Facebook Google+ Twitter

"Zwierzaki Wajraka" - to dla was dzieciaki są te zwierzaki!

"Zwierzaki Wajraka" Adama Wajraka to, jak wskazuje tytuł, książka o zwierzakach - dużych, małych, kudłatych, gładkich i obślizgłych oraz takich, których boimy się dotknąć. Jedne można zobaczyć łatwiej, inne znacznie trudniej.

okładka / Fot. AgoraTo już moje drugie spotkanie z twórczością Adama Wajraka. Poprzednio czytałam "To zwierzę mnie bierze!" i byłam zachwycona. Dlatego gdy zobaczyłam, że wznowiono "Zwierzaki Wajraka", po prostu musiałam je przeczytać.

Zwierzaki opisywane przez Wajraka zostały podzielone na 5 grup - Miasta i wsie, parki i ogrody, czyli obok człowieka; Woda mała i duża, czyli jeziora i stawy, rozlewiska i rzeki oraz morza; Gęste lasy, leśne bagna, uroczyska na nizinach i w górach; Otwarte tereny, łąki, pola oraz bagna na nizinach i w górach, skraje lasów i małe zadrzewienie oraz EUROPA, czyli co u ans nie mieszka, a warto zobaczyć.

Ryś / Fot. Weronika TrzeciakSkąd pomysł na tę książkę? Jak tłumaczy autor: Niemal 20 lat temu jednym z moich stałych zajęć było opisywanie zwierzaków do "Komiksowa", dodatek do "Gazety Wyborczej" przeznaczonego dla najmłodszych. (...) Komiksowo i wydany przez Znak wybór w formie książki pod tytułem "Zwierzaki Wajraka" okazały się sukcesem. (...) Ponieważ wielu z tych czytelników [którzy na tych książkach się wychowali - przyp. autorki recenzji] ma już dzieci, a "Komiksowa", niestety, nie ma, i również same "Zwierzaki" są niedostępne, pora na powtórne wydanie. Oto ono z komiksowymi rysunkami Anny Klonowskiej.

Niektóre zwierzaki znam od dawna i widziałam wielokrotnie. Do tej grupy zaliczają się m.in. gawron, karp, mewa srebrzysta, mewa śmieszka, kuropatwa czy żaba trawna. O innych zwierzakach przeczytałam po raz pierwszy w tej książce - np. o pełzaczu ogrodowym i pełzaczu leśnym, koszatce, gadożerze, śniegule, rycyku, dropie czy syczku. Dowiedziałam się m.in. dlaczego kormorany stoją na falochronach z rozpostartymi skrzydłami i czy rzeczywiście nietoperze wplątują się we włosy.

Pójdźka / Fot. Weronika TrzeciakKsiążka bardzo przypadła mi do gustu, podobnie jak "To zwierzę mnie bierze!". Dzięki Wajrakowi mogłam znaleźć się bliżej natury. Czyta się ją bardzo szybko, gdyż jest napisana lekkim i przystępnym językiem, ale nie infantylnym. Opisy zwierzaków są krótkie, na dwie strony, więc nie ma mowy o zanudzeniu czytelnika niepotrzebnymi informacjami. Wajrak ciekawie opowiada o każdym zwierzaczku, podaje najważniejsze wiadomości - jak wygląda, gdzie można spotkać, czym się żywi. Jego styl jest przystępny, ale nie infantylny. Dlatego mimo że książka jest skierowana do dzieci, to zainteresuje także dorosłych, czego jestem najlepszym przykładem.

Nie pozostaje mi nic innego, jak zobaczyć na żywo zwierzęta, o których czytałam i porównać je z opisami Wajraka oraz ilustracjami Anny Klonowskiej, które wspaniale wzbogacają lekturę. Polecam ją każdemu bez wyjątku - zarówno dużym, jak i małym miłośnikom przyrody.

Adam Wajrak jest przyrodnikiem i dziennikarzem Gazety Wyborczej. Mieszka w Puszczy Białowieskiej, dzięki czemu na co dzień może spotkać dzikie zwierzęta. Od ponad 20 lat podgląda zwierzęta. Wielu ludzi mu zazdrości tego, że jego praca to nieustanne wakacje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.