Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54445 miejsce

Związki partnerskie. Z kim przegrał premier?

Ideologia zaślepiła ludzi mediów, którzy nie zakomunikowali stanowiska Sądu Najwyższego w sprawie konkubinatów opinii publicznej. Jest ono miażdzące dla pozornej empatii polityków i celebrytów.

Sonda

Zapisy konstytucyjne o małżeństwie powinny być:

 / Fot. PAP/Leszek SzymańskiSprawa jest co najmniej dziwna. Powierzenie Ministerstwa Sprawiedliwości konserwatyście skończyć się musiało na blokadzie planów liberalizujących małżeństwo. Premier to wiedział. O co więc mu naprawdę chodzi? Czy walka o antropologiczną zmianę nie jest pokazem gorliwości przed kolejną Moskwą, jak grali niegdyś Jaruzelski, Gierek a jeszcze wcześniej Gomułka i Bierut?

26 stycznia przez salę sejmową powiało edukacyjną luką, więc jedyne co można zrobić ze złością i frustracją przewodników równości jest próba wyjaśniania: że to nie "prezes", zapyziały polski reakcjonizm czy antymodernistyczny duch Leona XIII stanął na przeszkodzie emancypacyjnej fali nadpływającej z cywilizacyjnie "niedościgłego" zachodu.

Nad projektami klubów parlamentarnych PO, SLD i Ruchu Palikota ręce załamywały takie instytucje prawne jak Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Prokuratury, Prokuratoria Generalna, Sejmowa Komisja Ustawodawcza, Krajowa Rada Ludnościowa. Nic to nie dało. Nasze elity były tak samo głuche na protesty jak ich koledzy na zachodzie w obliczu milionowych manifestacji (Hiszpania, Francja). Jednak w Polsce argumenty przeciwników kohabitatów dotarły - mimo zmowy - do opinii publicznej dzięki internautom.

Argumentację - przeciwskazania Sądu Najwyższego (SN) można sprowadzić do dwóch punktów:

1. Związki partnerskie są tworem imitującym małżeństwo ("powielenie" części rozwiązań ustawowych przewidzianych dla małżeństwa").
2. Ten bliźniaczy twór relatywizuje małżeństwo i podkopuje jego uprzywilejowaną pozycję.

Stanowisko ekspertów staje w jaskrawej sprzeczności z opinią mediów i celebrytów przekonujących, że związki partnerskie nie zagrażają małżeństwu.

"Z art. 18 Konstytucji wynika przyznanie heteroseksualnej parze małżeńskiej ochrony i udogodnień, jakie nie przysługują parom, które nie chcą lub nie mogą zawrzeć małżeństwa" - czytamy w ekspertyzie SN. Z oświadczenia dowiadujemy się, że zasada równości i zakaz dyskryminacji nie mogą być przywoływane w opozycji do trwałego związku mężczyny i kobiety, gdyż "konstytucyjne znaczenie małżeństwa dla istnienia rodziny uzasadnia szczególne unormowania o charakterze protekcyjnym i promocyjnym w systemie prawa". Innymi słowy wartość innych partnerstw nie jest tak istotna i ważna, żeby je chronić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (51):

Sortuj komentarze:

W owym cesarstwie były też walki gladiatorów między sobą i ze zwierzętami. Będziemy i pod tym względem ich naśladować?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz Wasiluk Dzisiaj 18:46
"Nawet w Cesarstwie Rzymskim przed Konstantynem Wielkim (...)"

Grzegorzu, to "nawet" zauważyłem jest Twoim ulubionym zwrotem w argumentacji. Tymczasem ani starożytna Grecja, ani Rzym nie może być argumentem erystycznie nokautującym. Postęp? Jak zwał, tak zwał. Dzisiaj są inne warunki życia i świat dysponuje nieco inną wiedzą ogólną w porównaniu do tamtego okresu. Skoro jest problem, to trzeba się z nim zmierzyć. Widocznie dotychczasowe rozwiązanie nie jest najlepsze.

Tak można widzieć ten problem, nie stając w poparciu dla żadnej strony. Odrzucając projekty Sejm zachował się, jak Piłat - umył ręce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A kto to niby siedzi i piłuje i co to za gałąź?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Konkretnie i na temat, te propozycje całkiem niesłusznie są sprytnie opakowane w papierek z napisem postęp, bo postepem raczej nie jest piłowanie gałęzi na której się siedzi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roma locuta, causa finita - Rzym przemówił, sprawa zamknięta. Jeszcze raz powtarzam. Nawet w Cesarstwie Rzymskim przed Konstantynem Wielkim przyzwalano i pozwalano sobie na bardzo wiele w sprawach erotycznych, ale instytucja małżeństwa mężczyzny i kobiety służącego sprowadzaniu na świat dzieci była nienaruszalna i żadne inne związki nie były uwzględniane w prawie cywilnym jako równoważne. Oczywiście można było uznać dziecko z nieprawego łoża, którego było się ojcem, ale to samo mamy i dzisiaj. Cesarze z dynastii Ulpiuszów Antoninów przeważnie wyznaczali następcę tronu prze adopcję obcego chłopca, ale każdy z nich był żonaty (cesarzowe rodziły im córki). Wszystko to wskazuje jasno, że w kręgu kultury śródziemnomorskiej jest to sprawa niezależna od panującej religii oraz społecznej oceny związków homoseksualnych, biseksualnych, tzw. trójkątów itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marek Chorążewicz
pytałeś kto ustanowił fundament aksjologiczny pod konstytucję. Tysiąc lat historii. Po to jest wymagana 2/3 zgody sejmu, żeby ustawa zasadnicza była faktycznie tą bazową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czemu od razu gwałt i "nasyłanie"? Przecież to są naturalne zachowania normalnych kobiet...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już ponad 300 naukowców podpisało się pod listem wyrażającym swoje oburzenie za styl wypowiedzi posłanki Pawłowicz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkim urażonym za "atak" na posłankę Pawłowicz radzę, aby wypili szklankę zimnej wody i niech wysłuchają jej wystąpienia sejmowego jeszcze raz. Albo chociaż niech przeczytają ten tekst:

http://www.krakowniezalezny.pl/wazne-sprawy/wystapienie-sejmowe-pani-posel-krystyny-pawlowicz-prawo-i-sprawiedliwosc-24-stycznia-2013-roku.

Zaznaczam, że jednak zdecydowanie trzeba odsłuchać i zobaczyć tę kobietę "w akcji", jak zieje miłością...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Anno, niestety ludzie często zapominają , że odnoszą się do podmiotów dyskusji zamiast dyskutować na argumenty w przedmiocie dyskusji. Tak powstają argumenty ad personam, zamiast ad rem.
Rozmawiać o tym co powiedziała posłanka, a rozmawiać o posłance (jej urodzie, samotności, życiu, łóżku itp itd), to dwie różne rzeczy. Niestety, ten błąd popełniają ludzie na wielu szczeblach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.