Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

167555 miejsce

Zwycięstwo na otarcie łez

Zwycięstwem zakończyli Szwajcarzy swój udział w Euro 2008. W ostatnim meczu pokonali 2:0 Portugalczyków, którzy – pewni awansu – wystąpili w rezerwowym składzie.

Luiz Felipe Scolari dał odpocząć niemal wszystkim zawodnikom pierwszej jedenastki swojej drużyny. W związku z tym na murawie nie pojawili się m.in. Cristiano Ronaldo, Nuno Gomes, Deco i Ricardo Carvalho. Szansę otrzymali za to Ricardo Quaresma, Nani i inni gracze, którzy dotąd oglądali turniej głównie z ławki rezerwowych.

Szwajcarzy przystąpili do meczu bardzo zmobilizowani. Mimo iż nadzieje na awans stracili już cztery dni wcześniej – po porażce z Turcją – chcieli godnie pożegnać się z turniejem i własną publicznością.

Cios za cios


Spotkanie od pierwszych minut było bardzo wyrównane i zacięte. Wśród Portugalczyków wyróżniał się Quaresma – już na początku popisał się świetnym dośrodkowaniem, po którym groźnie głową uderzał Helder Postiga. Napastnik reprezentacji Portugalii był jednak na spalonym.

Szwajcarzy mieli pierwszą dobrą okazję po kwadransie, gdy Ricardo z trudem obronił strzał Behramiego. W odpowiedzi, po rzucie wolnym Naniego, na bramkę Zuberbühlera uderzał Pepe. Bramkarz gospodarzy zdołał jednak instynktownie sparować piłkę na poprzeczkę.

Szwajcar Goekhan Inler (z lewej) walczy o piłkę z Portugalczykiem Raulem Meirelesem. Z prawej Stephan Lichtsteiner. / Fot. PAP EPA SRDJAN SUKINiedługo potem znów zakotłowało się pod szwajcarską bramką. Tym razem uderzał Helder Postiga, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokował Philippe Senderos. Swoje szanse mieli też gospodarze, ale strzelali obok bramki, albo też dobrze interweniował Ricardo. Tak było np. w 32. minucie, gdy w świetnym stylu obronił strzał głową Hakana Yakina.

Postiga coraz częściej nękał defensywę gospodarzy. Aż w końcu, w 36. minucie, trafił do siatki. Arbiter odgwizdał jednak pozycję spaloną. Powtórki pokazały, że się pomylił. Do przerwy wynik nadal był bezbramkowy, imponować mogła za to statystyka fauli (w sumie aż 26).

Popis Yakina


W drugiej połowie znów zaatakowali Portugalczycy. W 53. minucie Nani znalazł się sam na sam z Zuberbühlerem, ale gospodarzy ponownie uratował słupek. Im dłużej trwał mecz, tym śmielej atakowali jednak Szwajcarzy. Na bramkę Ricardo bez powodzenia strzelali Behrami oraz wprowadzony po przerwie do gry Barnetta. Po godzinie gry, potężnym uderzeniem z dystansu popisał się Inler. Piłka otarła się o zewnętrzną część słupka.

Wreszcie Szwajcarzy dopięli swego. W 71. minucie niewidoczny wcześniej Derdiyok dograł do Hakana Yakina, który stanął oko w oko z Ricardo i, ku uciesze tłumnie zgromadzonych kibiców, nie zmarnował okazji. Szwajcaria objęła prowadzenie.

Portugalczycy próbowali wyrównać, ale ich wysiłki były mało przekonujące. Najlepszą okazję miał kilka minut po stracie gola Quaresma. Wbiegł w pole karne, pogubił się jednak w dryblingu i zamiast strzelać, niedokładnie podawał do partnera z zespołu.

Nadzieję na zdobycie choćby punktu w tym spotkaniu ekipa Portugalii straciła kilka minut przed końcem. Fernando Meira sfaulował Barnettę w polu karnym. Sędzia Konrad Plautz z Austrii podyktował jedenastkę, którą silnym strzałem na bramkę zamienił Hakan Yakin. Dla kapitana Szwajcarów było to drugie trafienie w meczu, a trzecie podczas całego turnieju. Tylko on strzelał bramki na Euro 2008 dla współgospodarzy turnieju. Nic więc dziwnego, że otrzymał owację na stojąco, gdy schodził z boiska w 86. minucie.

Zwycięstwo w trzeciej serii spotkań nie zmieniło sytuacji Szwajcarów, którzy pozostali na ostatnim miejscu w grupie A. Był to jednak miły akcent na otarcie łez po nieudanym, pechowym dla Szwajcarów turnieju – szczególnie dla Jakoba Kühna, dla którego był to ostatni mecz w roli selekcjonera reprezentacji narodowej. Z kolei Portugalczycy, mimo porażki, awansowali do ćwierćfinałów z pierwszej pozycji. Za cztery dni zmierzą się z Niemcami, Austrią lub ewentualnie Polską – wszystko zależy od poniedziałkowych rozstrzygnięć w grupie B.

Szwajcaria – Portugalia 2:0 (0:0) H. Yakin 71 i 83

Żółte kartki: H. Yakin, Fernandes, Vonlanthen, Barnetta – Ferreira, Meira, Miguel, Ribeiro
Sędziował: Konrad Plautz (Austria)

St. Jakob Park, Bazylea

Szwajcaria: Zuberbühler – Lichtsteiner (83 Grichting), Müller, Senderos, Magnin – Behrami, Fernandes, Inler, Vonlanthen (61 Barnetta) – H. Yakin (86 Cabanas), Derdiyok.
Portugalia: Ricardo – Miguel, Pepe, Bruno Alves, Ferreira (41 Ribeiro) – Quaresma, Meira, Veloso (71 Joao Moutinho), Meireles, Nani – Postiga (74 Almeida).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobrze napisana relacja. Już nie miałem siły, żeby oglądać retransmisję tego spotkania;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.