Facebook Google+ Twitter

Zwycięska Portugalia żegna się z MŚ. Smutna bramka Ronaldo

Gra Portugalii różniła się znacznie od jej gry w pierwszych meczach. Dogodnych sytuacji Ronaldo do strzelenia bramek trudno zliczyć, ale jego drużyna wygrała z Ghaną skromnie, 2:1.

 / Fot. By Fanny Schertzer (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsSwoją pierwszy strzał w tym spotkaniu Cristiano oddał już w 5. minucie, ale piłka uderzyła w poprzeczkę i od bramki dzieliły ją centymetry. Kolejny strzał Portugalczyka obronił bramkarz. Wówczas CR7 w idealnej sytuacji, po dośrodkowaniu Pereiry, uderzył głową w sam środek bramki czym ułatwił zadanie Daudzie. W 23. minucie dogodne sytuacji do zdobycia bramki był Gyan. Ghańczyk mocno uderzył piłkę z rzutu wolnego, ale Bento pewnie obronił ten strzał. Na pierwszą bramkę Ghany trzeba było czekać do 31. minuty. Był to jednak gol samobójczy. Po dośrodkowaniu Veloso niefortunnie piłkę kolanem uderzył Boye. Ten sam piłkarz omal nie strzelił kolejnej samobójczej bramki w ostatniej minucie pierwszej połowy. Na szczęście dla Ghany piłka minęła bramkę, a tak niewiele brakowało by Ghańczyk włączył się do walki o tytuł króla strzelców. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się skromnym prowadzeniem Portugalii.

Kolejna połowa rozpoczęła od zdecydowanych ataków Ghany. Efektem tego była strata bramki przez Portugalczyków już w 57. minucie, kiedy to głową piłkę do siatki skierował Gyan. Niefrasobliwość obrońców sprawiła, że Beto nie miał żadnych szans na obronę tego strzału. Wkrótce okazję do zdobycia drugiej bramki miał Waris, ale piłka przeleciała dosłownie kilka centymetrów obok słupka. Swoje stuprocentowe sytuacje zmarnował także Ronaldo. W 74. minucie Portugalczyk został nawet odepchnięty w polu karnym, ale arbiter pozostał niewzruszony i nie odgwizdał jedenastki. W końcu napastnikowi Realu Madryt udało się wykorzystać prezent od bramkarza Ghany i w 81. minucie strzelił swoja pierwsza i jak się później okazało jedyna bramkę na tych mistrzostwach. Sam strzelec nie celebrował jednak radością tego trafienia wiedząc, że nie daje ono Portugalii awansu do 1/8. Do pełni szczęścia brakowało bowiem jeszcze trzech bramek. Mimo szybko upływającego czasu Portugalczycy stworzyli sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji na podwyższenie wyniku, ale tak dziś jak i w cały turnieju razili niespotykaną nieskutecznością, co było chyba główną przyczynę tak słabego końcowego rezultatu. W tym spotkaniu też się już nic nie wydarzyło i mecz zakończył się wynikiem 2:1.

Zwycięstwo Portugalii nie dało jej awansu do kolejnej rundy, ale podopiecznym Paulo Bento udało się godnie pożegnać się z mundialem. Ghana także dzisiaj zagrała swój ostatni mecz podczas MŚ w Brazylii. Awans wywalczyły Niemcy i Stany Zjednoczone.

Podopieczni Joachima Loewego zmierzą się z w poniedziałek z Algierią, natomiast Amerykanie powalczą o ćwierćfinał we wtorek, a ich przeciwnikiem będzie Belgia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To była mocna grupa. Śniady koń nie zawiódł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.