Facebook Google+ Twitter

Związki partnerskie. Dobrodziejstwo czy przekleństwo?

Promocja konkubinatów wynika z przekonania, że społeczeństwo nie ma wpływu na trwałość i prokreację w związkach, a trwałość i prokreacja w związkach nie przekłada się na poczucie szczęścia u ludzi.

 / Fot. Family Research OrganizationW tej batalii nie ma półśrodków. Kupujemy cały pakiet. "Najpierw zgłasza się potrzebę stworzenia nowej instytucji, proponuje się różne kompromisowe rozwiązania. A potem, gdy już taka instytucja się pojawi w systemie prawnym, mówi się: zaraz, zaraz, ale wszyscy powinni mieć równe prawa: dlaczego my mamy mieć mniej przywilejów od małżeństw?".

Nie chodzi bynajmniej o drobne przywileje, które można sobie zapewnić samemu poprzez dwustronną umowę poświadczoną w Kancelarii Notarialnej. Stawką jest rozumienie małżeństwa i rodziny.

Sejm 25 stycznia zadecyduje nie o losach konkubinatów i tzw. alternatywnych partnerstw. Posłowie zagłosują nad małżeństwem.

Dobro dzieci


Mężczyźni i kobiety żyjący samotnie albo w powtórnych związkach są mniej szczęśliwi, niż ci którzy wytrwali w pierwszych relacjach. Bardziej chorują, są ubożsi i mniej ufni. Małżeństwa i kohabitacje porównujemy na wielu wymiarach: jakości pożycia, zdrowia fizycznego i psychicznego (uzależnienia), ekonomii, ryzykownych zachowań seksualnych, przemocy domowej i seksualnej. Przyglądamy się im z pozycji dzieci, ich skłonności do powielania wzorców relacyjnych, osiągnięć w nauce, w pracy, własnym partnerstwie. W porównaniu z małżeństwami konkubenci niemal dwukrotnie częściej donosili, że czuli, że ich związek był w tarapatach w minionym roku. Australijscy konkubenci byli bardziej skłonni do zgłaszania konfliktów niż partnerzy ze związków małżeńskich (29 do 18). (Kiernan, K., ‘Cohabitation in Western Europe’, PopulationTrends, Vol. 96, Office for National Statistics,1999).

• Dzieci wychowywane w związkach nieformalnych są pięć razy częściej narażone na rozpad związku swoich rodziców, aniżeli dzieci ze związków formalnych.
• Kohabitacja rodziców może negatywnie wpływać na wczesną inicjację seksualną dziewczynek, ich zbyt wczesne zajście w ciążę, jak również wyniki w nauce.
• Odnotowano istotnie słabsze umiejętności adaptacji do warunków szkolnych u dzieci, których rodzice kohabitują, niż u dzieci wychowywanych w zalegalizowanych związkach.
• Dzieci wzrastające w rodzinach opartych na małżeństwie rzadziej uczestniczą w kryminalnych zajściach, rzadziej też są ofiarami przestępstw (Osborne i in. 2007).

Fluktuacja, na którą narażone są konkubinaty - czterokrotnie wyższa, niż w małżeństwach - dobija nie tylko miłość, ale także sens procesów wychowawczych i rozwojowych przebiegających w rodzinie. To dlatego przez wieki premiowano instytucję małżeństwa, która gwarantowała najwyższą stabilność relacji mężczyzny i kobiety i była zarazem najbardziej odpowiednia dla dzieci.

Istotą sporu o związki partnerskie, w tym gejowskie jest ta właściwość rodziny, która czyni ją bezpiecznym i przytulnym schronieniem dla intymnej wymiany między mężczyzną i kobietą oraz między biologicznymi rodzicami i dziećmi. Między innymi przez stanowienie formalnego punktu wyjściowego w postaci deklaracji wierności, której także od wieków towarzyszyły utrudnienia (nieopłacalność) w rozwiązaniu ich pożycia. Jak już wiemy, rozpad małżeństw i ułatwienia w rozwiązaniu kontraktu małżeńskiego przynoszą ujemny bilans.

Małżeństwo są to więzi, których ścisłości i trwałości nie są w stanie zapewnić inne pożycia - pozamałżeńskie.

Odchodzenie od konstytucyjnego formatu rodziny ("Liberalizacja określeń i nadania nowych parametrów związkom") na zasadzie mnożenia wyjątków faktycznie rozszczelnia definicję rodziny - która wtedy nic nie znaczy. Znosi także pojęcia fundamentalne w rozwoju człowieka jak matka, ojciec, dziecko, syn. Bogaty wachlarz emocji i więzi zostaje zastąpiony pozornie heterogeniczną ofertą. Dzieci mają jakby wielu wujków, ciocie, rodziców A, B, itd., ale nie mają wyrazistych odniesień zakorzenionych w strukturze rodzinnej, a znaki emocjonalne poza biologicznym i dwupłciowym profilem rodziny nie przenoszą bogactwa znaczeń, które nadaje życiu rodzinnemu matka i ojciec połączeni węzłem małżeńskim.

W dyskusjach często pojawia się argument, że rodziny niepełne lub rekonstruowane pozostaną upośledzone przy zachowaniu tradycyjnego modelu uprzywilejowania związków małżeńskich. Jest to argument o tyle nietrafny, że wsparcie jest adresowane do dzieci, a nie do partnerów takiego pożycia, którego nie warto - z punktu widzenia państwa - premiować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (114):

Sortuj komentarze:

Ale to się opozycja powinna zorientować i "olać" temat koncentrując się na sprawach ważnych. A tym bardziej powinna autorka, która nie wygląda na popierającą politykę rządu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju a kto akurat teraz wyciąga takie tematy jeśli nie rząd,to że szykują się duże zwolnienia i gospodarka kraju zwalnia tego na pierwsze strony się nie daje bo szkodliwe dla obecnej władzy no i OBY ŻYŁO SIĘ NAM LEPIEJ to jedno hasło donka teraz następne ROK RODZINY bardzo ciekawie zaczęty podwyżkami cen i zwiększonym podatkiem vat na artykuły dziecięce ciekawe co?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lepiej niech rząd zajmie się rosnącym bezrobociem a nie szuka tematów zastępczych takich jak kto ma żyć z kimś czy ze ślubem czy też bez niego,najlepiej zająć publikę takimi chwytnymi tematami jako zasłonę przed większymi problemami kraju

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Andrzej nie umie odróżnić sprawiedliwości od równości, a co dopiero dane wrażliwe od powszechnych. NSADAP też miało kłopot z definicjami klasycznymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie równie ważne co preferencje seksualne, pochodzenie klasowe i etniczne - wiesz Andrzeju co to są dane wrażliwe?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co to panią obchodzi ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co to panią obchodzi, czy jest katoliczką?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak sie zastanawiam czy Pani Miłka jest katoliczką ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Związki partnerskie. Dobrodziejstwo czy przekleństwo?
Przekleństwo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, bardzo cenny głos w dyskusji. Dzięki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.