Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3854 miejsce

Związki niesakramentalne. Boli ich życie bez komunii świętej

Żyją bez ślubu kościelnego i cierpią, bo nie mogą przyjąć komunii świętej. Nie odchodzą jednak od Kościoła - raz w miesiącu spotykają się w salce na plebanii parafii katedralnej w Elblągu. - To podtrzymuje nas na duchu – mówi Tadeusz.

Anna i Marek od 32 lat żyją bez ślubu kościelnego - w tzw. związku niesakramentalnym. Nie mogą przyjąć komunii św., bo żaden ksiądz podczas spowiedzi nie da im rozgrzeszenia.
- To jest dla nas problem, szczególnie gdy są święta: Boże Narodzenie i Wielkanoc – mówi Anna. - Wszyscy idą do komunii, a my nie. To bardzo boli.

Nauczyli się jednak z tym żyć. - Uczestniczę w rekolekcjach. To wzmacnia i dodaje skrzydeł - mówi Anna. - Fizycznie komunii nie przyjmuję, ale sercem tak. Ksiądz dr Mariusz Ostaszewski, który prowadzi elbląską grupę wsparcia, potwierdza, że samo pragnienie komunii jest ważne dla Boga. - Przecież będzie on sądził z miłości - przekonuje. - Sam z miłości do nas umarł na krzyżu.

Czytaj też: Małżeństwo - dla kogo i po co?

W obliczu śmierci


O tym, jak silne jest pragnienie przyjęcia komunii, wie dobrze Andrzej. Od 25 lat jest w związku niesakramentalnym. - Podczas ślubu syna nie wytrzymałem i przystąpiłem do komunii św – wspomina. - Potem miałem straszne wyrzuty sumienia. Poszedłem do spowiedzi. Otrzymałem rozgrzeszenie. Maria z kolei bardzo pragnęła komunii przed poważną operacją. - Bałam się, że mogę umrzeć bez pojednania z Bogiem – wspomina. - Nie spowiadałam się, bo przecież nie dostałabym rozgrzeszenia. To było dla mnie dramatyczne przeżycie – dodaje. Ks. Mariusz odpowiada, że gdy zagrożone jest życie, ksiądz udzieli rozgrzeszenia podczas spowiedzi i można przyjąć komunię.

Strach ma wielkie oczy


Są też inne obawy. - Gdybym umarł, to pewnie nie miałbym katolickiego pogrzebu, skoro żyłem w grzechu – niepokoi się Grzegorz. Okazuje się, że niepotrzebnie. - Ksiądz nie może odmówić pogrzebu – zapewnia ks. Mariusz. - Dzieje się tak tylko wtedy, gdy ktoś za życia oświadczy, że tego nie chce. Spotkałem się z tym, że młody mężczyzna napisał list, że nie życzy sobie chrześcijańskiego pochówku. Stres przeżywają też pary podczas kolędy. - Baliśmy się oceny naszego postępowania, ale okazało się, że niepotrzebnie – mówi Marcin. - Ksiądz nas nie pouczał.

Czytaj też: Rodzicom bez ślubu trudno ochrzcić dziecko

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Wojtek Sobolewski
  • Wojtek Sobolewski
  • 25.10.2011 19:07

XXI wiek a nauka Chrystusa pozostaje niezmienna od dwóch tysięcy lat,ale ona ciebie ateisto chyba nie dotyczy wiec po co w ogóle wypowiadasz sie na temat wiary i kosciola, daj sobie z tym spokoj i nie rob wody z mozgu innym slabszym duchowo wiernym Chrystusowi,ty sobie zapomnij ze ktos taki kiedys istnial i podarował nam największy skarb jakim jest zbawienie i zycie wieczne dzieki jego smierci na krzyzu,i sakramentom jakie ustanowil.
I nie wdawaj sie w akademickie dyskusje bo ani rozum ani szkiełko tego nie obejmą,
Żal mi cie, jestes nedzarzem z łuskami na oczach, modl sie wiec o swiadomosc i swierzosc umyslu i nie mieszaj ludziom w glowach.
Wojtek.
stanwojtek@hotmail.com

Komentarz został ukrytyrozwiń

> O rezygnacji z seksu myślą także Anna i Marek. - Do tego trzeba dojrzeć – uważa Marek. - Trzeba wiele czytać, Pismo Święte czy Dzienniczek Siostry Faustyny.

Przy okazji brak współżycia jest chyba jednym z powodów do uzyskania rozwodu cywilnego ;)

> Jaka więc przyszłość czeka związki niesakramentalne?

Np. przejść do Kościóła ewangelickiego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Żyją bez ślubu kościelnego i cierpią, bo nie mogą przyjąć komunii świętej.

Ale co za problem? Niech wezmą przykład z marszałka Piłsudskiego, który nie mogąc w KK wziąć ślubu z rozwódką przeszedł na wyznanie ewangelicko – augsburskie... Z tego co pamiętam u ewangelików są tylko dwa zasadnicze sakramenty - chrzest i komunia. I po co na siłę udawać kogoś kim się nie jest, uciekać w podwójna moralność, konformizm lub wręcz hipokryzję? Chciałoby się zjeść ciastko i jednocześnie mieć ciastko? Albo się jest rzeczywistym członkiem danej wspólnoty i wówczas stosuje do jej zasad i reguł, albo nie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Ateisto
Szkoda, że nie masz odwagi opublikować komentarza pod swoim nazwiskiem. Pamiętaj Twoja nienawiść obróci się przeciw Tobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ateista
  • Ateista
  • 04.04.2011 18:51

XXI wiek, a tekst na miarę średniowiecza... dawno takich bzdur nie czytałem: komu taki kit żenisz, że kościół=dobro, a klepiący wierszyki to dobrzy i szczęśliwi ludzie, a innym na pohybel?
Z tą komunią to już chyba żart? mam ciut "wierzących" znajomych i nikt żadnej traumy nie przeżywa w związku z tematem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij