Pozycja materiału w rankingach:
Autobiografię Doroty Sumińskiej przeczytałem niejako "z braku laku", czyli nieobecności bardziej wartościowych książek w zasiegu ręki. Dodatkowo koleżanka, która mi ją pożyczyła, raczej wspominała o stracie pieniędzy i czasu, niż o walorach tejże.
Pełny tytuł dzieła Doroty Sumińskiej ma szansę trafić do Księgi Rekordów Guinnessa ze względu na swoją długość. Brzmi on mianowicie tak: "Autobiografia na czterech łapach, czyli historia jednej rodziny oraz psów, kotów, krów, koni, jeży, słoni, węży... i ich krewnych". Uff! I od razu należy zaznaczyć, że czworonogi zajmują w tej książce poczesne miejsce, by nie powiedzieć najważniejsze. Trudno się temu dziwić, zważywszy, iż Sumińska jest lekarzem weterynarii z ogromnym bagażem wiedzy i doświadczenia, którym dzieli się z widzami programu "Zwierzowiec" i słuchaczami audycji "Nocne zwierząt zwierzenia".
Artykuły
(395)
Galerie
(126)
Średnia ocen
(3.97)
Wiek: 51 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Jestem, więc piszę. Piszę, więc jestem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Stachowiak 09.04.2012 21:59
Haha, kompletna klęska wychowawcza... cóż, podobno nie wolno wymawiać tak mocnych słów jak "nigdy", "zawsze", "kompletna". Faktycznie - nie wolno. Jestem 31 letnią córką Doroty Sumińskiej, córką, która miała bardzo poważne zawirowanie w życiu i wyszła z niego po mistrzowsku, oczywiście z pomocą Mamy, a jakże. Po strasznym okresie nie ma śladu, zresztą nikt dziś nie uwierzyłby, że ta szanowana, atrakcyjna i niegłupia dziennikarka to nieszczęsna Marta, ofiara "kompletnej klęski wychowawczej". Pozdrawiam Recenzenta i wszystkich, którzy czytali bądź czytają książki mojej Mamy, Doroty Sumińskiej!
Tadeusz Stube 19.07.2009 15:26
Byłem stałym słuchaczem dr. Sumińskiej w radiowej jedynce.
Żałuje że nie ma już tej audycji.
Pozdrawiam wszystkich zwierzętocholików!
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2056)