Facebook Google+ Twitter

Zwycięstwo Rosy w meczu z KKS Tychy

Choć przez dwie pierwsze kwarty prowadzili goście, to w decydującym momencie sprawy w swoje ręce wzięli doświadczeni koszykarze Rosy Radom i pokonali ostatecznie KKS Tychy 86:72 w meczu I ligi.

Przez niemal całą pierwszą połowę to przyjezdni dyktowali warunki gry. Działo się tak zapewne również dlatego, że radomianie rozpoczęli "piątką" bez Piotra Kardasia, odczuwającego jeszcze skutki nieszczęśliwego upadku w Dąbrowie Górniczej.

Od początku meczu prowadzili tyszanie. Co prawda Rosa objęła prowadzenie 10:8 po świetnym podaniu Artura Donigiewicza i akcji "dwa plus jeden" Pawła Wiekiery, ale taki stan nie trwał zbyt długo. Po czasie wziętym przez Tomasza Służałka, opiekuna przyjezdnych, jego podopieczni wrócili do dobrej dyspozycji. Wraz z końcową syreną celny rzut niemal z połowy boiska oddał Dawid Witos, wobec czego pierwsza kwarta zakończyła się wygraną KKS-u, 20:17.

Na otwarcie drugiej części dwoma "trójkami" popisał się Piotr Hałas i przewaga jego drużyny wzrosła do jedenastu "oczek". Na moment została trochę zniwelowana, po tym jak zza linii 6,75m trafił Jakub Zalewski, jednakże straty i wyraźny brak pomysłu na rozwiązanie poczynań ofensywnych spowodowały, iż trener gospodarzy, Piotr Ignatowicz, zmuszony był poprosić o przerwę (23:34). Potem udało się radomianom nieco zmniejszyć stratę.

Po przerwie na parkiecie w szeregach Rosy pojawił się Piotr Kardaś. Wejście rozgrywającego wyraźnie "ożywiło" grę, dało również opanowanie i spokój w nerwowych momentach. Głównie za sprawą wspomnianego wyżej zawodnika, a także grającego po profesorsku Pawła Wiekiery i asystującego mu Artura Donigiewicza, najpierw udało się odrobić różnicę, a po kilku chwilach wyjść na prowadzenie. Gospodarze zdobyli 13 punktów z rzędu, przy zerowym dorobku rywali (49:42). To wystarczyło, aby kontrolować przebieg spotkania.

W czwartej kwarcie radomianie "szanowali" piłkę i starali się grać spokojny basket, nie dając przeciwnikowi zbliżyć się na niebezpieczny dystans. "Rozstrzelał" się Piotr Olczak, zdobywając wiele punktów, ale był to zbyt późny zryw. Rosa zwyciężyła ostatecznie 86:72.

Rosa Radom - KKS Tychy 86:72 ( 17:20, 19:22, 32:13, 18:17 )
Rosa:
Wiekiera 26, Radke 12 (1), Donigiewicz 11, Przybylski 2, Łukomski 0, Zalewski 19 (4), Nikiel 8, Kardaś 6 (2), Podkowiński 2, Urbaniak 0, Maj 0.
KKS: Witos 24 (4), Hałas 16 (4), Kwiatkowski 4, Markowicz 3 (1), Jarecki 0, Olczak 20 (4), Bzdyra 5 (1), Kijanowski 0, Goldammer 0

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.