Facebook Google+ Twitter

Związkowcy z "Solidarności" pomogą partii Kaczyńskiego uderzyć w rząd?

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-09-14 09:53

Dziś pierwsza z czterech planowanych antyrządowych demonstracji NSZZ "Solidarność" w Warszawie. Najbardziej spektakularna ma być jednak ta ostatnia - na olbrzymim wiecu w stolicy może być nawet kilkanaście tysięcy protestujących. Na manifestacjach Solidarności mają pojawiać się również czołowi politycy PiS - pisze Andrzej Grzegrzółka.

14, 22, 28 i 29 - to wrześniowe daty planowanych antyrządowych demonstracji NSZZ "Solidarność" w Warszawie. - Wspólne uderzenie w rząd związkowców i PiS to element kampanii samorządowej. Nie można być zaskoczonym, gdyż Solidarność to pisowska przybudówka - mówi "Polsce" poseł PO Stefan Niesiołowski. - Mielibyśmy przestać apelować i walczyć o sprawy ważne dla ludzi dlatego, że zbliżają się wybory? To jakiś nonsens - odpowiada Janusz Śniadek, przewodniczący związku.

Podobnego zdania są politycy partii Jarosława Kaczyńskiego, którzy w oficjalnych rozmowach nie potwierdzają zaangażowania się w akcje protestacyjne Solidarności. Odpierają także zarzuty o kampanijną współpracę ze związkiem. - Żyjemy w wolnym kraju i każdy może sympatyzować, z kim chce. Ciekawe, że nikogo nie interesują bliskie relacje z SLD np. Związku Nauczycielstwa Polskiego czy Polskiego Związku Działkowców. To liberalna i ignorancka polityka rządu doprowadziła do tego, że o prawa pracowników trzeba walczyć na ulicy - stwierdza Marek Suski, poseł PiS.

Zgodnie z naszymi informacjami sprzed tygodnia PiS zamierza wrócić do języka i retoryki ze zwycięskich wyborów w 2005 r. - wyboru pomiędzy Polską solidarną a liberalną. Protesty związkowców mają w tym pomóc ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego. - Program PiS jest najbardziej zbliżony do naszego. Chyba nikt nie wyobraża sobie, by związek walczący o prawa pracowników popierał programy liberalne - podkreśla Piotr Duda, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności i konkurent Śniadka w walce o fotel szefa związku.

Wrześniowe demonstracje będą też kolejną próbą sił wewnątrz Solidarności. Duda, podkreślający, że politycznie najbliżej związkowcom jest do PiS, jest jednocześnie orędownikiem częściowego odpolitycznienia związku. Szef śląskiej Solidarności mówił niedawno, że związkowcy powinni startować w wyborach samorządowych z różnych list. Skala demonstracji i stopień zaangażowania w działania związku posłów PiS odpowiedzą na pytanie, jak silną pozycję ma Śniadek.

Dzisiejsza demonstracja przeciwko polityce gospodarczej rządu odbędzie się przed budynkiem Sejmu. Związkowcy protestują przeciwko podwyżce podatku VAT i akcyzy oraz zamrożeniu płac w sferze budżetowej. Żądają m.in. podwyżki płacy minimalnej do poziomu 50 proc. średniego wynagrodzenia oraz podwyższenia kwoty wolnej od podatku dla pracowników najmniej zarabiających.

Polityczna siła PiS i wsparcie związku powinny pracować na rzecz Polski solidarnej - mówiła kilka dni temu "Polsce" Jolanta Szczypińska, posłanka PiS, zapraszając działaczy związku na listy wyborcze swojej partii.

Zdaniem dr. Sławomira Sowińskiego, politologa UKSW, powrót do retoryki, która przyniosła sukces Jarosławowi Kaczyńskiemu w 2005 r., nie sprawdzi się w tym roku. - PiS używał jej przecież także w 2007 i 2009 r., a wtedy przegrał. Podkreślanie podziału na Polskę liberalną i solidarną nie da zwycięstwa PiS w tegorocznych wyborach samorządowych - uważa Sławomir Sowiński.

Andrzej Grzegrzółka
Więcej czytaj na polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (26):

Sortuj komentarze:

I z tym, o czym piszesz Marto- należy walczyć. Wynaturzenia i zachłanność mają miejsce w każdej dziedzinie. Tylko proszę-nie pisz, że to związkowcy tyle zarabiają. To są zarobki związkowych przywódców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczerze mówiąc, zwykle doszukuję się w działaniach związkowców podtekstu politycznego, ponieważ im nie dowierzam - nie widzę w ich poczynaniach bezinteresownej troski o pracownika. Dostrzegam natomiast ludzi oderwanych od codziennych pracowniczych problemów, nie kalających się pracą w zawodzie i otrzymujących królewskie wynagrodzenie z tytułu pełnionej funkcji.
Nie lubię sięgać do tabloidów, ale tym razem pozwolę sobie przytoczyć dane za SE (potwierdzone przez samych zainteresowanych):

"Jak się dowiedzieliśmy, rekordzista ze Związku Zawodowego "Kadra" w kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu-Zdroju wraz z premią dostał w lipcu około 13 tys. zł. Tymczasem w tej samej kopalni górnik pracujący na ścianie nie zarabia więcej niż 4,9 tys. brutto!"

"W kopalni Borynia przeciętne miesięczne wynagrodzenie związkowca wynosi około 7 tys. zł. - W lipcu miałem 6,4 tys. zł brutto - przyznaje Zenon Dąbrowski, od kilkunastu lat szef ZZGwP. Także on gustuje w srebrnych mercedesach."

Dodam, że są to kwoty z 2008 r. W tym samym roku szef Związku Nauczycielstwa Polskiego zarabiał 9 tys. zł brutto - bodaj więcej niż minister oświaty.
Według mnie takie wynagrodzenie demoralizuje związkowców - jak mówi przysłowie, syty głodnego nie zrozumie. Taki człowiek zrobi wszystko, aby utrzymać wysoki poziom życia, jeśli będzie trzeba, sprzeda się partii politycznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Związki zawodowe po to są, by protestować-nie godzić się na krwiopijne warunki pracodawców.Dziś, tylko z tymi, którzy mają organizację związkową pracodawcy są zmuszeni - jako tako - liczyć się.Reszta może iść na skargę do Pana Boga. Każde-mniej lub bardziej racjonalne-żądania związków zawodowych, kontrargumentuje się podtekstem politycznym - to najłatwiejszy sposób, żeby odwrócić uwagę od istoty rzeczy. Zawsze znajdą się poplecznicy, którzy nabiorą się na lep okołopolitycznego międlenia jęzorem.
W Polsce, zacietrzewienie politycznych przeciwników sięgnęło dna.Co ciekawe jest to zacietrzewienie bezinteresowne, jeśli chodzi o naród. Ludzie nie mają racjonalnych powodów, by kogoś lubić lub nie - jeśli chodzi o polityków. Ogromna większość ma opinię ukształtowaną przez interesowne media.
Tacy panowie jak Michnik, Bujak, Frasyniuk - dawni liderzy Solidarności- odcięli się od związkowców, od idei hołdującym związkom zawodowym, ponieważ odcięli się od narodu, od ludzi, na plecach których dorwali się do stołków. Teraz siedzą w zaciszu gabinetów i spijają śmietanę.
Stali się autorytetami na miarę Kwaśniewskiego, Millera, czy Urbana - to też są budowniczowie nowej Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kozminski
  • Roman Kozminski
  • 14.09.2010 14:28

Ci ludzie którzy przyjdą protestować ,mają po temu jakieś powody.Zjadą z całego kraju nie po to by sobie pogwizdać i pokrzyczeć,tylko pokazać rządowi co myślą o sytuacji w kraju!A sytuacja jaka jest każdy widzi.Jak czytam wypowiedzi polityków,że Solidarność to przybudówka PIS-u to mi sie scyzoryk otwiera.Jak media przed laty napuszczały na rząd Kaczynskiego to nikt nie mówił że to przybudówka Platformy.Pamiętam jak Kopacz wręcz skopała prof. Relige swymi wypowiedziami.A jak jest dzisiaj czy jest lepiej w służbie zdrowia?.Proszę mi pokazać resort który funkconuje lepiej niż za rządu PIS.Prosze wskażcie ,mi sukcesy tego rządu!!,Podwyżki podatków ,oraz likwidacja emerytur pomostowych trudno zaliczyć do sukcesu tego rządu. Dlatego związkowcy przyjeżdzają do Warszawy bo to samo widzą co ja .Czyli nie ma zapowiadanego cudu Tuska!!!Jest totalna lipa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, Krystianku. Hip hip hura.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem Cię Marto w pełni... pisząc o komentatorach miałem na myśli w sumie jednego - Kazimierza, który pod jednym tekstem napisał wyssaną z palca nieprawdę lub inaczej - napisał coś, czego po prostu nie jest wstanie udowodnić, na takiej zasadzie, że ja miałbym wypowiadać się w tej chwili na temat dzieciństwa Kazimierza... co byłoby absurdem. Dodatkowo do błędu przyznać się nie zechciał...

A co do roli PZPR to chyba jest pan średnio poważny, gdy wypowiada się na temat historii, bo jaka jest pana wiedza choćby na temat II RP to już pan pokazał - znikoma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciesz się Adam że bana na dwa tygodnie nie dostałeś.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.09.2010 13:27

Łukaszu - nie ty jesteś od dawania przyzwolenia, pomyliły się tobie czasy komuny, wtedy PZPR dawała wszelakie przyzwolenia ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak widzę zestawienie MIchnik -autorytet to ciągle się zastanawiam jak on ludzi ogłupił że uznali go za Guru. Co do strajkow podpisuje sie pod tym co napisał Łukasz. Media należą do określonej grupy interesów i stąd ich ''interes'' aby dowalać PIS-owi. PO jest gwarantem status quo to jest ich pupilkiem .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale, na kilo pierników i wór bezy, to jest tylko parafraza słynnego "Od..cie się od generała" Michnika! A Michnik to przecież wyrocznia i najwyższy autorytet na W24. Więc o co chodzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.