Facebook Google+ Twitter

Zwierzenia molestowanej

Codziennie wiele kobiet staje sie obiektem pożądania przez mężczyzn. Najgorsze jest to, że są wśród nich najbliżsi, ci w których powinny mieć pomoc i wsparcie.

 / Fot. Dorota MichalczakW szary, ponury dzień spotykam kobietę - smutną. Oczy zachodzą łzami. Podchodząc do niej pytam: co się stało? - Niełatwo mówić, kiedy myślę o odległych czasach - wszystko wraca. Pani się zwierzę z tego co jest we mnie od bardzo dawna. Nie mówiłam o tym nikomu. Teraz mogę wyrzucić z siebie ten żal. Żal, żal... do osób bliskich, które w życiu zawiodły. Coraz bardziej moja rozmówczyni tonie we łzach.

Kto zawiódł?

Zawiódł ojciec, mąż, współpracownicy - mężczyźni. Ojciec - kiedy byłam nastolatką, a matki nie było w domu przychodził z plikiem banknotów w ręce mówiąc - chcesz? Dostaniesz lecz musisz coś dać. Byłam dla niego pożądaniem. To on miał mi zapewnić pomoc, opiekę - a wykorzystywał. Musiał wsuwać swe wstrętne ręce w majtki. Jakie to było obrzydliwe. Nie wiem czego oczekiwał, co czuł, kiedy ja drżąca nie byłam wstanie się obronić. Niewiele by brakowało, a dopuściłby się gwałtu. Mój Boże, ojciec – jak mógł.

W czym zawinił mąż?

Trudno było zaufać mężczyźnie - przełamałam się i wybrałam tego jedynego, chciałam mieć w nim wsparcie, pomoc. Nigdy mu o tym incydencie nie powiedziałam. Wolałam to zachować w tajemnicy. Uraz do mężczyzn był jednak tak silny, że bolało, kiedy mąż dotykał. Nie rozumiał dlaczego. Wszystko się bardzo szybko skończyło. Nieraz krzyczał, że chyba sprawia mi ból jak widział w moich oczach łzy.

Co się działo w pracy?

Szef, współpracownicy - przeważnie byli to mężczyźni. Dla nich wszystkie kobiety pracujące były obiektem pożądania. Kobieta i mężczyzna dla siebie stworzeni. W większej grupie zawsze było bezpiecznie. Zagrożenie było wtedy, kiedy trzeba było zostać sam na sam ze współpracownikiem - facetem. Przychodzili pod wpływem alkoholu, spragnieni kobiety - mieli wtedy większą odwagę.

Jak jest dzisiaj?

Dzisiaj - zastanawia się, po czym cicho wyznaje. - Boję się dotyku mężczyzny. Nie mam do nich zaufania i się boję ... Boję się, kiedy wyciągają w moim kierunku swoje ręce. Tak już chyba pozostanie.

Co teraz się dzieje z tymi, w których miało być wsparcie, a którzy zawiedli? Ojca już nie ma, mąż - już o nim zapomniałam, współpracownicy to już starzy ludzie, a może już ich nie ma.

Dziękuję za to że obdarzyła mnie pani zaufaniem i wyznanie przyniosło ulgę.

Tak, opowiedziałam o tym pani, bo wzbudziła pani moje zaufanie. Nikt więcej już o tym nie usłyszy. Niech dalej pozostanie to tajemnicą. Dzisiaj po tylu latach wiem, że to był błąd, żeby nie mówić o tym nikomu. Nie warto już do tego wracać.

Gdzie szukać pomocy?

Najszybciej pomoc znajdziemy w Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy
w Rodzinie - Warszawska "Niebieska Linia" (0-22) 668-70-00.
Poradnia działa w dni powszednie w godzinach 14.00 - 22.00;
dyżur prawny w ramach poradni odbywa się w poniedziałki i piątki w godz.: 18.00 - 22.00.
Pomocy szukajmy u dyżurnych policjantów,w Ośrodkach Zdrowia. Na pewno taką pomoc znajdziemy w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie, w każdym powiatowym mieście.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

Tadeuszu, sama poezja.
Jak widzimy to działa w obydwie strony
kto tu bardziej pokrzywdzony
on czy ona......

Komentarz został ukrytyrozwiń

szalone kobiety

strzeżcie się faceci
szaleją kobiety
coraz częściej molestują
prowokują, atakują
niby wątła, słaba płeć
najgorzej gdy zaczyna chcieć

strzeżcie sie faceci
szalonej kobiety
bo po pewnym czasie
opisze cię w prasie
wygra w swoim środowisku
ty zarobisz ale po pysku

strzeżcie się faceci
szalonej kobiety
nie odmówisz bo wyrzuci
tu zabierze a tam skróci
skarga na nic bo opinia
że tylko facet może być świnią

tad

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dzisiaj po tylu latach wiem, że to był błąd, żeby nie mówić o tym nikomu". - to jedne z ostatnich słów pani od zwierzeń. kilka dni temu spotykając ją - spytałam czy coś sie zmieniło.
Rozpłakała się i powiedziała, chciałam, myślałam ale się nie udało. Próbowała delikatnie powiedzieć panu, który zaczął starać sie o jej względy. Wstał - odszedł. Dalej wini za wszystko siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przed chwilą wysłuchałam reportarzu, o molestowaniu dziewczynki przez ojca. Matka jej nie wierzyła. Broniła męża, twierdziła że dzieciak ma bujną fantazję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego też poruszyłąm ten temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli wiemy o takich przypadkach dotyczących dzieci, kobiet czy mężczyzn to powinniśmy starać wyjść im z pomocą. Jest to napewno bardzo trudnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 18:37

Aga proszę o rozszerzenie Pani wypowiedzi, ja niekiedy tak się czuję na tym forum i dlatego często milczę!;-))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 18:33

I jeszcze dodam, ze wiem takze o istnienia doroslych juz mezczyzn, nad ktorymi znecaja sie ich zyciowe partnerki.
Oni rowniez milcza.
Z tych samych powodow.
I im takze potrzebna jest pomoc.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 18:21

Alez Panie Przemysławie, przyklad chlopca takze podlega tym samym prawidlom, o ktorych wspominalam.
Uprzejmie prosze zwrocic uwage, ze uzylam terminu "DZIECI", czyli mialam na mysli nieletnich zarowno plci zenskiej jak i meskiej. Zatem nie rozumiem przyczyny Panskiego najezenia sie.
Pozdrawiam cieplutko, Aga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jesteśmy dla siebie stworzeni, by sie kochać, a nie ranić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.