Facebook Google+ Twitter

Związki zawodowe w całej Europie przeprowadzą dziś masowe protesty

14 listopada 2012 roku będzie wielkim europejskim dniem powszechnych protestów związków zawodowych, przeciwko bezrobociu i narastającej biedzie, polityce cięć świadczeń socjalnych, wyrzeczeń i zaciskaniu pasa w krajach UE.

 / Fot. MOs810, GNU1.2Dzisiaj związki zawodowe w całej Europie odbędą skoordynowany protest przeciw polityce oszczędności, prowadzonej przez rządy, kosztem społeczeństw. Do akcji włączy się aktywnie Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ).

W Warszawie ma odbyć się manifestacja przed gmachem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w ramach walki o godną pracę i płacę. Podobne manifestacje planowane są: w Gdańsku, Katowicach, Poznaniu i Wrocławiu – przed urzędami wojewódzkimi.

Przewodniczący OPZZ, Jan Guz, zapowiadając akcję protestacyjną, mówił: "W tym dniu zaprotestuje cała Europa. W Polsce jest dużo gorzej niż w innych krajach europejskich. Ludzie mają niższe świadczenia socjalne, gorszy jest dostęp do pracy, niższe są płace. Wzrasta ubóstwo i bezrobocie. Spada płaca realna, następuje wzrost umów śmieciowych" – podaje serwis Lewica24.pl.

"W dniu wspólnego protestu związków zawodowych w Europie, zaprotestujemy przeciwko "dumpingowi płacowemu i socjalnemu" – powiedział przewodniczący OPZZ. Zaznaczył, że w naszym kraju ceny są niejednokrotnie wyższe niż w innych krajach europejskich, a bieda i ubóstwo, wkradają się do większości rodzin pracowniczych. Równocześnie – jak podkreślił - rośnie grupa biednych pracujących i coraz więcej jest prekariatu. Przybywa też osób z wyższym wykształceniem, które "nie widzą możliwości egzystencji w kraju, w którym nie widzą szans rozwoju" – mówił przewodniczący Guz.

Tego dnia, w ramach skoordynowanej akcji ogólnoeuropejskiej, zaplanowano strajki generalne: w Grecji, Hiszpanii i Portugalii, a także akcje protestacyjne w pozostałych krajach UE. Plan działań szczegółowych, podejmowanych w ramach akcji przez związkowe centrale poszczególnych krajów, podaje Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (ETUC). Informacje o przewidywanych akcjach protestacyjnych są na bieżąco aktualizowane.

Przewodniczący OPZZ zwrócił uwagę na fakt, iż 14 listopada, kiedy rząd polski chce świętować 10-lecie dialogu społecznego, związek zawodowy zamierza pokazać społeczeństwu, że dialog świętowany nie przynosi efektów. Bo – jak powiedział szef OPZZ - "jest pasem transmisyjnym w jedną stronę". W jego ocenie - rząd polski nie wypracował alternatywy dla pracowników, takiej żeby praca była dostępna każdemu. Rząd, skupiony głównie na kwestii demografii, nie wie, że to "niczego nie załatwi, jeśli nie będzie pracy".

Tymczasem, z konieczności Polacy muszą wyjeżdżać za granicę za chlebem, w poszukiwaniu lepszych warunków życia, pracy i bytu. Jednocześnie u nas daje się zauważyć "celowe rozmontowywanie praw pracowniczych."

Mobilizacja pracowników przez organizacje związkowe w Europie, ma pokazać decydentom i politykom, że pracownicy są zdania, iż droga wyjścia z kryzysu nie może prowadzić przez ograniczanie praw pracowniczych i likwidację zabezpieczeń socjalnych, wypracowanych przez lata, przez klasę pracującą. ETUC w swoim oświadczeniu podkreśla, że prowadzony dziś kierunek ograniczania praw ludzi pracujących, jedynie powiększa nierówności społeczne, zwiększa społeczną niesprawiedliwość i nie przynosi żadnych pozytywnych efektów, poza doraźnymi oszczędnościami firm.

Według Komitetu Wykonawczego ETUC - "recesję da się zatrzymać tylko wtedy, gdy rozluźni się ograniczenia budżetowe i wyeliminuje brak równowagi, stojący na drodze do przywrócenia wzrostu gospodarczego i spójności społecznej". Dzisiaj nawet Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), który popiera politykę cięć i oszczędności prowadzonych przez europejskie rządy, przyznaje, że kalkulacje stojące u podstaw tej polityki, są chybione. Czas zmienić środki i sposoby walki z kryzysem europejskim, i zastosować metody realnych rozwiązań w likwidacji trudnych problemów, zamiast pogłębiających skutki kryzysu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Aha, jeszcze jedno. W Hiszpanii i we Włoszech (w Italii na całego) doszło do starć demonstrujących z policją. Było widać jak w pewnych miejscach policja szturmowa nie wytrzymuje już naporu tłumu. W innym miejscu cywile pobili mundurowego usiłującego kogoś aresztować. W jeszcze innym miejscu zbuntowani studenci w hełmach, z tarczami i pałami uformowali się w falangę tak samo jak policja. Oj, oj, oj... U nas w W-wie to jednak było chyba trochę spokojniej i mniej radykalnie.

http://www.euronews.com/2012/11/14/italy-s-anti-austerity-protests-erupt-into-violence/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aaa... Skojarzyłem sobie z pewną reklamą w telewizji. Czyli jak podsumowuje wybitny rosyjski ekonomista (niestety o ciągotkach komunistycznych) Michaił Chazin, powstaje na powrót proletariat. Za wyjaśnienie dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wasiluk Dzisiaj 18:24

Panie Grzegorzu. Prekariat - według przewodniczącego OPZZ – jak staram się jego słowa rozumieć, to przekazywanie przez ludzi biednych skromnego swojego majątku kościołom lub bankom, aby tylko jakoś przeżyć do końca swoje życie, w zamian za choćby skromne dożywotnie wynagrodzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnośnie leninowskiego pojęcia zerwania kontaktu z masami... Politycy i przywódcy pozarządowi, w tym nawet duchowni, wpadli w okropny nałóg używania dziwacznych i niezrozumiałych dla zwykłych ludzi wyrazów obcojęzycznych. Nawet ja, będąc dość biegłym w angielskiej łacinie, nie rozumiem tego: "coraz więcej jest prekariatu". Oby im się pewnego dnia nie sprawdziła inna łacina: Nec Hercules contra plures.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.