Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61819 miejsce

Zwycięstwo Polaków w pięciosetowym boju z Bułgarią

Reprezentacja Polski siatkarzy odniosła zwycięstwo w swoim pierwszym meczu w finałowym turnieju Ligi Światowej. Podopieczni Andrei Anastasiego pokonali Bułgarię 3:2 po pięciosetowym, dramatycznym spotkaniu.

Sonda

Kto był najlepszym zawodnikiem meczu?

Atak Bartosza Kurka podczas meczu z Bułgarią w grupie E finałowej rundy Ligi Światowej w siatkówce mężczyzn, 6 lipca w Gdańsku. / Fot. PAP/Adam WarżawaNiestety, biało-czerwoni okupili to zwycięstwo kontuzją Zbigniewa Bartmana, której nabawił się w piątym secie.

Michał Ruciak show

Zwycięstwo w premierowej partii gospodarze mogą zawdzięczać przede wszystkim świetnej zagrywce Michała Ruciaka, która praktycznie „ustawiła” im całego seta – na samym początku, przed pierwszą przerwą techniczną, oraz w środkowej fazie (16:12). Biało-czerwoni dołożyli do tego szczelny blok, raz po raz zatrzymując atakujących Bułgarów.

Co prawda trener gości, Radostin Stojczew, próbował ratować sytuację zmianami, czy biorąc czas. Polacy jednak zachowali należyte skupienie i ze spokojem „dowieźli” prowadzenie do końca, prezentując kilka efektownych zagrań.

Zwrot sytuacji

Od początku drugiej odsłony toczyła się wyrównana walka punkt za punkt. Żadnej z drużyn nie udało się wypracować choćby trzech „oczek” różnicy. Bułgarski blok „rozrzucał” Łukasz Żygadło, urozmaicając atak gospodarzy. Jego vis a vis, Andriej Żekow, opierał grę na dwóch zawodnikach. Mimo wszystko, długo utrzymywał się remis, a przy rezultacie 18:18, gdy zatrzymany został Bartosz Kurek, o przerwę poprosił Andrea Anastasi.

W decydujących momentach, po powrocie na boisko, więcej „zimnej krwi” zachowali Bułgarzy. Zbigniew Bartman miał w górze szansę na setbola, lecz uderzył minimalnie w aut. Niestety, jego koledzy zagrali zbyt nerwowo i niedokładnie w kolejnej akcji, co zemściło się przegraną do 23.

Biało-czerwoni zostali „wybici z rytmu”. Świadczyło o tym już samo otwarcie trzeciej części, kiedy nasi rodacy nie potrafili przyjąć zagrywki Żekowa. Wskutek tego na pierwszej przerwie technicznej tracili do przeciwników 5 punktów.

Po tak słabym fragmencie gospodarze zostali „rozbici” i nie umieli podjąć walki. Coraz lepiej spisywał się Matej Kazijski, omijając i obijając ręce próbujących go zatrzymać Polaków. W żadnym elemencie Mistrzowie Europy nie grali na swoim poziomie, więc nie mogła dziwić wysoka porażka.

Czytaj też: Dramatyczne zwycięstwo dopiero w tie-breaku

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dużo artykułów na temat tego meczu a ja ciągle szukam danych statystycznych tzn jak punktowali nasi siatkarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Olga Ryszka
  • Olga Ryszka
  • 07.07.2011 08:57

Szkoda Zbyszka.. Odejście czołowego zawodnika będzie ciosem dla całej drużyny. Z tak dużą przewagą nad Bułgarią w tie-breaku, tuż po kontuzji Bartmana dopuściliśmy do remisu. To miało bardzo duży wpływ na grę reszty zawodników, co chwilę spoglądali na Zbigniewa. Jeśli nie wyzdrowieje zapewne zastąpi go Piotrek Gruszka..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.