoku. ja mam to gdzies. swietnie dogaduje sie z moimi rowiesnikami, nie mam zadnych kompleksow on tez nie ma zadnych problemow. kocham go i bede go kochala nawet jesli bedzie stary, niedolezny i bedzie chory. bo na tym polega milosc.. bo milosc to stan a nie uczucie. uczucie mija, a stan pozostaje
Alzarath Vrais 09.11.2010 01:35
Nie wiem co robi teraz autor tego idiotycznego artykułu, ale mam nadzieję, że choć raz zajrzał na podpisy pod nim.
Osobiście uważam, że powinno się poprzeć taki artykuł czymkolwiek, nie wiem skąd takie fakty wyssane z palca, bo ja mimo właśnie swoich 35 lat, nie przeszkadza mi to, że szukając partnerki przez całe życie mniej więcej z mojego progu wiekowego nic z tego nie wychodziło. Nie dlatego, że czuję się zakompleksiony, autorytet nie zdobywa się bynajmniej w moim otoczeniu zdobywaniem kobiet, a ten inny to już jako taki mam. Inna kwestia, że osoba którą teraz "bałamucę" ma 21 lat a nie 19. Ale czuje się zszokowany, że ktoś mi w końcu uświadomił, że jestem taki niemoralny. Dziękuję. Szkoda, że jednak moje uczucia do niej są szczere, bo może bym w to uwierzył.
Ba powiem więcej, odtrącenia otoczenia ani mojego ani jej jakoś nie widzę, może po prostu trzeba poczekać, aż to otoczenie przeczyta taki lub podobny artykuł, bo jeszcze tego nie wiedzą.
Chciałbym tylko autorowi tego czegoś zadać jedno pytanie (pewnie ze wstydu usunął już profil).
Może to Ty drogi autorze moralizatorze za dychę, masz problem, ze swoimi uczuciami, i ktoś o wiele starszy czy też młodszy "ustrzelił" osobę w której się zakochałeś?
Patrycja P 05.10.2010 09:21
ARTYKUŁ JEST KRÓTKO MÓWIĄC BEZNADZIEJNY CO WIĘCEJ UWAŻAM ŻE TO AUTOR MA KOMPLEKSY A NIE TAK JAK NAPISAŁ ŻE 35 LETNI FACET BĘDĄC Z 19 LATKĄ JEST ZAKOMPLEKSIONY MIŁOŚĆ ISTNIEJE W KAŻDYM MOMĘCIE ŻYCIA A WIEK NIE MA NIC DO TEGO LICZY SIE SZCZĘŚCIE MYSLE ZE WYBIERAJĄC PARTNERA NALEZY ZWRACAĆ SZCZEGÓLNĄ UWAGĘ NA CHARAKTER BO JEZELI AUTOR KIERUJE SIE TYLKO WIEKIEM TO ŻYCZE MU POWODZENIA BO NAPRAWDE MU SIE PRZYDA oSOBIŚCI SPOTYKAŁAM SIE Z FACETEM KTÓRY MIAŁ 25 LAT I TO BYŁ NAJGORSZY BŁĄD MIMO ZE BYŁ ODE MNIE TYLKO
STARSZY O 5 LAT NIE MIELISMY NAWET O CZYM ROZMAWIAC DZIS JESTEM Z 36 LATKIEM I SĄ TO NAJPIĘKNIEJSZE CHWILE MOJEGO ZYCIA I NAPRAWDE BARDZO GO KOCHAM
Anita 13.09.2010 08:51
kazdy tu ma troche racji poczytalam to i chciala bym powiedziec ze faktycznie poczulam sie dotknieta tym niby felietonem:-/ ja mam 39 lat a moj partner 21 ale to nie jest partner na sex czy jak to czytalam okreslacie i nie ja sie do niego zblizałam to on chcial ze mna utrzymywac kontakt. na dzien dzisiejszy powiem tylko tyle ze, jestem bardzo szczesliwa i on tez mieszkamy razem od roku i jest nam cudownie i chce z nim zalozyc rodzine bo wiek nie swiadczy o dojrzalosci emocjonalnej a ja po 22 latach zycia z mezem z ktorym sie rozwodze i mam nadzieje ze wreszcie bede wolna......bo koszmar mialam..... chce byc wreszcie szczesliwa i wiem ze on mnie kocha a ja kocham go bo mam z nim wspolny jezyk i jakos nam to leci i nie wrocila bym sie do mojego poprzedniego zycia za nic w swiecie chociaz mialam finansowe zaplecze a teraz go nie mam....kocham go bezwarunkowo....kocham za to jaki jest dla mnie a nie za to co ma....to jest milosc prawdziwa dojrzala z mojej strony i chyba z jego tez skoro nadal chce byc ze mna a dzieli nas 18 lat roznicy:-/
Aneta aneta 15.03.2009 22:11
ja jestem z moim już narzeczonym od kilku lat, dzieli nas ile dzieli, ale łączy tez dużo. nie ma on za bardzo kasy, zajmujemy się czymś zupełnie innym, mamy osobnych i wspólnych znajomych, czasem jest lepiej czasem gorzej, ale kocham go bardzo i on mnie też. wiele razy szukałam odpowiedzi na pytanie: dlaczego to nas spotkało, wiele razy zastanawiam się nad tym czy wytrzymamy to społeczne nastawienie do nas .... jeśli ktoś chciałaby podzielić się ze mną swoimi problemami, podyskutować i niejako tez pomóc, to zapraszam: 8892714. pozdrawiam. aneta
Sylar Gabriel Grey 24.02.2009 10:19
Ludzie to nie chodzi o to ponieważ tutaj chodzi o zrobienie jak najbardziej kontrowersyjnego tematu takiego który bedzie budził dużo emocji i zainteresowania tzn. taki który da się dobrze sprzedać ponieważ to kreuje dobrego redaktora takiego który dzięki pomyślnemu artykułowi wzbudzi zainteresowanie czytelników .
A co do tematu mam 34l a moja dziewczyna 21l i nie widze w tym nic dziwnego ;)
Aneta aneta 19.11.2008 17:37
artykuł jest bardzo krzywdzący, pełen stereotypów...poza tym przedstawiono 35-latka jako staruszka wyklętego przez społeczeństwo!! 35 lat to nie jest dużo!!! poza tym jeśli ktoś chciałby pogadać o takich związkach, podzielić se swoimi doświadczeniami z osobą która obecnie jest w takim związku, to zapraszam: 8892714 (gg jakby ktoś nie wiedział :P) pozdrawiam, aneta
Anna Snochowska 11.08.2008 02:08
Cześć:) Właśnie mam 35, nie uważam się za staruszkę:) Przepraszam, że to piszę, ale to, co Ty napisałeś to jakiaś kompletna bzdura... Na szczęście minęły już te czasy, kdzie młoda dziewczyna wiązała się z dużo od niej starszym facetem, tylko dla kasy. Mamy takie przemiany społeczne, że ilość związków małżeńskich, w których mężczyzna jest dużo starszy, ciągle się zmniejsza. Model tylko „jedynego żywiciela rodziny” coraz częściej ustępuje miejsca wspólnemu utrzymywaniu gospodarstwa domowego. Może też być tak, że facet jest egoistą i chce najzwyczajniej w świecie jesień swego życia spedzić u pięknej, młodej dziewczyny bez angażowania się w rodzinę. Często młoda dziewczyna szuka w starszym mężczyźnie ojca... Z jakich powodów ludzie wybierają dużo starszych partnerów? A z takich, że miłość nie sługa i jak zaiskrzy, to się na wiek nie patrzy:) A Ty strasznie generalizujesz! Znam małżeństwo gdzie on mógłby być jej ojcem, a bardzo się kochają, oboje są po przejściach, nieudanych związkach i teraz gdy są razem, widać ich szczęście i to jak się kochają. Znam wiele par, w których albo nie ma różnicy wieku, albo jest minimalna i żyją źle, albo są już po rozwodze. Znam też parę gdzie facet jest młodszy od swojej żony o 15 lat i są bardzo, bardzo szczęśliwym małżeństwem:) Na nic nie ma reguły
Mariusz Wójcik 27.03.2008 18:56
To co wypisuje Autor w swoim "artykule" - to kretynizmy pierwszej wody. To że popełnił tak zły tekst, to jedna sprawa, ale to że redakcja puściła takiego gniota - to sprawa druga. Odebranie Autorowi sygnatury pióra - to najłagodniejszy wymiar kary, chociaż tak naprawdę, powinno mu się zakazać wszelkich publikacji - pod groźbą kary dożywocia. Dwoma słowy - WIELKI FUJ!
Anna Makowska 05.03.2008 22:21
,,Ludzie powinni, wybierając partnerów, kierować się ich wiekiem''- co za idiotyczne stwierdzenie! tak jakby wiek był najważniejszy....śmieszne! w miłości jest ważne to co dwoje ludzi łączy, a nie wiek. To są tylko nic nieznaczące cyferki. Sama wiem na swoim przypadku. Kocham mężczyznę o 25 lat odemnie starszego. Jest mi z tym dobrze...i powiem szczerze, że moi rówieśnicy mogą się przy nim schować. Faceci w wieku dwudziestu paru lat to jeszcze dzieci, a ja nie mam zamiaru wiązać się z dzieckiem. Potrzebuję mężczyzny, z którym będę mogła porozmawiać, przy którym będę czuła się bezpieczna, który będzie wart mojej miłości. On mi to daje...i nie interesuje mnie to co myślą inni. Ważne jest to jak ja się z tym czuję..a jest mi naprawdę dobrze. I powiem jeszcze jedno.. Autorowi tego tekstu współczuję podejścia, widocznie jest też jeszcze za mało dojrzały żeby niektóre rzeczy zrozumieć....