Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27960 miejsce

Zwierzęce Zaduszki

Chociaż do Święta Zmarłych pozostało jeszcze kilka tygodni, już dzisiaj na kilku polskich cmentarzach zaroi się od ludzi, a pozostali spędzą niedzielę na wspomnieniach o zmarłych... zwierzętach. Już dzisiaj Zwierzęce Zaduszki!

Przyjaźń człowieka i psa. / Fot. J.Bogdanowicz
Czasy, w których rola psa ograniczała się do pilnowania domostw i ostrzegania człowieka o niebezpieczeństwach, dawno za nami. Obecnie te zwierzęta są najlepszymi przyjaciółmi człowieka. Przeniosły się na kanapy, a zamiast odpadków jedzą już wyspecjalizowane karmy. Z upływem czasu, zwierzęta domowe zajmowały w naszych sercach coraz więcej miejsca. A pamięć o nich, nawet po ich śmierci, nie mija.

Z myślą o naszych zmarłych pupilach (pamiętajmy, przyjaciele nie zdychają, tylko umierają), ustalono Zwierzęce Zaduszki. Dzień Pamięci o Zmarłych Zwierzętach przypada na pierwszą niedzielę października, zawsze po 4 października, czyli dniu św. Franciszka, patrona wszystkich zwierząt.

Cmentarz dla... zwierząt



Niestety w dzisiejszych czasach pamięć o naszych pupilach (bo nie mówię tu tylko o psach, ale o kotach, papużkach, żółwiach, chomikach) to za mało. Ukradkowe otarcie łez patrząc na zdjęcie ukochanego Azora, czy ciche westchnięcie: "Ach, Sułtan to był prawdziwy pies", nie wystarczy. Obecnie zwierzaka powinno się godnie pochować, albo przynajmniej "zasadzić mu kwiatka" w internecie.

Na świecie psie cmentarze są dziś bardzo popularne. Najwięcej z nich znajduje się w Stanach Zjednoczonych. W Polsce pierwsze takie miejsce powstało w 1991 r. w Koniku Nowym pod Warszawą. Dzisiaj "Psi Los" na pewno zaroi się od właścicieli psów, kotów, papug, świnek morskich, chomików, a nawet koni. Pochowano tam już ponad 2 tys. pupili. Dla zainteresowanych: pogrzeb kosztuje tam 200 zł, a roczna pielęgnacja grobu to koszt 30 zł.

Cmentarze dla zwierząt istnieją także w Rzędzianach koło Białegostoku, na obrzeżach Wrocławia (gm. Kąty Wrocławskie), Bydgoszczy, a także w Rybniku.

Internetowa pamięć



Kwiatek. / Fot. J.BogdanowiczJeżeli nie zdecydujemy się na prawdziwy pogrzeb naszego zwierzaka, wspominać można go też w internecie. Serwis www.dognet.pl, powstał 6 lat temu. Nikt nie spodziewał się, że aż tylu ludzi "posadzi kwiatki" swoim zwierzakom. Oprócz kwiatków, które upamiętniają zmarłe psy, właściciele mogą dodać ich zdjęcia, a także kilka ciepłych słów. W "Ogrodzie Psiej Szczęśliwości" pełno jest słów: "kocham", "tęsknie", "wracaj". Trudno uwierzyć, jaką wielką miłością właściciele darzyli swoje czworonogi.

Od niedawna w "Ogrodzie Psiej Szczęśliwości" swojemu czworonogowi można zapalić świeczkę. Odpłatnie. Koszt zapalenia internetowego znicza waha się od 1zł (plus Vat) do 9 zł (plus Vat). W zależności od ceny, świeczka będzie paliła się 7 dni, miesiąc, 3 miesiące, albo pół roku.

Pogrzeb, kwiatek, co jeszcze?



Ale czy w ramach pamięci o naszych towarzyszach, na zagalopowaliśmy się za daleko? Czy nie przekroczono granicy dobrego smaku? A może wręcz przeciwnie, dla naszych pupili powinno się zakładać kolejne cmentarze?

- Myślę, że w Polsce są potrzebne takie miejsca. Przecież pies, to prawie jak członek rodziny. Jeżeli odwiedzamy groby naszych najbliższych, to czemu nie psów? Jak ktoś ma na to czas i pieniądze.- pisze mi Tomek, właściciel 7-letniego buldoga francuskiego. Na pytanie, czy sam pochowałby swojego psa, odpowiada:
- Nie, ja się do takich spraw nie nadaję. Po prostu będę pamiętać o moim psie. Ale na cmentarz nie pójdę!

Internetowy Ogród Psiej Szczęśliwości nie budzi kontrowersji. Na forach o psach, aż roi się od tekstów zrozpaczonych właścicieli, gdzie mogliby napisać o swoim zmarłym zwierzaku. - Nie wiedziałam o tym "sadzeniu kwiatków", ale zaraz się tym zajmę.- zdradza Kasia, była właścicielka kundelka, Gaii. - A gdyby blisko mojego miasta był taki cmentarz, odwiedzałabym ją często. Rozumiem ludzi, którzy nie potrafią sobie poradzić z odejściem zwierzaka. Trudno jest żyć bez kogoś, z kim spędziło się kilka, kilkanaście lat.

A co na to starsze pokolenie? - Psi cmentarz mogę jeszcze zrozumieć, ale internet? Każdy wie, że kochałeś tego psa, że ci przykro, że go nie ma. Po co to pisać. Usiądź, przypomnij sobie o psie, kocie. I tyle. - mówi moja babcia i pospiesznie odwraca się w drugą stronę. - Dżamil, to był najlepszy pies na świecie. Drugiego takiego nigdy nie znajdziesz.- zaczyna swoją opowieść babcia i czuję, że po raz kolejny będę musiała słuchać znanej mi historii.

Dzisiaj Psie Zaduszki. Niektórzy właśnie odwiedzają swoje zmarłe zwierzęta na jednym z niewielu cmentarzy dla zwierząt w Polsce. Inni zapalają świeczki Fafikom, Azorom, czy Reksiom w internecie. Nie jest ważne, gdzie właściciele chcą uczcić pamięć o swoich pupilach. Wszystko zależy od nich samych. Jeżeli jest im potrzebna wizyta na cmentarzu, czy wklejenie zdjęcia zwierzaka w Ogrodzie Psiej Szczęśliwości, mają do tego prawo. Najważniejsze, że wciąż pamiętają. Chociaż w ich życiu na pewno pojawił się już następca Fafika, w ich sercach wciąż jest miejsca dla starego, dobrego, pierwszego psa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

humppa
  • humppa
  • 11.07.2011 14:41

Psie cmentarze - czyli grzebowiska dla zwierząt to nie tyle fanaberia zwariowanych miłośników zwierząt, ale rozwiązanie prawne, pozwalające pochować zwierzę domowe w jedyny legalny sposób - polecam aktualna listę miejsc gdzie można pogrzebać ciało psa czy kota i godnie czcić jego pamięć: http://jekyllhyde.kakadoo.pl/?p=715

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie każde żywe stworzenie jest cząstką Boga i łaczenie tego z aktem pochówku nie jest przesadą. A co innego można zrobić z ciałem takiego stworzenia niż pochować? Przecież dzieci zawsze chowają rybki, chomiki, ja jako dziecko też pochowałam króliczka w ogrodzie. Idea miejsc gdzie każdy może pochowac swoje zwierzę jest dobra, bo ludzie którzy mogą to i tak robią to w ogrodzie, lesie czy pod blokiem. Chowanie ciała leży w naturze ludzkiej i wyznaczenie na to odpowiedniego miejsca jest moim zdaniem normalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
Psiaka miałem całe życie. Zdechł mi w marcu. A był od kiedy pamiętam. Do tej pory widzę go czasem latającego po mieszkaniu i słyszę jego szczekanie.
Oczywiście był on częścią mojej rodziny - ale cmentarz dla psa? zwierzęce zaduszki? to jak dla mnie przesada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapożyczamy z "zachodu" różne obce nam zwyczaje i święta (np. walentynki)... . Czemu w kraju gdzie hoduje się tyle psów i kotów, sprawa cmentarza dla zwierząt pozostaje tabu? Plus za temat i dobrze napisany tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) dosłownie wyciskacz łez. Sam mam psa, 6-cioletniego owczarka szkockiego i wiem jak bardzo można się przywiązać do zwierzęcia. To prawdziwy członek naszej rodziny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

też się wzruszyłam..wielki PLUS...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Asieńko... + za piękny tekst... Wzruszyłam się... Nawet w codziennym biegu brak mi mojego psa z którym przeżyłam pierwsze 18 lat mojego życia... :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.